Sobecka: To darowizna, nie zbiórka

w
Pieniactwem sądowym nazwała poseł Anna Sobecka złożenie przez badacza Radia Maryja wniosku o ukaranie dyrektora tej stacji, który stał się ostatecznie podstawą nałożenia na niego grzywny.

Pieniactwem sądowym nazwała poseł Anna Sobecka złożenie przez badacza Radia Maryja wniosku o ukaranie dyrektora tej stacji, który stał się ostatecznie podstawą nałożenia na niego grzywny.

<!** Image 2 align=right alt="Image 169740" sub="Poseł Anna Sobecka (PiS) / Fot. Łukasz Trzeszczkowski">- Wyrok toruńskiego sądu jest wysoce niesłuszny. Nie rozstrzygnięto wielu istotnych kwestii - mówiła na wczorajszej konferencji prasowej Anna Sobecka.

Przypomnijmy, że toruński sąd uznał, iż treść komunikatów nadawanych przez Radio Maryja to nic innego jak nakłanianie do zbiórki pieniędzy. Mało tego, fragmenty audycji zawierają również zgodę fundacji Lux Veritatis, której jednym z założycieli jest ojciec Tadeusz Rydzyk, na przyjmowanie takich datków.

- Fundacja Lux Veritatis nie jest duchowną osobą prawną, a więc musiała posiadać zgodę na zbiórkę. A jej nie miała - argumentował toruński sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku skazującego ojca Tadeusza Rydzyka na m.in. 3500 zł grzywny.

Poseł Anna Sobecka, bazując na medialnych doniesieniach, o ocenę decyzji sądu zwróciła się do - jak to nazwała - środowiska prawniczego. I wyniki tej analizy przedstawiła dziennikarzom.

<!** reklama>- Nie stwierdzono na przykład, czy mamy tu do czynienie ze zbiórką publiczną - mówiła Anna Sobecka. - Brak jest znamion przeprowadzenia takiej zbiórki. Krąg odbiorców komunikatów był ograniczony do słuchaczy Radia Maryja. Nie ustalono do końca, jakie konto zostało podane w tych informacjach i do kogo należało.

Poseł przekonywała również, powołując się na zebrane opinie środowiska prawniczego, że raczej była to dobrowolna darowizna, ponieważ w zwyczaju tej stacji istnieje przyjmowanie ofiar na jej działalność pielęgnującą idee chrześcijańskie. Są to po prostu ofiary na cele religijne, a nie zbiórka pieniędzy.

- Gdyby taką była, to ślad po niej na pewno musiałby się znaleźć w corocznym sprawozdaniu finansowy składanym przez stację i łatwo sprawdzić, czy znajduje się tam taki zapis - tłumaczyła Anna Sobecka.

Złożyła ona również - jako członek Rady Programowej Telewizji Polskiej - do jej prezesa wniosek o natychmiastowe zdjęcie z anteny audycji „Tomasz Lis na żywo”. Jej zdaniem w tym programie dopuszczono się skandalicznej manipulacji, przypisując środowisku politycznemu, z którego wywodzą się bracia Kaczyńscy, poglądy antysemickie.

- To obrzydliwe - powiedziała poseł Anna Sobecka.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie