Skandal wokół NZS UMK

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Zarząd krajowy NZS zdelegalizował toruńskie struktury studenckiej organizacji, działające pod wodzą Piotra Mazura. Pobłogosławił zaś, podobnie jak władze uczelni, nowo wybrany zarząd.

Zarząd krajowy NZS zdelegalizował toruńskie struktury studenckiej organizacji, działające pod wodzą Piotra Mazura. Pobłogosławił zaś, podobnie jak władze uczelni, nowo wybrany zarząd.

<!** Image 2 align=right alt="Image 81280" sub="Paweł Sztama i Michał Janiak (poniżej) walczą o przywrócenie dobrego imienia Niezależnemu Zrzeszeniu Studentów na toruńskim uniwersytecie / Fot. Jacek Smarz">- Chcemy odbudować toruńskie NZS i jego dobre imię - mówi Paweł Sztama, przewodniczący działającego od miesiąca „legalnego” NZS UMK. Legalnego, czyli włączonego w krajowe struktury NZS, podporządkowanego Zarządowi Krajowemu NZS w Warszawie i jego przewodniczącemu, Marcinowi Leoszko.

Za „nielegalny” NZS UMK uznaje się organizację, zrzeszającą jeszcze rok temu ponad setkę żaków (brak dokładnych danych), której przewodniczy Piotr Mazur. Schedę przejął po Łukaszu Walkuszu, który został radnym miejskim PO. Obu panom „legalny NZS” zarzuca, że dążyli do secesji.

- Nie wypełniali zadań statutowych związku i zerwali kontakty z Warszawą. Pod ich kierownictwem organizacja w Toruniu stała się kliką, realizującą tylko własne interesy - mówi Michał Janiak, wiceprzewodniczący NZS UMK. Przypomina także głośną historię z organizacją Wampiriad, czyli akcji honorowego oddawania krwi przez studentów. - Wbrew woli władz krajowych, panowie Walkusz i Mazur występowali w roli ogólnopolskich koordynatorów akcji i ubiegali się o pieniądze z Ministerstwa Zdrowia. W roku 2006 pan Walkusz wnioskował o 42,9 tysiąca złotych, a rok później pan Mazur o 77,5 tysiąca. Co bulwersujące, w tej ostatniej kwocie zawarto także 12 tysięcy złotych wynagrodzenia dla pana Mazura. Ganimy taką postawę, bo działalność w NZS i organizacja krwiodawstwa to przecież wolontariat.

<!** Image 3 align=right alt="Image 81280" sub="Fot. Jacek Smarz">Piotr Mazur jeszcze kilka dni temu, w imieniu NZS, zapraszał na czuwanie pod aulą UMK w rocznicę śmierci Jana Pawła II. Wczoraj nie odbierał telefonu. Łukasz Walkusz odbierał, ale rozmawiać nie chciał. - Proszę pytania przesłać na mój adres mailowy. Odpowiem w trybie przewidzianym przez prawo prasowe - usłyszeliśmy i pytania wysłaliśmy.

Gdy „Nowości” drążyły temat NZS UMK, Piotr Mazur w sierpniu ubiegłego roku tłumaczył, że przewodniczy organizacji, która jest legalna, bo zarejestrowana w sądzie i autonomiczna wobec Warszawy. Co będzie dalej? - Jeśli pan Mazur nie zaprzestanie używania nazwy i logo NZS, sprawa trafi do prokuratury - uprzedza Paweł Sztama.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie