Spółka mierzy się z ciężarem

Spółka mierzy się z ciężarem

Dariusz Łopatka

Nowości Dziennik Toruński

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Na temat kondycji finansowej Klubu Sportowego Toruń Hokejowej Spółki Akcyjnej, a także o prowadzonych przez nią treningach dla zawodników, rozmawiamy z prezesem BOGDANEM ROZWADOWSKIM.

Na temat kondycji finansowej Klubu Sportowego Toruń Hokejowej Spółki Akcyjnej, a także o prowadzonych przez nią treningach dla zawodników, rozmawiamy z prezesem BOGDANEM ROZWADOWSKIM.

Od wycofania toruńskiej drużyny seniorów z rozgrywek Polskiej Ligi Hokejowej minęły trzy miesiące. Jak w nowym roku radzi sobie prowadzona przez Pana spółka?
Mamy podpisane porozumienia, dotyczące spłaty zadłużenia i staramy się z nich regularnie wywiązywać. Są to zobowiązania wobec usługodawców, dostawców sprzętu. Ponadto organizujemy treningi dla zawodników, którzy zainteresowani są grą w pierwszej lidze. Część naszych graczy wciąż leczy kontuzje i stara się dojść do siebie po tym, co miało miejsce w październiku. Tak więc nie wszyscy zainteresowani biorą udział we wspomnianych treningach.



Zajęcia prowadzone są od kilku tygodni. Można więc już ocenić ten pomysł. Na początku treningi nie wyglądały najlepiej. Na lodzie pojawiało się ledwie kilku zawodników. Jak wyglądają one teraz?
Liczba uczestników wzrasta, co nas bardzo cieszy. Ostatnio trenowało dwudziestu trzech zawodników. Nie ukrywam, że w treningach biorą m.in. udział graczy, z których klub w pewnym momencie zrezygnował, m.in. Łukasz Chrzanowski, Piotr Winiarski, Mateusz Wiśniewski. Podstawę składu więc mamy. Dodam, iż w zajęciach biorą udział również hokeiści z Bydgoszczy, rywalizujący w rozgrywkach Hokejowej Ligi Open, po to, aby zajęcia miały poważniejszy charakter. Jesteśmy również po rozmowach z częścią zawodników z Sokołów, którzy w związku ze zmianą przepisów w rozgrywkach młodzieżowych nie mogą grać jako juniorzy. Myślę więc, że podstawę drużyny mamy.  

Wiele osób zastanawiało się, jaki jest sens wprowadzania tych treningów, skoro spółka musiała ograniczać koszty.
Wiadomo, że sama drużyna stanowi wartość jako taką. To, że chłopacy mają poczucie przynależności do tej drużyny jest również bardzo ważne. Koszta są minimalne...

Ile więc kosztuje spółkę jeden taki trening?
Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Z poprzedniego roku zostało nam bowiem kilka niewykorzystanych godzin na lodzie. Na razie treningi nic nas nie kosztowały, nie licząc tego, co płacimy trenerowi (Tomaszowi Jaworskiemu - przyp. red.), prowadzącemu te zajęcia.

Niebawem jednak treningi będą spółkę kosztować.
Jeżeli drużyna ma ruszyć do boju od nowego sezonu, jeśli miałoby to nawet trochę kosztować, to takie działania są zasadne. Trzeba utrzymywać zespół w konsolidacji. Nie chcemy, aby zawodnicy stracili poczucie identyfikacji z drużyną. Podczas zajęć mogą się spotkać, porozmawiać i pograć. Wiadomo, że w obecnej sytuacji trudno wymagać od nich dyscypliny czy kondycji sportowców, ale mobilizacja wewnętrzna sprawia, że drużyną będzie gotowa do rywalizacji.  

Zmieńmy nieco temat. W środowisku hokejowym padają różne kwoty w rozmowach o aktualnym zadłużeniu spółki. Mógłby rozwiać Pan te wątpliwości wskazując ile wynosi debet KST HSA?
Zadłużenie jest mniejsze. Kwoty nie chciałbym jednak podawać.
Na początku mówiono o zadłużeniu rzędu 600 tys. złotych. Później kwota ta rosła rosła...
Możemy liczyć, że zadłużenie jest mniejsze o jedną trzecią, od tego, które było w momencie zakończenia gry w Polskiej Lidze Hokejowej.

Czy zadłużenie maleje zgodnie z planem?
W momencie, kiedy nie prowadzimy działalności statutowej, pozyskiwanie sponsorów jest bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Udało nam się jednak zdobyć sponsorów na turniej gwiazdkowy, którego byliśmy organizatorem. Generalnie jest to pewien ciężar, z którym musimy się zmierzyć, ale właściciele spółki mieli świadomość, że wycofując się z ligi będziemy mieli ze sobą ten bagaż długów. Plan jest natomiast taki, aby tę kwotę sukcesywnie spłacać.

Stwierdzenie, że spółka wciąż generuje długi jest prawdziwe czy wręcz odwrotnie?
Jak to generuje długi?

Przyznał Pan, że sponsorów w obecnej sytuacji pozyskać jest trudno, a jednak spółka wciąż istnieje. Potrzebne są jej więc pieniądze na bieżącą działalność.
Pieniądze na bieżące utrzymanie mamy. Zadłużenie nie powiększa się, a wręcz przeciwnie, sukcesywnie się zmniejsza.

Biorąc pod uwagę, w jakim tempie wspomniana spłata następuje, można w tej chwili stwierdzić, że do września obecnego roku, czyli do inauguracji nowych rozgrywek, spłacenie długu jest realne?
Powiem tak, staramy się kontrolować te zobowiązania. Będziemy starali się mieć długi na takim poziomie, aby nie wpływały one na działalność spółki i takie, które są pod kontrolą. Chcemy realizować podpisane porozumienia i spłacać zobowiązania. To nie jest jednak takie proste. Trzeba pamiętać, że musimy umiejętnie gospodarować pieniądze na bieżące funkcjonowanie. Będziemy się starali rozłożyć spłatę wierzytelności tak, aby nie było to niebezpieczne dla funkcjonowania spółki.

Z tego, co nam wiadomo, ubiegacie się o dofinansowanie z miasta...
Zgadza się. Dofinansowanie przez miasto trwa przez rok. Zakładając, że wystartujemy w nowym sezonie, a także biorąc pod uwagę to, że zainaugurujemy sezon przygotowawczy, jak najbardziej kwalifikujemy się do tego dofinansowania. Czekamy więc na decyzję władz miasta, w jakiej kwocie to dofinansowanie otrzymamy.

Bierzecie pod uwagę to, że do następnych rozgrywek możecie nie przystąpić?
Niedawno miał być koniec świata, a cały czas żyjemy. Wiele osób bardzo czarno widziało naszą przyszłość - że upadniemy po tygodniu lub dwóch od wycofania drużyny. Generalnie, jesteśmy głęboko przekonani, że wystartujemy w tych rozgrywkach. W październiku minionego roku właściciele spółki doszli do wniosku, że bez strategicznego sponsora, przy tak drogim funkcjonowaniu drużyny, powiększanie zadłużenia i kontynuowanie gry w lidze są bezzasadne. Teraz naszym celem jest start w pierwszej lidze i stworzenie realistycznego budżetu. Nikt już nie będzie porywał się z motyką na słońce.

Zagrożenie jednak istnieje.
Nie obawiam się, że nie przystąpimy do rozgrywek pierwszej ligi. Są zawodnicy, stworzono strukturę organizacyjną. Drużyna jest przygotowywana do gry. Nikt nie zamierza uchylać się też od spłacenia zobowiązań. Wydaje mi się, że nie ma tutaj obaw. Pytanie jest tylko takie, jak będziemy radzić sobie w pierwszej lidze z tak skromnym budżetem?


Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

toruń (gość)

Zgłoś naruszenie treści

to lepiej od razu sie wycofajcie bo Jaworski to żaden trener , juz wykonczyli Neste z Lechockim hahaha on nigdy nikogo nie trenował niech włazi do budy tam gdzie stał do tej pory chłopek z pod Bytomia

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

\T/ (gość)

Zgłoś naruszenie treści

a nie klub.....
bądź pan poważny panie R i zgaś pan światło - spółka istnieje tylko po to aby wypłaty były dla pana i nic ponadto
będąc wczoraj na żużlu na lodzie aż mi łza się w oku zakręciła że...rozwiń całość

a nie klub.....
bądź pan poważny panie R i zgaś pan światło - spółka istnieje tylko po to aby wypłaty były dla pana i nic ponadto
będąc wczoraj na żużlu na lodzie aż mi łza się w oku zakręciła że ROZPIER....... HOKEJ (i teraz główna impreza sezonu zimowego to jakaś popierdółka na motocyklach)!!!! takie lodowisko piękne i KOMPLETNIE nie wykorzystane - gdyby miasto Toruń przekazało je w prywatne ręce jestem pewien że byłoby super zarządzane a jak to wygląda teraz (nawet zapasowych pleks nie ma) - ciekawe kto teraz płaci wam za lód mosirowcy? nie ma dojnej krowy w postaci klubu hokejowego? nie ma kogo kroić na kasę? sugeruje zaorać albo zrobić magazyn na zboże - choć taki będzie pożytek

żenada - była PLH i drużyna a jest jedno wielkie goooo.......o !!!! niczego nie ma !!! zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

przemek (gość)

Zgłoś naruszenie treści

cenzura w nowosciach poraz kolejny wykasowala wpisy chwalace poczynania super mega prezesa Rozwadowskiego wiec napisze jeszcze raz ile ty prezesie nad prezesami miesiecznie kasy do swojej keszeni...rozwiń całość

cenzura w nowosciach poraz kolejny wykasowala wpisy chwalace poczynania super mega prezesa Rozwadowskiego wiec napisze jeszcze raz ile ty prezesie nad prezesami miesiecznie kasy do swojej keszeni wkladasz . I co Apator mial i dal kase na sport tylko tobie prezesiku nikt nie chce kasy dawac . Jak zawodnik slabo gra to sie go wymienia jak druzyna ma slabe wyniki to sie zmienia trenera a jak klub upada to prezez niby inteligentny czlowiek sam powinien odejsc wstyt mi ze musze mieszkac w jednym miescie z takimi ignorantami i nieudacznikami zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo