2/8 Zamknij

"Mokre widzenia", "intymniaki" - tak mówią o nich więźniowie i aresztowani oraz ich partnerki. Widzenia standardowo

www.sw.gov.pl; tekst: Małgorzata Oberlan

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

"Mokre widzenia", "intymniaki" - tak mówią o nich więźniowie i aresztowani oraz ich partnerki. Widzenia standardowo trwają godzinę i przysługują nawet 2-3 razy w miesiącu. Porucznik Wollmann od razu jednak zaznacza: każdy przypadek jest indywidualny. Bo wyjść trzeba od tego, że upragnione spotkanie z ukochaną osobą to forma nagrody. Reguluje to przepisami Kodeks karny wykonawczy (art. 137 i 138).

Wniosek o intymne widzenie pisze albo sam osadzony, kierując go do wychowawcy czy nawet dyrektora zakładu karnego, albo... jego partnerka. Nie jest to rzadkością - kobiety same wnioskują o "intymniaki", by pokazać zazdrosnemu mężowi czy narzeczonemu, że im zależy. A zazdrość jest częstym uczuciem, towarzyszącym wielomiesięcznej czy wieloletniej izolacji. Sposobem żony czy konkubiny zatem na okazanie wierności bywa własnoręcznie napisany wniosek o widzenie bez dozoru. - Dość często też wniosek pisze w imieniu osadzonego, wnioskując o nagrodę, sam wychowawca - dodaje rzeczniczka Służby Więziennej w Bydgoszczy.

POLECAMY
Areszt śledczy w Toruniu. Tak wyglądają cele w toruńskim okrąglaku
Policjanci w Toruniu i okolicach łamali prawo. Kiedy, gdzie i jak?
Szkoły nauki jazdy w Toruniu. Ranking 2019. Sprawdź która jest najlepsza?


Na zdjęciu: Porucznik Agnieszka Wollmann, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Bydgoszczy Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy