Slalomem przez barierki, dziury i błoto

Justyna Wojciechowska-Narloch
W przyszłym tygodniu na skrzyżowaniu przy ul. Szumana ma być położony asfalt, co zdecydowanie poprawi bezpieczeństwo i komfort pieszych pokonujących ulicę
W przyszłym tygodniu na skrzyżowaniu przy ul. Szumana ma być położony asfalt, co zdecydowanie poprawi bezpieczeństwo i komfort pieszych pokonujących ulicę Grzegorz Olkowski
Udostępnij:
Dziury, wykopy, błoto i przejścia prowadzące donikąd - tak jeszcze w środę rano wyglądał plac budowy przy ul. Szumana. Zdezorientowani ludzie nie wiedzieli, jak pokonać rozkopane torowisko.

Była wśród nich także 60-letnia pani Leokadia, po operacji biodra poruszająca się o kulach. Po przejściu fragmentu chaotycznego placu budowy zatrzymała się i zaczęła płakać. Nie potrafiła przejść przez wysokie betonowe krawężniki.
[break]
- Halo! Co ja mam teraz zrobić? Którędy mam iść - wolała do innych przechodniów. Znaleźli się ludzie, którzy poprowadzili niepełnosprawną starszą panią przez wykopy i wądoły.
Prace w rejonie ul. Szumana prowadzone są w ramach projektu „BiT-City”, czyli usprawnienia i unowocześnienia transportu tramwajowego w Toruniu. Wykonawca inwestycji jednak zapomniał chyba, że roboty odbywają się w jednym z najbardziej newralgicznych ciągów pieszych, prowadzących z dużych osiedli mieszkaniowych i przystanków autobusowych na starówkę. Każdego dnia przechodzą tamtędy setki osób.
- Sytuacja jest dynamiczna. Kiedy w poniedziałek szedłem ze starówki ul. św. Katarzyny i dalej w stronę ul. Gregorkiewicza, większych problemów nie było. Można było przejść przez kładkę, a dalej przez torowisko po usypanym tłuczniu - opowiada pan Tomasz, pracownik banku. - We wtorek już trzeba było lawirować, żeby dostać się na ul. św. Katarzyny. Przejście było możliwe tylko jej prawą stroną. Ludzie kręcili się po rozkopach, bo nie wiedzieli jak iść. Żadnych oznakowań nie było.
Jeszcze gorzej sytuacja wygląda po zmroku, który w grudniu zapada przecież bardzo szybko. Rozkopy przy ul. Szumana dopiero wówczas stają się prawdziwym wyzwaniem.
- Wydaje mi się, że w takiej sytuacji potrzebne byłoby dodatkowe oświetlenie albo chociaż odpowiednie oznakowanie trasy, którą przez plac budowy wyznaczono dla pieszych. O niczym takim nie ma niestety mowy - dodaje inny Czytelnik.
Po alarmujących doniesieniach mieszkańców postanowiliśmy sami sprawdzić, jak wygląda sytuacja przy modernizacji linii tramwajowej w okolicach pl. św. Katarzyny. Wszystko się potwierdziło. Dodatkowo dostrzegliśmy chodnik tak wąski, że nie można się na nim wyminąć, wystające z ziemi ogromne krawężniki i barierki poustawiane byle jak. Sprawę natychmiast przekazaliśmy do MZK, który jest współodpowiedzialny za inwestycję. Po naszej interwencji wykonawca robót został zobligowany do natychmiastowej poprawy przejść dla pieszych. I tak rzeczywiście się stało. W środę późnym popołudniem na placu budowy panował mniejszy chaos, a z tłucznia usypano kolejne drogi dla pieszych. W czwartek miejsce inwestycji odwiedzili kontrolerzy z MZK.
- Za powstałe utrudnienia w imieniu wykonawcy robót przepraszamy. Stan przejść dla pieszych i przejazdów tymczasowych będziemy stale monitorować - zapewnia Piotr Reich, rzecznik MZK. - Na placu św. Katarzyny zostały wyznaczone dwa tymczasowe przejścia dla pieszych, jedno po stronie wschodniej, a drugie po zachodniej ul. św. Katarzyny. W przyszłym tygodniu na skrzyżowaniu ma zostać ułożona nawierzchnia asfaltowa, która zdecydowanie poprawi bezpieczeństwo i komfort przejścia przez skrzyżowanie.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
M. z M.
Bo MZD znowu, po raz n-ty nie potrafi zabezpieczyć i odpowiednio oznaczyć robót. W paru krajach zachodnich mieliby już kilka procesów o odszkodowania i narażenie życia ludzkiego. Od czego jest Straż Miejska, która powinna reagować na niezabezpieczone doły i wykopy? Gdzie jest nadzór budowlany?
m
mmx
Bo pieszy w Toruniu jest nikim. Trzeba bylo albo kupic samochod albo w koncu podziekowac tow.Zaleskiemu.
Dodaj ogłoszenie