Spacer po Toruniu sprzed lat. Od skupu używanych sztucznych szczęk do ujeżdżalni na Mokrem [zdjęcia]

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Wiosną 1902 roku Gustaw Goetz kupił od Maxa Palma ujeżdżalnię na Mokrem. Bardzo ją rozwinął, z jego inicjatywy w 1910 roku Ewald Hoffmann wybudował budynek stojący do dziś przy ulicy Batorego. Tak dawna ujeżdżalnia na Mokrem prezentowała się przed wojną.
Wiosną 1902 roku Gustaw Goetz kupił od Maxa Palma ujeżdżalnię na Mokrem. Bardzo ją rozwinął, z jego inicjatywy w 1910 roku Ewald Hoffmann wybudował budynek stojący do dziś przy ulicy Batorego. Tak dawna ujeżdżalnia na Mokrem prezentowała się przed wojną. Z archiwum rodzinnego Jerzego Piotrowskiego
Udostępnij:
Ile 120 lat temu kosztował rok nauki w toruńskim gimnazjum przy Zaułku Prosowym? Czym zasłużył się jeden z jego profesorów, który w kwietniu 1902 roku odszedł na emeryturę, zaś dwa lata wcześniej został Honorowym Obywatelem Miasta Torunia? Kto wreszcie został komendantem toruńskiego garnizonu? Zapraszamy na kolejny spacer po mieście z początku XX wieku.

W "Rzymie" Felliniego jest taka niesamowita scena, gdy ekipa drążąca tunel metra przebija się do domu z czasów Imperium Romanum. Wszystko wygląda tam tak, jakby jego mieszkańcy dopiero wyszli, a przecież od jakichś dwóch tysięcy lat żaden człowiek tam nie zaglądał. Budowniczym metra niestety nie chciało się czekać na archeologów. Do starożytnych pomieszczeń przebili się taranem, zobaczyli coś absolutnie niezwykłego, jednak z powodu karygodnej niefrasobliwości, na ich oczach wszystko zniknęło. Gdy przez wykop do środka dostało się powietrze z zewnątrz, namalowane na ścianach twarze dawnych mieszkańców po prostu wyparowały.

Polecamy

Dla tropicieli pamiątek przeszłości każdy przypadek, gdy udaje się przejść śladem przodków, albo dotknąć historii przywiązując ją do konkretnej osoby i miejsca, jest przygodą. Tablice pamiątkowe poświęcone różnym znanym ludziom na ogół wiesza się na kamienicach. To wskazówka dość ogólna, ale jeśli uda się ustalić numer mieszkania... Wtedy można powiedzieć - to tu, za tymi drzwiami. Drzwi stare, więc wybitny lokator czy lokatorka pewnie mieli problem z tym samym zacinającym się zamkiem. I tak dalej: tu, w tym pokoju spotykali się spiskowcy, gdzie indziej doszło do morderstwa. Kto wie, może w ścianie wciąż tkwi wystrzelony wtedy pocisk.

Dokąd ten długi wstęp prowadzi?

Fajnie jest złapać bezpośredni trop historii, w czym bardzo pomocne są wszelkie informacje adresowe. Pewnie zastanawiacie się Państwo, dokąd nas ten przydługi wstęp zaprowadzi? Nie będziemy Was dłużej trzymać w niepewności - do dawnego hotelu Muzeum, czyli gmachu Towarzystwa Naukowego w Toruniu przy ulicy Wysokiej. Powiedzie nas tam ogłoszenie, jakie pojawiło się na łamach "Gazety Toruńskiej" 25 marca 1902 roku.

"Baczność! Stare szczęki sztuczne kupuje się tylko w środę 26 bm przez cały dzień po najwyższych cenach - czytamy. - Hotel Muzeum na parterze w pokoju po prawej stronie".

Dokąd zatem można było się zgłaszać z tymi starymi sztucznymi szczękami? Czyżby tam, gdzie dziś jest Antykwariat Księgarski? Jest to pierwsze pomieszczenie na parterze po prawej stronie...

Ile kosztował rok nauki w toruńskim gimnazjum?

W tym samym czasie po sąsiedzku toruńskie gimnazjum szykowało się do nowego roku szkolnego. Jak już wcześniej wspominaliśmy, w zaborze pruskim, podobnie jak w całym cesarstwie, uczniowie rozpoczynali edukację 1 kwietnia. 120 lat temu ten moment się nieco opóźnił, ponieważ ze względu na ferie świąteczne, pierwsze dzwonki odezwały się dopiero 8 kwietnia. Tego samego dnia, jak informowały gazety w izbie numer 8, odbywać się miały egzaminy dla nowych uczniów. Aby móc każdego dnia przekraczać próg słynnej szkoły przy Zaułku Prosowym, trzeba było między godz. 9 i 12 uporać się z zadaniami, a także co roku płacić czesne. Ile ono wynosiło? Do końca roku szkolnego 1901 - 1902: 120 marek. Od kwietnia opłaty wzrosły jednak do 130 marek. Ilu uczniów miała wtedy szkoła?

"W dniu 1 lutego br liczyło gimnazyum uczni: gimnazyum humanistyczne 321, gimnazyum realne 46 uczni, oddział przysposabiający - 108 uczni - informowała "Gazeta Toruńska" w sposób archaiczny i zagmatwany pod koniec marca A. D. 1902. - Wyznanie uczni gimnazyum jest 206 ewangelicki, 57 katolicki i 50 uczni wyznania mojżeszowego. Do gimnazyum realnego uczęszcza 5 katolików, 38 ewangelików i 5 żydów. Do oddziału przysposabiającego uczęszcza 23 katolików, 64 ewangelików i 21 żydów. Ustępujący w stan spoczynku profesorzy pp. Boethke i Lewus byli czynni przy tutejszym gimnazyum pierwszy od 12 czerwca 1855 roku, drugi 1 listopada 1859 roku. Dyrektor p. Heyduck jest w Toruniu od 1884 roku".

Warto dodać, że profesor Karl August Boethke odchodził na emeryturę jako Honorowy Obywatel Miasta Torunia. Tytuł otrzymał dwa lata wcześniej, w czerwcu 1900 roku.

Czym sobie na to zasłużył?

Lista osiągnięć profesora jest imponująca. Jako wykładowca toruńskiego gimnazjum przygotowywał uroczystości związane z 300. rocznicą jego powstania. Boethke bardzo aktywnie działał również w towarzystwie naukowym Coppernicus-Verein, był jego sekretarzem, a od 1888 do śmierci w roku 1912, prezesem. Opracował monografię towarzystwa wydaną na 50-lecie jego istnienia, wcześniej, w 1873 roku, brał natomiast udział w opracowaniu wydania „De revolutiombus orbium coelestium” Kopernika. Poza tym zasiadał w Radzie Miasta, 120 lat temu został jej przewodniczącym. To nie wszystko. Opisując różne wielkie toruńskie pożary sprzed wieku, często wspominaliśmy o miejscowej ochotniczej straży pożarnej. W 1902 roku formacja ta obchodziła 40-lecie istnienia. „Gazeta Toruńska” skwitowała to co prawda tylko dwoma zdaniami, lakoniczny komunikat jest jednak bardzo znaczący.

„Toruńska ochotnicza straż pożarna istnieje lat 40 - pisał dziennik. - Założył ją w lipcu 1862 roku profesor Boethke.”

Naukowiec i społecznik wniósł również ogromny wkład w rozwój toruńskiego sportu. Uporządkował plac ćwiczeń na Bydgoskim Przedmieściu, przy którym po latach stanął jego pomnik. Założył kilka towarzystw gimnastycznych i turystycznych. Stworzył miejski klub wioślarski, który już na początku XX wieku dysponował własną przystanią.

Cóż tam jeszcze słychać było na toruńskim bruku pod koniec marca 1902 roku?

"Gazeta Toruńska" poinformowała, że ujeżdżalnię Palma kupił pan Goetz z Mokrego. Cóż, wypada nam się serdecznie przywitać, bo z obu panami mieliśmy już do czynienia w 2015 roku, gdy staraliśmy się uchronić przed rozbiórką dawną ujeżdżalnię przy ulicy Batorego. Udało nam się wtedy ustalić, że charakterystyczny budynek został zbudowany w 1910 roku przez toruńskiego budowniczego Ewalda Hofmanna, na zlecenie Gustawa Goetza. Historia miała piękny finał, ponieważ uratowany maneż, po bardzo udanej adaptacji, służy dziś sieci Aldi. Do nas przy okazji odezwał się wnuk Teodora Rzymkowskiego, przedwojennego toruńskiego drogerzysty i właściciela obiektu. Okazało się, że dawna ujeżdżalnia znajdowała się w rękach rodziny przez ponad sto lat!

Kto 120 lat temu kupił majątek Bielawy?

Pod koniec marca 1902 roku właściciela zmienił również dobra rycerskie Bielawy. Jak informowała prasa, majątek kupił za 210 tysięcy marek zarządca Jakubowski z Brodnicy.

Kto został toruńskim gubernatorem?

Na koniec winni jeszcze jesteśmy małe sprostowanie. Kilka tygodni temu podaliśmy, cytując "Gazetę Toruńską", że wiosną A. D. 1902 nowym komendantem toruńskiego garnizonu miał zostać dotychczasowy dowódca 3 Dywizji Piechoty, generał porucznik Leopold Hentschel von Gilgenheimb. Ostatecznie jednak to nie on wprowadził się do kamienicy na rogu Rynku Nowomiejskiego i ulicy Świętej Katarzyny.

"Podług gazet niemieckich gubernatorem Torunia został mianowany generał-porucznik von Rosenberg-Gruszczyński, dotychczasowy dowódca 19 dywizyi w Hanowerze - donosił polski dziennik pod koniec marca. - Szefem sztabu generalnego w Toruniu został mianowany porucznik Franke, dotychczasowy dowódca 55 pułku polnej artyleryi".

Polecamy

Kilka dni później "Gazeta Toruńska" poinformowała, że generał Rosenberg-Gruszczyński rzeczywiście został komendantem toruńskiego garnizonu. O szefie sztabu, który raczej był pułkownikiem a nie porucznikiem, w kolejnym komunikacie nie było już wzmianki. Może się pojawi później, wciąż dużo jest gazet przed nami.
Zaczęliśmy od używanych sztucznych szczęk, a kończymy na komendancie miasta. Przed jego kwaterą dziś państwa zostawiamy.

Polecamy nasze grupy i strony na Facebooku:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowości Gazeta Toruńska
Dodaj ogłoszenie