Saudyjki rozgrzewają silniki

Sabina Waszczuk
„Usiądź za kółkiem. Noga na gaz” - pod takim hasłem saudyjskie kobiety walczą o prawo prowadzenia pojazdów. Dzisiaj kobieta za kółkiem już nikogo nie dziwi.

„Usiądź za kółkiem. Noga na gaz” - pod takim hasłem saudyjskie kobiety walczą o prawo prowadzenia pojazdów. Dzisiaj kobieta za kółkiem już nikogo nie dziwi.

<!** Image 2 align=none alt="Image 173935" sub="Kobiety z Arabii mogą prowadzić, o ile wyprowadzą się do innego kraju / Fot. thinkstock">Kampania „Women2drive” ma trwać do czasu ogłoszenia przez króla dekretu zezwalającego kobietom na kierowanie samochodem - napisali organizatorzy na serwisie społecznościowym Facebook. „Usiądź za kółkiem. Noga na gaz” czy „Saudyjki, rozgrzejcie silniki!” - takie wpisy można przeczytać m.in. na Twitterze.

<!** reklama>Saudyjskim kobietom chodzi o to, by mogły swoje codzienne sprawy załatwiać samodzielnie.

- Władze muszą przestać traktować kobiety jak obywateli drugiej kategorii i otworzyć drogi królestwa dla kierujących pań - oświadczyli obrońcy praw człowieka.

Rządzi islam

W Arabii Saudyjskiej nie ma wprawdzie formalnego zakazu prowadzenia samochodów przez kobiety, ale pod wpływem radykalnych duchownych prawa jazdy wydaje się tam wyłącznie mężczyznom. Wśród Saudyjek budzi to coraz więcej sprzeciwów.

Ikoną tej kampanii jest 32-letnia Saudyjka, Manal al-Szarif, która 21 maja została zatrzymana za prowadzenie pojazdu. Tydzień spędziła w areszcie. Kobieta utrzymuje, że zmuszono ją do podpisania oświadczenia, że w przyszłości nie będzie prowadziła auta.

Postępowanie władz zmusiło ją do działania. W wywiadzie dla CNN powiedziała, że deszcz zaczyna się od pojedynczej kropli - To symbol tej kampanii - dodała.

Akcja „Women2drive” to coś więcej niż tylko walka o posiadanie prawa jazdy. Chodzi o przyznanie Saudyjkom również innych praw. W tej chwili nie mogą one brać udziału w wyborach i muszą mieć pisemną zgodę od ojca, męża lub brata, by wyjechać z kraju lub pracować. Nie mogą nawet korzystać z transportu publicznego, aby się przemieszczać zmuszone są wynajmować szoferów lub taksówki.

Kobiety nie są gorsze

Do kampanii przyłączają się setki kobiet. Te odważniejsze nagrywają się w czasie jazdy i zamieszczają filmiki w Internecie.

- Kobiety mają doktoraty, są profesorkami na uniwersytetach, a nie wiedzą, jak się prowadzi auto - mówi jedna z nich, która dała się sfilmować podczas jazdy.

Tymczasem badania wykazują, że prowadzenie pojazdów jest zdecydowanie domeną kobiet. Tak przynajmniej wynika ze statystyk, publikowanych w naszym kraju.

W 2010 roku zarzuty popełnienia przestępstw drogowych w Polsce usłyszało 150 tys. 399 podejrzanych. Zdecydowaną większość z nich stanowili mężczyźni - 95,8 proc. Liczba kobiet podejrzanych o takie przestępstwa wyniosła 6 tys. 328, co stanowi 4,2 proc. ogółu podejrzanych.

- Chęć zdobycia prawa jazdy przez kobiety to już nie tendencja rosnąca, to norma - mówi Antoni Odejewski, doświadczony instruktor nauki jazdy. - Do nauki wracają nawet te panie, które kiedyś za szybko się poddały. Mówią, że dziś bez prawa jazdy nie da się żyć. A one chcą niezależności. Nie ma znaczenia, czy zajmie im to 50 czy 100 godzin - kobiety są zdeterminowane, aby ten cel osiągnąć. Nie boją się zadawać prostych pytań, a mężczyzna ze wstydu nigdy tego nie zrobi, przez co pozostanie do końca niedouczony - wskazuje ekspert. - Kobieta widzi przestrzeń inaczej (samochód to dzieło mężczyzny - różnica w budowie mózgu), przez co potrzebuje dłuższej asymilacji z nim - tłumaczy Antoni Odejewski. - Baba za kierownicą to błędny stereotyp - uważa. - Kobiety są bardziej racjonalne, posiadają też barierę strachu - tę walkę muszą stoczyć same ze sobą - by po tym wewnętrznym pojedynku okazało się, że są lepsze od mężczyzn. Prowadzenie przez nich pojazdu można na pewno nazwać nonszalanckim, ale czy bezpiecznym? - to pokazują statystyki.


Ciekawostki

Prawo jazdy jako pierwsi wprowadzili Francuzi. Zgodnie z zarządzeniem paryskiej policji, od 1893 roku musiał je posiadać każdy kierowca w tym mieście.

W Polsce pierwsze przepisy drogowe powstały w 1826 roku, lecz dopiero niemal sto lat później, w roku 1921, powstał pierwszy polski Kodeks drogowy.

Pierwsze znaki drogowe na ziemiach polskich zostały wprowadzone w 1908 roku i było ich zaledwie pięć. O pierwszych licencjach dla automobilistów możemy mówić dopiero po 1918 roku.

Przepisy dotyczące praw jazdy określono w 1921, wraz z wejściem w życie pierwszego polskiego Kodeksu drogowego. Nowością stało się wprowadzenie kategorii prawa jazdy. Był to czas światowego sukcesu Henry’ego Forda, twórcy motoryzacji masowej, osobna kategoria prawa jazdy - IIB - uprawniała do prowadzenia jednego modelu samochodu - słynnego „Forda T”.

W roku 1931 Polska zakupiła licencję na wytwarzanie w kraju popularnego samochodu osobowego „Fiat 508”. Pojawiły się też kursy koedukacyjne - jazda samochodem przestała być wyłącznie męskim przywilejem.(autotest.onet.pl)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie