Skatował własną matkę

Anita Etter
W niedzielę w jednym z mieszkań na ulicy Rybackiej policja znalazła ciało kobiety. Wszystko wskazuje na to, że zabił ją Bartosz P., syn ofiary, bijąc matkę do nieprzytomności.

W niedzielę w jednym z mieszkań na ulicy Rybackiej policja znalazła ciało kobiety. Wszystko wskazuje na to, że zabił ją Bartosz P., syn ofiary, bijąc matkę do nieprzytomności.

<!** Image 2 align=none alt="Image 172337" sub="To tu w starej kamienicy przy ul. Rybackiej w Grudziądzu doszło do rodzinnej tragedii Fot. Anita Etter">- Koło południa przyjechała policja i pogotowie, widzieliśmy z mężem jak wynosili tę kobietę - mówi Regina Kosmal, sąsiadka Bartosza P. - Tego można było się spodziewać, bo w tym mieszkaniu codziennie były libacje. Mąż o czwartej rano wyjeżdżał na ryby i widział, jak u nich pali się światło, krzyczeli, rzucali czymś. My mieszkamy tu czterdzieści lat, wszystkich znamy, ale ten chłopak był nowy. Jego matka mieszkała na placu Stycznia i podobno miała pieniądze, bo pracowała w Niemczech. Mówią, że porzuciła syna, jak miał 15 lat, ale żeby zabić własną matkę...

<!** reklama>Dyżurny policji otrzymał sygnał w niedzielę przed południem od mężczyzny, który powiadomił go o tym, że w jednym z mieszkań na ul. Rybackiej znajduje się nieżywa kobieta. Informatorem był kolega Bartosza P., którego sprawca miał prosił o pomoc w pozbyciu się ciała.

- To mój syn tam był, ale od niedzielnego wieczora nie pojawił się w domu - mówi pani Bożena, matka kolegi sprawcy. - Pili w sobotę, ale po 22 wrócił do domu na noc. Rano około piątej tamten Bartek przyszedł po syna i razem wyszli. Jak chłopak wrócił, to opowiadał straszne rzeczy. Mówił, że kolega namawiał go do pomocy w pozbyciu się ciała matki, że miała podbite oko i oczy szeroko otwarte. Nie wiem, czy mój syn przy tym wszystkim był, czy to się stało, jak spał już w domu. Sekcja wykaże, kiedy ta kobieta umarła.

<!** Image 3 align=right alt="Image 172337" sub="Policjanci szybko ujęli podejrzanego o śmiertelne pobicie Fot. Anita Etter">W niedzielę Prokuratura Rejonowa w Grudziądzu wszczęła śledztwo w tej sprawie. Pierwsze przesłuchania, oględziny oraz informacje pozwoliły policjantom na zatrzymanie ukrywającego się sprawcy.

27-letni Bartosz P. podejrzewany jest o śmiertelne pobicie swej matki. W chwili zatrzymania mężczyzna był pijany, badanie wykazało, że w organizmie miał ponad 3 promile alkoholu.

Wczoraj też przeprowadzona została sekcja zwłok, której wyniki określą  przyczynę śmierci 54-letniej kobiety. Wszystko wskazuje jednak, że zmarła w wyniku wielokrotnych uderzeń. 

- To się musiało kiedyś tak skończyć, bo w tym mieszkaniu ciągle był ruch w interesie - mówi Jerzy Grzybowski, sąsiad z pierwszego piętra. - Zakłócanie spokoju było w dzień i w nocy. Różne osoby się tu przewijały. Non stop był alkohol, a może jeszcze coś innego. Matka też podobno lubiła sobie wypić, no i doczekała się. Podobno tak ją tłukł, aż wyzionęła ducha i jeszcze chciał ją spławić Wisłą .

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

....
bzdura ta matka tez była niezłym ziółkiem niewiadomo co tam sie stało...jej motto zyciowe to było nietrzezwiec
x
xxx
Dożywocie a nie 2-12 lat
Dodaj ogłoszenie