Skarbnik działki

Joanna Pociżnicka
Rozmowa z BOLESŁAWEM TYMOLEWSKIM, skarbnikiem Torunia.

Rozmowa z BOLESŁAWEM TYMOLEWSKIM, skarbnikiem Torunia.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168396" sub="Skarbnik miasta podczas prezentacji budżetu na jednej z sesji Rady Miasta Fot. Jacek Smarz">Po kilkunastu latach pracy w toruńskim magistracie odchodzi Pan ze stanowiska. W jaki sposób został Pan skarbnikiem?

Zupełnie przez przypadek. Był rok 1997 roku, pracowałem w Merinoteksie. Prezydentem był wtedy Zdzisław Bociek, to była połowa kadencji. Wtedy też ówczesny skarbnik, Andrzej Borowski zrezygnował ze swojego stanowiska. Zaproponowano, żebym go zastąpił.

A Pan się zgodził.

Tak, pierwszego lipca 1997 roku pierwszy raz przyszedłem do pracy w Urzędzie Miasta. Byłem przerażony. Nie wiedziałem nic o pracy w samorządzie, nigdy wcześniej nie miałem z budżetówką nic wspólnego. To był trudny czas. Dane dotyczące księgowości, planowania wydatków czy rejestracji są zupełnie inne niż w zwykłym biznesie. Doszły również sprawy związane z budżetem. Praca zadaniowa. Musiałem się tego wszystkiego nauczyć.

<!** reklama>Było trudno?

Dysponowałem danymi, liczbami, przewidywaniami, ale to, co mnie wydawało się logiczne, zupełnie nie przekonywało radnych. Pamiętam jedną taką sytuację odnośnie budżetu. Po sesji wywiązała się dyskusja. Wiedziałem, że mam rację. Świadczyły o tym liczby i rachunki. A jednak nie wiadomo dlaczego, radni zagłosowali odwrotnie. Wtedy czułem, że poniosłem porażkę, jednak prezydent Bociek powiedział mi, że nie mam się przejmować, bo mieć rację to jedno, a przekonać do tej racji to już zupełnie inna sprawa. Zapamiętałem na całe życie.

Jak wyglądały początki?

Magistrat różnił się od dzisiejszego. Podczas prezydentury Boćka było aż 50 radnych, a prezydent był wybierany przez Radę Miasta. Wszystkim rządził zarząd miasta, który był koalicyjny. A jeśli koalicja, to wiadomo, że działania były wyważone, a rozwój miasta mało dynamiczny. Miałem do czynienia także z zupełnie innymi pieniędzmi. W roku 1997 dochody budżetu wynosiły ok. 235 mln złotych, wydatki 267 mln złotych, a inwestycje 76 mln złotych. Taki budżet zastałem i taki musiałem realizować. Dla porównania budżet na rok 2011 składa się z dochodów, które wynoszą 920 mln złotych, wydatków opiewających na 1 mld 102 mln złotych oraz inwestycji wynoszących 470 mln złotych. Wielkość budżetu w ciągu 14 lat się zwiększyła się prawie 4 razy.

Inaczej się nimi dysponuje?

Zdecydowanie. Wcześniej o przeznaczeniu środków decydował zarząd miasta, teraz decyduje jednoosobowo prezydent. To on dyktuje również kierunek rozwoju miasta i wydatkowania środków. On narzuca te wartości. A skarbnik ma rolę służebną. Moim zadaniem było szukać dochodów. Chodziło o to, żeby źródło dochodów wykorzystywać w sposób optymalny. Obecnie urząd jest bardziej scentralizowany, w związku z czym decyzje mogą być podejmowane bardziej odważnie.

Ile wynosi obecnie dług miasta?

Dług na koniec roku 2011 wyniesie 701 mln złotych. Mały nie jest, ale jest bezpieczny.

A w jakim stanie zostawia Pan budżet miasta?

Dzisiaj widać, że kryzys jeszcze nie minął. Musimy nauczyć się z nim żyć. Nauczyć się oszczędzać i nie mówię tutaj o zmniejszeniu liczby inwestycji. Oszczędność jest wtedy, kiedy wydajemy na oświetlenie czy sprzątanie o 2-5 procent mniej niż mamy przeznaczone. Tego powinniśmy się nauczyć.

Jestem przekonany, że budżet zostawiam w dobrej kondycji. Świadczy o tym rozwój miasta, a także ratingi, które potwierdzają, że nasze miasto bardzo dobrze radzi sobie z realizacją budżetu.

Kto zostanie mianowany nowym skarbnikiem?

Najlepsza osoba na to miejsce, czyli Magdalena Flisykowska-Kacprowicz. Nie mam cienia wątpliwości, że w jej rękach budżet Torunia będzie bezpieczny.

Kiedy w takim razie zaczynają się Pana najdłuższe wakacje?

W czwartek podczas sesji Rady Miasta Torunia zostanę oficjalnie odwołany z datą 31 marca 2011 roku. Od kwietnia zajmę się wyłącznie działką, która sprawia mi ogromną przyjemność. Miesiąc temu urodził mi się wnuk Kajetan, więc na pewno wnukami się zajmę .

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie