Solanki zmniejszają straty

Tomasz Miks
Ma być już tylko lepiej, ale na razie grudziądzkie solanki, mimo wzrostu liczby odwiedzających, wciąż są na finansowym minusie, a na kolejne inwestycje długo poczekamy.

Ma być już tylko lepiej, ale na razie grudziądzkie solanki, mimo wzrostu liczby odwiedzających, wciąż są na finansowym minusie, a na kolejne inwestycje długo poczekamy.

Pierwszy miał być hotel. Decyzja o konieczności jego budowy zapadła już rok temu, ale do dziś nie ogłoszono przetargu.

<!** reklama>- Powinno to się stać najpóźniej pod koniec wakacji - zapewnia Wojciech Witkowski, kierownik wydziału geodezji i gospodarki nieruchomościami grudziądzkiego magistratu. - Musieliśmy przejąć od szpitala grunt o powierzchni ponad 4800 metrów kwadratowych. Pierwotnie budową miała się zająć spółka Grudziądzki Park Wodny, potem sama Geotermia, ale ostatecznie zdecydowaliśmy, że najlepiej będzie, gdy ogłosimy przetarg. Teren wraz z znajdującym się na nim poszpitalnym budynkiem rzeczoznawca wycenił na około trzy miliony złotych. Prezydent może jednak zażądać wyższej kwoty.

Jeszcze nie zapadła decyzja, czy przetarg będzie ofertowy, czy z uwagi na prostsze wyłonienie zwycięzcy, inwestora poznamy na zasadzie licytacji i wygra ten, który da więcej.

Poczekać będziemy też musieli na poprawę sytuacji w samych solankach. Mimo że w porównaniu z rokiem ubiegłym, w pierwszym kwartale obecnego przychody wzrosły o 50 procent, to obiekty cały czas przynoszą straty. Wliczając koszty amortyzacji, od początku roku jest to suma 190 tys. zł. Cały czas nieopłacalne jest uruchomienie komory do krioterapii, a klienci narzekają na wzrost cen, ciągłe kłopoty z dojazdem oraz niszczejące z dnia na dzień urządzenia, niewytrzymujące natężenia soli.

Krzysztof Schroeder, prezes Geotermii, jest jednak daleki od rysowania przyszłości solanek w czarnych barwach.

- Nie przewidziano tak szybkiego zniszczenia materiałów. Jednak działania, które podjęliśmy, już przynoszą efekty - mówi prezes Schroeder. - Na remont między innymi basenu, pomp i wentylacji wydamy 500 tysięcy złotych. Musi wystarczyć na dłużej niż rok. Od dostawców materiałów słyszymy nawet tak absurdalne tłumaczenia jak te, że nie wiedzieli o ich przeznaczeniu do solanek. Wzrost cen o 10-15 procent był podyktowany podwyżką cen energii i inflacji.

Krzysztof Schroeder nadziei na poprawę upatruje w rosnącej liczbie klientów. Z basenów korzysta 50-60 procent więcej osób niż jeszcze rok temu. Na koniec 2007 roku straty spółki wyniosły milion złotych, w bieżącym kwota ta ma być o połowę mniejsza. Władze spółki rozważają też uruchomienie własnych linii autobusowych.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie