Sąsiedzi kontra inwestor, czyli budowlany pat

Małgorzata Oberlan
Anita Matusiak, Artur Jankowski i Piotr Czernis  mieszkają w domach przy ul. Grabowskiego i bloków w sąsiedztwie zdecydowanie nie chcą
Anita Matusiak, Artur Jankowski i Piotr Czernis mieszkają w domach przy ul. Grabowskiego i bloków w sąsiedztwie zdecydowanie nie chcą Jacek Smarz
Czy po dawnym Torpo powstanie kompleks bloków? Właściciele niskich domów nadal protestują. Magistrat nie widzi powodów, dla których okolice dawnego Torpo miałyby zyskać miejscowy plan zagospodarowania. Pachnie zgodą na wysoką zabudowę...

[break]
Od długich miesięcy trwa pat wokół inwestycji, którą spółka Dawna Szwalnia chce przeprowadzić na terenie po zakładzie odzieżowym Torpo (od dawna zamkniętym). Działkę o powierzchni 1,5 ha z zakładowymi budynkami kupiła za 5,5 mln zł spółka Marbud Development.

W planach wówczas były: nadbudowa budynku po zakładzie, stworzenie kompleksu 120 mieszkań i sklepów. Już wtedy protestowali sąsiedzi z domów jednorodzinnych przy ulicach Grabowskiego, Mohna i Konfekcyjnej.

Plany się zmieniły na gorsze dla sąsiadów. Biznesmen Jerzy Bańkowski (on jest inwestorem) wybudować chcę coś większego: kompleks bloków, z których najwyższe mają mieć 5 kondygnacji. Obok powstać mają miejsca parkingowe, place zabaw i skwery.

- Rozwiązaniem byłoby ustanowienie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla całej naszej okolicy - podkreślają nie od dziś Piotr Czernis, Artur Jankowski, państwo Matusiakowie i inni właściciele domów jednorodzinnych. Przypomnijmy, że uchwałę o takim planie podjąć może Rada Miasta z własnej inicjatywy, albo na wniosek prezydenta miasta.

Co na to prezydent?

Niedawno radna Iwona Michałek (PJN) interpelowała w tej sprawie. We wrześniu odpowiedział jej Zbigniew Fiderewicz, wiceprezydent miasta (całość dostępna w urzędowym BIP-ie, w zakładce „Interpelacje”).

- Wstępna analiza istniejącej zabudowy i zagospodarowania przedmiotowego terenu wykazała brak przesłanek dla sporządzenia MPZP dla tego obszaru - pisze wiceprezydent. - W stosunku do toczącego się postępowania w sprawie wydania kolejnej decyzji o warunkach zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie zespołu budynków mieszkalnych wielorodzinnych wraz z infrastrukturą towarzyszącą na terenie przy ul. Żwirki i Wigury 55, z wniosku spółki Dawna Szwalnia, należy stwierdzić brak przesłanek do jej zawieszenia.

Na koniec Zbigniew Fiderewicz dodaje, że „o ile Rada Miasta nie uchwali w czasie 9 miesięcy od dnia złożenia wniosku o ustalenie warunków zabudowy MPZP (czyli do 9 stycznia 2016 r.), prezydent musi podjąć postępowanie i wydać decyzję o warunkach zabudowy. Dalsze zwlekanie z wydaniem rozstrzygnięcia naraża organ na sankcje administracyjne, a także roszczenia odszkodowawcze”.

W Wydziale Architektury i Budownictwa słyszymy, że do dziś (16.10) decyzji jeszcze nie wydano. - Zapewniamy jednak, że dyrektor Adam Popielewicz osobiście angażuje się w tę sprawę i chce doprowadzić do kompromisu, który w jakimś stopniu przynajmniej zaspokoi interesy miasta, mieszkańców i inwestora - mówi Beata Gutkowska, kierownik referatu budownictwa w WAiB.

Za i przeciw: Inwestor i sąsiedzi

Inwestor Jerzy Bańkowski chciałby zburzyć Torpo i postawić kilka bloków.
- Nie po to kupiłem działkę, żeby zarastała chwastami.Ale osiedle będzie małe, ładne i najwyżej 5-kondygnacyjne. Nie będziemy budować cztery metry od granic działek, jak zezwala prawo budowlane, ale dziesięć. Budynki od strony ulic Grabowskiego i Mohna będą miały najwyżej trzy kondygnacje - zapewniał na naszych łamach.

Sąsiedzi tak wysokiej zabudowy sobie nie życzą.
- Nie zgadzamy się na wciskanie na siłę budownictwa wielorodzinnego w istniejące już osiedle domków jednorodzinnych i jego ubogą infrastrukturę komunikacyjną. Tu już chodzi o całe osiedle. Dlaczego bloki mają zaciemnić nam domy i ogródki? - mówią Wiesław i Alicja Matusiakowie, Piotr Czernis i Artur Jankowski, przedstawiciele protestujących.

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
antykomuna

co to znaczy "dać ludziom"? to nie były mieszkania, z reszta komu dać? i dlaczego dać za darmo?

c
ciekawska

5,5 mln i 120 mieszkań-nie mogło tego kupić miasto i dać ludziom lokale??? Naprawdę trzeba budować NOWE bloki a stare sprzedawać za bezcen????

M
Mariusz !!!

Powinno zacząć się wprowadzać, zwartą wysoką zabudowę, a nie niską i rozproszoną, o co od dawna apelują niektórzy urbaniści. Tylko taka zabudowa staje się MIASTOTWÓRCZA i obniża koszty utrzymania terenu przez gminę (w rozproszonej zabudowie jest dłuższa liczba dróg dojazdowych, które trzeba utrzymywać, dochodzą jeszcze koszty rozwlekłego transportu i przesyłu mediów). W ten właśnie sposób rozwijają się nowoczesne miasta na świecie. Zapobiega to spekulacyjnemu podbijaniu cen gruntów, oraz przyczynia się do ochrony krajobrazu - atrakcyjna architektura, a nie "Wolność Tomku w swoim domku" (na własnej działce budowlanej). Bliskość mieszkańców sprzyja też integracji więzi społecznych na danym terenie - utożsamianie się ze swoją okolicą. W zabudowie jednorodzinnej - wygrodzonej płotami, gdzie jezdnie są tylko ciągami komunikacyjnymi powstaje problem braku miejsc do wypoczynku. Natomiast przy dobrym założeniu architektoniczno-urbanistycznym można wyznaczyć takie obszary jak, place zabaw, tereny zielone, miejsca handlowo-usługowe, parkingi wielopoziomowe itp. Na tak zagospodarowanym terenie w symbiozie z otoczeniem (krajobrazem) ludzie chętnie zamieszkają. Nie bójmy się tworzyć przyjaznej przestrzeni, tak właśnie powinna wyglądać przyszłość terenów zurbanizowanych. Ps. Chcę dodać że nie reprezentuję deweloperów, tylko to są moje własne przemyślenia i konkluzje. Dziękuję również za wcześniejsze ocenzurowanie mojego komentarza i pozdrawiam Mariusz z BYDGOSZCZY.

a
awg

Jak zryty trzeba mieć łeb, żeby w mieście w okolicy, gdzie stoi już cała horda różnej maści bloków, protestować przeciw stawianiu bloków. A działająca przez kilkadziesiąt lat fabryka im nie przeszkadzała? I jeszcze myślą, że jak sami napiszą tu kilka idiotycznych komentarzy i nisko ocenią pozostałe to nikt się nie zorientuje, że spamują. Żenada.

A
ASAD

NAJNOWSZE DANE JUZ MÓWIA O TYLKO

Toruń liczy 186 835 stałych mieszkańców, a liczba osób zameldowanych w Toruniu na pobyt czasowy wynosi 6 405 (dane z 1 października 2015 r.). Wśród mieszkańców Torunia 54% stanowią kobiety, 46% to mężczyźni.

(źródło danych: ewidencja ludności UMT)

Wykres - Porównanie udziału kobiet i mężczyzn w ogólnej liczbie mieszkańców Torunia:
to ma prawie dokladnie tylu mieszkanców co w 1984 186 239 - to po co jeszcze budowac pustostany !!!

m
mieszkaniec

ccc ty to chyba z rubinkowa jestes skoro ci sie tak bloki podobaja

j
ja!

ale to co boją się że im słońce te bloki zabiorą czy co? o co ten lament?

D
Darek

Chłopie i nie tylko jemu bo tym co w tym skansenie tam, mieszkają a płacą jak za mieszkanie w bloku też i wcale się nie dziwię

M
Mariusz !!!

Do mmx. A gdzie jest miejsce do wypoczynku w jednorodzinnej zabudowie - wygrodzonej płotami, gdzie jezdnie są tylko ciągami komunikacyjnymi? Natomiast przy dobrym założeniu architektoniczno-urbanistycznym można wyznaczyć takie obszary jak, place zabaw, tereny zielone, miejsca handlowo-usługowe, parkingi wielopoziomowe itp. Na tak zagospodarowanym terenie w symbiozie z otoczeniem ludzie chętnie zamieszkają. I właśnie to jest przyszłością terenów zurbanizowanych.

m
mmx

@Mariusz, "Bliskości mieszkańców sprzyja też integracji więzi społecznych na danym terenie " -- ma Pan jakies dane na ten temat? Integrowac to sie moga cywilizowani ludzie i to z wlasnej woli. Jak ta "integracja" jest wymuszona to skutkuje "wolna amerykanka". Poza tym stawia Pan na pieniadze zamiast na ludzi -- przy wprowadzeniu gestej zabudowy, fakt, wszedzie jest blisko, takze blisko aby kazdy mogl innemu wejsc na glowe, w efekcie osoba nie ma zadnej mozliwosci odpoczynku, a w Toruniu coraz bardziej skomplikowane staje sie celowe skorzystanie z niego.

M
Mariusz !!!

Już dawno powinno się zacząć wprowadzać zwartą, wysoką zabudowę, a nie niską i rozproszoną, o co apelują urbaniści. Tylko taka zabudowa staje się MIASTOTWÓRCZA i obniża w przyszłości koszty utrzymania terenu przez gminę (w rozproszonej zabudowie jest dłuższa liczba dróg dojazdowych, które trzeba utrzymywać, dochodzą jeszcze koszty rozwlekłego transportu i przesyłu mediów). W ten właśnie sposób rozwijają się cywilizowane miasta na świecie. Zapobiega to spekulacyjnemu podbijaniu cen gruntów, oraz przyczynia się do ochrony krajobrazu - atrakcyjna architektura, a nie "Wolność Tomku w swoim domku" (na własnej działce budowlanej). Bliskości mieszkańców sprzyja też integracji więzi społecznych na danym terenie - utożsamianie się ze swoją okolicą. Jak więc widać jeśli chce się rozwijać to niema odwrotu od tej drogi. Więc ja BYDGOSZCZANIN dzielę się z wami moją sugestią, w celu dobrze pojętego interesu społecznego. Pozdrawiam TORUNIAN!

c
ccc

Właściciele niskich domów na wieś ! To jest miasto ! Chyba, że wykupią działkę po "Torpo".

m
mT

Trza było nie głosować na towarzysza to teraz nie mielibyście kłopotów.

m
mmx

Zycze obecnym mieszkancom szczescia, bo to im przede wszystkim bedzie potrzebne. Kasa niestety dziala jak walec w Toruniu, wystarczy wspomniec jak sie tow.Zaleskiemu zaswiecily oczka na mysl o "inwestorze" na Chelminskiej.

Dodaj ogłoszenie