Społeczne Ognisko Artystyczne "Wrzosy" nie przetrwało pandemii. Co dalej z budynkiem?

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
W tym budynku przy Szosie Chełmińskiej Społeczne Ognisko Artystyczne "Wrzosy" funkcjonowało przez ostatnie 20 lat
W tym budynku przy Szosie Chełmińskiej Społeczne Ognisko Artystyczne "Wrzosy" funkcjonowało przez ostatnie 20 lat Grzegorz Olkowski
„Dwójka moich dzieci uwielbiała zajęcia w Ognisku. Teraz chciała tam uczęszczać też trzecia córka. Sama skorzystałam z lekcji gry na gitarze u przesympatycznego nauczyciela z Ogniska”. „Mamy smutek na Wrzosach: filia Książnicy już zlikwidowana, teraz Ognisko. Wrzosy to smętna sypialnia. Nie ma nawet księgarni...”

To wpisy na facebookowym profilu mieszkańców toruńskiego osiedla Wrzosy. Pojawiły się w związku z informacją o zamknięciu tamtejszego Społecznego Ogniska Artystycznego.

Trudna decyzja

Decyzja zapadła tuż przed wakacjami. Podjęło ją stowarzyszenie, które prowadziło placówkę.

„30 czerwca br. Społeczne Ognisko Artystyczne "Wrzosy", głównie w wyniku skutków trwającej od marca ubr. pandemii, zakończyło swoją działalność - napisała na Facebooku współzałożycielka i wieloletnia dyrektorka placówki Sabina Leszczyńska. - Wszystkim, którzy tworzyli historię Ogniska: uczestnikom zajęć i ich rodzinom, kadrze, członkom Stowarzyszenia, władzom miasta i województwa, wspomagającym nas firmom i instytucjom, mieszkańcom Wrzosów, sponsorom i sympatykom Ogniska pragnę podziękować za zaufanie, pomoc i pomyślne efekty współpracy. Przez 30 lat uczestnicy zajęć, począwszy od 3-latków po seniorów, zdobywali tutaj podstawowe umiejętności artystyczne, rozwijali swoje pasje, zdolności i zainteresowania, atrakcyjnie i pożytecznie wypełniali czas wolny od nauki i pracy, kształtowali umiejętność społecznego działania. Oby te zdobycze i wartości jak najbardziej wzbogacały ich życie ".

- Decyzja o zamknięciu ogniska była dla mnie bardzo trudna - przyznaje Sabina Leszczyńska. - Ale, niestety, polegliśmy w zderzeniu z pandemią. Kolejne lockdowny sprawiały, że ubywało uczestników zajęć, a tym samym malały dochody i utrzymanie siedziby stało się problemem.

Polecamy

Będzie konkurs na nowe Ognisko

Część mieszkańców osiedla liczy na to, że budynek przy Szosie Chełmińskiej 239/241 nadal będzie służyć kulturze. W tym celu powstała petycja do władz miasta. „Istnieje możliwość, by Ognisko funkcjonowało pod auspicjami innej grupy animatorów (fundacji czy stowarzyszeń). Zbierzmy podpisy, dzięki którym pokażemy władzom osiedla i miasta, że Wrzosy potrzebują miejsc takich, jak to” - zachęcają autorzy petycji.
Nadziei na to, że znajdą się jej następcy, nie traci też Sabina Leszczyńska.
- Wierzę, że obiekt, w którym gospodarzyliśmy, nadal posłuży edukacji kulturalnej, że zgłoszą się stowarzyszenia czy fundacje, które z nowymi siłami ją poprowadzą. Ze swej strony służę pomocą - deklaruje dyr. Leszczyńska.
- W najbliższym czasie zostanie ogłoszony konkurs - publiczny nabór ofert od organizacji pozarządowych, które chciałyby prowadzić działalność podobną lub taką samą jak dotychczasowa w budynku po Ognisku "Wrzosy" - informuje rzeczniczka prezydenta Torunia Anna Kulbicka-Tondel. - Jeśli nie uda się wyłonić takiej organizacji, nieruchomość zostanie wystawiona na przetarg licytowany.

Polecamy

Trzy dekady działalności Ogniska

W 1990 roku Sabina i Benedykt Leszczyńscy, współzałożyciele Zespołu Pieśni i Tańca „Młody Toruń”, przez lata związani z instytucjami kultury, zamieszkali przy ul. Storczykowej, na rozrastającym się osiedlu bez placówki kulturalnej. Rok później utworzyli Społeczne Ognisko Artystyczne „Wrzosy” przeznaczając na jego siedzibę część swojego domu. Chociaż początkowo placówka działała pod egidą Toruńskiego Towarzystwa Kultury, które pożyczyło instrumenty muzyczne, to na swoją działalność musiała zarobić. Na szczęście chętnych na odpłatne zajęcia artystyczne nie brakowało. Już w pierwszych latach na indywidualne lekcje gry na instrumentach przychodziło od 100 do 110 uczniów. A były jeszcze rytmika i zajęcia plastyczne.

8 września 2001 roku rozpoczął się dla „Wrzosów” nowy rozdział. Zyskały nową siedzibę w należącym do miasta budynku po osiedlowej przychodni i miejskie dotacje. Można było zaprosić młodych mieszkańców osiedla nie tylko na naukę gry na gitarze czy pianinie, ale i do zespołów tanecznych czy na zajęcia teatralne. Grono uczestników rozmaitych lekcji i spotkań w placówce urosło kilkakrotnie. Wówczas już ognisko funkcjonowało jako stowarzyszenie, bez patronatu TTK.

Nowy adres

Dla ogniska jest zatem nadzieja. A co z osiedlową biblioteką? Działać przestała filia nr 8 Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej – Książnicy Kopernikańskiej, mieszcząca się w budynku Szkoły Podstawowej nr 9.
- Zostanie ona wkrótce otwarta w nowej siedzibie, na osiedlu Jar – informuje specjalista do spraw promocji w Książnicy Marek Ospalski.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie