Sezon ogórkowy

Ryszard Giedrojć
Premier Donald Tusk w ostatniej chwili odwołał konferencję prasową, podczas której na oczach narodu chciał bohatersko spożyć gruntowego ogórka, wyhodowanego w Polsce. Jego sztabowcy zdobyli informacje, że kwadrans po nim wystąpi prezes PiS Jarosław Kaczyński i to nie po to, by zjeść dwa ogórki, zakąszając rodzimym pomidorem.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.nowosci.com.pl/img/glowki/giedrojc_ryszard.jpg" >Premier Donald Tusk w ostatniej chwili odwołał konferencję prasową, podczas której na oczach narodu chciał bohatersko spożyć gruntowego ogórka, wyhodowanego w Polsce. Jego sztabowcy zdobyli informacje, że kwadrans po nim wystąpi prezes PiS Jarosław Kaczyński i to nie po to, by zjeść dwa ogórki, zakąszając rodzimym pomidorem.

Niezmordowany Mariusz Kamiński, dzięki nadludzkim umiejętnościom nabytym podczas służby w CBA, dotarł do zeznań, które zamierza złożyć świadek koronny „Ryj”. Ten skruszony gangster lada moment ujawni, że minister rolnictwa Marek Sawicki zlecił Instytutowi Warzywnictwa w Skierniewicach wyhodowanie w warunkach laboratoryjnych kilkudziesięciu ogórków, których publiczne spożywanie przez polityków PO ma wzmocnić wizerunek tej partii przed wyborami. Wcześniej kierownictwo PO sondowało możliwość takiej pracy kamer, by premiera w trakcie spożywania ogórka mógł dublować kaskader. Jest oczywistą oczywistością, że Jarosław Kaczyński w zetknięciu z taką niegodziwością nie może milczeć. Dlatego, nie czekając aż „Ryj” złoży porażające zeznania PiS, chce powstania sejmowej komisji śledczej, która miałaby wyjaśnić osobliwe wystąpienie Tuska.

<!** reklama>Premier zapytany, czy w związku z epidemią zachorowań polski rząd rozważa zakaz importu ogórków z Hiszpanii, zasygnalizował ciekawy trop: „Nie dowiedziałem się, na czym polega ten fenomen, że bakteria zabija wyłącznie Niemców jedzących wyłącznie hiszpańskie ogórki, jest coś zastanawiającego w tym zdarzeniu”. Zdaniem prezesa Jarosława, nie można ufać politykom PO, głoszącym hasło: „Jedzmy wyłącznie polskie ogórki”. Jest to drastyczny przypadek próby odwrócenia uwagi od wcześniejszego wniosku PiS, dotyczącego prześwietlenia finansów PO. Nie jest tajemnicą, że rządząca koalicja mogłaby tym patriotycznym hasłem zjednać sobie życzliwość polskich producentów i sprzedawców warzyw, przy okazji prowokując aktyw PiS do ryzykownych zachowań konsumenckich. Wejście w sezon ogórkowy z tak poważnym atutem może być niezasłużoną premią dla mizernego premiera.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie