Seniorzy z Kujawsko-Pomorskiego mieli zarobić albo pomóc. Stracili setki tysięcy zł!

Małgorzata Wąsacz
Małgorzata Wąsacz
Oszuści wykorzystują dobre serce seniorów i chęć niesienia pomocy np. wnuczkowi
Oszuści wykorzystują dobre serce seniorów i chęć niesienia pomocy np. wnuczkowi Archiwum PPG
Udostępnij:
Oszuści wyłudzili od 84-letniej bydgoszczanki 380 tys. zł, a od 66-letniego mieszkańca Janikowa - 200 tys. zł. To oszustwa na akcje i kryptowaluty. Wciąż żniwa mają fałszywi policjanci i wnuczkowie.

Zobacz wideo: Waloryzacja 2022 - od marca podwyżki

Nie ma tygodnia, by w regionie senior nie stracił kilkudziesięciu czy kilkuset tysięcy zł. Oszuści wykorzystują ich dobre serce, chęć niesienia pomocy albo szybkiego zarobienia dużych pieniędzy.

Na kryptowalutach miał zarobić, a stracił

380 tys. zł - to najwyższa kwota, jaką w regionie naciągacze wyłudzili od osoby starszej. Tyle straciła 84-latka z Bydgoszczy, która chciała zainwestować w akcje. Wykonywała polecenia oszusta, który się z nią kontaktował. Mężczyzna uzyskał zdalny dostęp do jednego z jej kont. Wciąż przekonywał seniorkę, że jej zainwestowane pieniądze „już zarabiają”. W międzyczasie oszust zdobył wszelkie dane do wykonywania przelewów i ich uwierzytelniania i w ciągu dwóch tygodni przelał z konta bydgoszczanki łączną kwotę 380 tys. zł!

Z kolei senior z Janikowa przeglądając popularny portal społecznościowy trafił na reklamę zachęcającą do inwestycji pieniędzy na giełdzie kryptowalut. Skuszony ofertą „kliknął„ w ikonę, a następnie wpisał swój numer telefonu w formularzu kontaktowym. Wkrótce zadzwonił do niego rzekomy analityk, który zapewnił, że tego typu inwestycje są całkowicie bezpieczne i w krótkim czasie przynoszą spory zysk. Za jego namową 66-latek zgodził się założyć konto na platformie kryptowalut. Systematycznie inwestował na giełdzie różne sumy. Niestety, zamiast obiecanych zysków, mężczyzna stracił wszystkie zainwestowane środki - łącznie 200 tys. zł.

Pieniądze wyrzucili z okna w reklamówce

Pomimo wielu apeli, wciąż żniwa mają fałszywi policjanci i wnuczkowie. Schemat ich działania za każdym razem jest podobny. Mówią, że są wnuczkiem i pilnie potrzebują pieniędzy na okazyjny zakup, inwestycję życia lub w związku z wypadkiem drogowym. Czasem mówią, że są policjantami i przekonują seniorów, że ich pieniądze są zagrożone i że trzeba je przelać na inne konto, aby były bezpieczne.

Niestety, na takie opowieści niedawno dała się nabrać 86-latka z Bydgoszczy. Mężczyzna dzwoniący na telefon stacjonarny podawał się za jej wnuczka i oznajmił, że miał wypadek. Potrzebne mu były pieniądze, bo w przeciwnym razie pójdzie do więzienia. Pokrzywdzona powiedziała, że ma w domu 108 tys. zł. Wówczas rzekomy wnuk oświadczył, że za chwilę przyjdzie do niej adwokat, któremu kobieta ma przekazać pieniądze. Po chwili pojawił się młody mężczyzna, któremu seniorka wręczyła worek foliowy z całą posiadana gotówką.

Z kolei na telefon komórkowy 83-latki zadzwonił nieznany jej mężczyzna i powiedział, że do odbioru są trzy przesyłki polecone, po czym zakończył rozmowę. Po chwili zadzwoniła kobieta z zastrzeżonego numeru przedstawiając się jako funkcjonariusz CBŚP. Poprosiła starszą panią, by ta pomogła w ujęciu oszustów, którzy roznoszą przesyłki. Poleciła kobiecie przygotować pieniądze i wyrzucić w reklamówce przez okno. Bydgoszczanka nie podejrzewając, że może to być oszustwo, wyrzuciła w przezroczystej reklamówce 21 tys. zł.

Inna seniorka, chcą uchronić oszczędności przed włamywaczami obserwującymi mieszkania, przez okno z dziewiątego piętra wyrzuciła reklamówkę z biżuterią i 50 tys. zł. Pieniądze mieli przejąć i zabezpieczyć „policjanci”.

Policjanci apelują do opiekunów osób starszych, by informowali i przypominali rodzicom i dziadkom o metodach działania oszustów.

- Ostrzegajmy przed osobami, które mogą chcieć wykorzystać ich życzliwość i ufność. Powiedzmy im jak zachować się w sytuacji, kiedy ktoś zadzwoni z prośbą o szybkie pożyczenie dużej sumy pieniędzy lub przekazanie jej jako gwarancji rozwiązania jakiegoś problemu. Wykorzystujmy do tego celu rodzinne spotkania, świąteczne obiady czy przypadkowe wizyty. Zwróćmy też uwagę na tego typu zagrożenie otaczającym nas samotnym seniorom - mówi Kamila Ogonowska z Zespołu Prasowego KWP w Bydgoszczy.

Policjanci apelują też do wszystkich, by nie dali się zwieść oszustom, którzy przesyłają informacje zawierające jakiekolwiek linki do „kliknięcia” czy też usiłują uzyskać dane autoryzacyjne kodu blik do płatności. Zdarza się tak podczas transakcji na popularnych portalach aukcyjnych.

Nie przegap

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Seniorzy z Kujawsko-Pomorskiego mieli zarobić albo pomóc. Stracili setki tysięcy zł! - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowości Gazeta Toruńska
Dodaj ogłoszenie