Sławomir Kruszkowski wrócił do treningów

Piotr Bednarczyk
Rozmowa ze SŁAWOMIREM KRUSZKOWSKIM, wioślarzem AZS-u UMK Energi, trzykrotnym olimpijczykiem i radnym Torunia.

Rozmowa ze SŁAWOMIREM KRUSZKOWSKIM, wioślarzem AZS-u UMK Energi, trzykrotnym olimpijczykiem i radnym Torunia.

Coś ostatnio mało słychać o Sławomirze Kruszkowskim jako sportowcu...

Bo media się nie interesują, nie pytają... A ja jestem taki, że sam nie wydzwaniam, bo mi nie wypada. (śmiech)<!** reklama>

Przede wszystkim - co z Twoim zdrowiem? Kilka miesięcy temu miałeś operację kręgosłupa.

A, dziękuję. Bardzo dobrze. Byłem w Warszawie u lekarza, mam podpisaną zdolność do trenowania i już od miesiąca ostro ćwiczę. Dwa treningi dziennie, normalny tryb zajęć, na razie u nas w klubie, ale już w niedzielę wyjeżdżam na zgrupowanie do Gdańska. Niestety, do Portugalii już się nie załapałem, bo za późno dostałem pozwolenie od lekarza, a np. bilety lotnicze były bukowane wcześniej. Jestem po rozmowach z trenerem kadrowym Wojtkiem Jankowskim. Ustaliliśmy, że on jest jak najbardziej zainteresowany tym, bym był w reprezentacji, ale najpierw muszę udowodnić swoją przydatność. Stanęło na tym, że na regatach długodystansowych otwierających sezon popłynę na jedynce i po tych zawodach zadecydujemy, co dalej. Jeśli wszystko fajnie wypali, to wsiadamy z Wojtkiem Gutorskim na dwójkę i na regatach wiosennych w Bydgoszczy walczymy właśnie w tej osadzie. A potem, w połowie maja, czeka nas zestaw sprawdzianów, jakie zawsze mamy i umówiliśmy się, że jeśli osiągnę określone wyniki, to trafiam do szkolenia centralnego i „zasuwam” dalej.

To w jakiej osadzie zamierzasz pływać - w dwójce, czy, jak poprzednio, ósemce?

Powiem tak - chcę jechać na igrzyska do Londynu. Czy to będzie jedynka, dwójka, czwórka czy ósemka, to mnie mało interesuje. Czuję się dobrze i zamierzam powalczyć. Jest bardzo dużo młodych ludzi w kadrze, konkurencja będzie spora, ale myślę, że podołam zadaniu.

Pracujesz w MOSiR-ze jako specjalista do spraw sportu i rekreacji. Czy Ty, człowiek przyzwyczajony do zgrupowań i startów, przywykłeś do siedzącego typu pracy?

Nie powiem, że nie cierpię, bo siedzenie osiem godzin na krześle to nie jest to, do czego przywykłem. Ale tu dzieje się dużo dobrego, fajnego. Mam kontakt z ludźmi sportu, czasami ci, którzy wchodzą do mojego pokoju są mile zaskoczeni, że tu jestem. Mam nadzieję, że się sprawdzam. Praca jest ciekawa, po tylu latach zgrupowań i startów to jest coś innego, coś, co mi się w życiu przyda.

Inną zmianą życiową jest to, że od kilku miesięcy jesteś toruńskim radnym. Jakie wrażenia z tej funkcji?

Długo by gadać... Wydaje mi się, że potrafiłem się odnaleźć. Sport nauczył mnie kontaktu z ludźmi, tego wszystkiego, co się przydaje w takiej funkcji. No i nauczył mnie normalności. Robię swoje, co do mnie należy i trochę więcej. Myślę, że ludzie, którzy mieli ze mną kontakt, mogliby to potwierdzić, że kilka fajnych rzeczy udało nam się zrobić i mamy pomysły na kolejne. Jestem rozpoznawalny, to mi się przydało ze sportu, i ludzie podchodzą do mnie w sklepie, wymieniamy się numerami telefonów. Ale zaznaczam, że nie jestem politykiem, nie mam parcia na władzę. Jestem normalnym człowiekiem i mam nadzieję, że się w tym rajcowaniu sprawdzę.

A nie nudzi Ci się na przydługawych sesjach, gdy rozpatrywane są mało istotne sprawy?

Patrzę na to z innej strony. Trafiłem do rady ze świata sportu, z którym jestem związany wiele lat. Podobnie jak Jasiu Ząbik. I obaj mamy podobne zdanie, że wiele rzeczy dałoby się załatwić dużo szybciej. Ale to jest, niestety, polityka. Tu się każdy musi pokazać, każdy ma coś mądrego do powiedzenia i niektóre rzeczy się wydłużają. A czy to dobre, czy złe, to lepiej spytać tych, którzy tak robią. Niektóre rzeczy można byłoby załatwić szybciej w komisjach. Ale to już chyba taka polska mentalność że jest, jak jest.

A jak zamierzasz pogodzić pracę w MOSiR-ze, bycie radnym i trenowanie wioślarstwa? Zwłaszcza że w tym roku, na mistrzostwach świata w Bledzie, będą kwalifikacje olimpijskie...

Do mistrzostw pozostało mało czasu, bo one są pod koniec sierpnia. W MOSiR-ze mam o tyle fajny układ, że mogą wziąć bezpłatny urlop. A jeśli chodzi o rajcowanie, to na razie odpadły mi zgrupowania w Portugalii i dotąd nic mi nie przeszkadzało w pełnieniu tej funkcji. Teraz, jak patrzyłem w kalendarz, w którym mam wyszczególnione wszystkie zgrupowania i zawody stwierdziłem, że generalnie wszystko dobrze mi pasuje. W czwartek, kiedy są sesje, mam tylko jeden trening. Już jestem po rozmowach z trenerem, że będę mógł ćwiczyć wieczorem. A jak będę w Wałczu, to nie ma problemu, po prostu dojadę. To są tylko dwie godzinki drogi. Na pewno nie wypadnę z obiegu.

Pobiegłeś w Półmaratonie Świętych Mikołajów. Z czasem zamierzasz zmienić dyscyplinę?

Ten półmaraton to nie był akurat za dobry pomysł, bo byłem siedem dni po wyjęciu z kręgosłupa tego, co mi się nie przyjęło. Jak lekarze to usłyszeli, to kazali mi się porządnie puknąć w głowę. Ale, niestety, 21 lat sportu siedzi w głowie. Nosiło mnie. Nie nadaję się do tego, żeby leżeć nie ruszając się przez dwa tygodnie w domu, bo tak mi kazali lekarze. Jak żona wychodziła, to brałem za odkurzacz, żeby chociaż coś robić. Mnie bezczynność zabija. Im więcej ruchu, czegokolwiek, co się dzieje wokół mnie, tym lepiej. Ale to już wyniosłem ze sportu.

Teczka osobowa

  • Sławomir Kruszkowski urodził się 14 października 1975 r. w Toruniu
  • Trzykrotnie wziął udział w igrzyskach olimpijskich - w Sydney w 2000 r. (8 m. w czwórce podwójnej), Atenach w 2004 r. (4 m w czwórce podwójnej) i Pekinie w 2008 r. (5 m w ósemce)
  • Srebrny i brązowy medalista mistrzostw świata seniorów
  • Magister wychowania fizycznego
  • Żona Żaneta, synowie: Mateusz - 8 lat i Kacper - 7
  • Pseudonim - Słoń
  • Samochód - VW passat 2002 r.
  • Hobby - sport, motoryzacja
  • Ulubione danie - wszystko, co zrobi żona, zwłaszcza rosół
  • Ulubiony napój - piwo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie