Sporem o studia na uczelni w Toruniu zajmie się Sąd Najwyższy

Marek Nienartowicz
Marek Nienartowicz
Sąd Najwyższy zajmie się sprawą: działacz lewicy z Chełmży Marka Joppa kontra Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej. Minister Sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro wniósł skargę nadzwyczajną na niekorzystny dla uczelni wyrok sądu w Toruniu.

Najniższe emerytury i renty po waloryzacji w 2021 roku

Przypomnijmy: w 2017 roku Marek Jopp postanowił podjąć studia podyplomowe w WSKSiM na kierunku ochrona środowiska. Dostał się, jednak gdy zamiast zaświadczenia od księdza proboszcza złożył oświadczenie, że jest niewierzący, uczelnia skreśliła go z listy słuchaczy. Niedoszły student uznał to za dyskryminację ze względu na przekonania religijne. Co prawda szkoła założona przez ojca Tadeusza Rydzyka jest prywatna, ale podyplomówka, którą wybrał Marek Jopp, miała dofinansowanie publiczne z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Marek Jopp złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. WSA ją oddalił, podobnie jak wyższa instancja, czyli Naczelny Sąd Administracyjny, twierdząc, że brakuje stosownych do rozpatrzenia skargi regulacji w sprawie studiów podyplomowych.
Marek Jopp wniósł też sprawę - z powództwa cywilnego - do Sądu Rejonowego w Toruniu. Zażądał od WSKSiM 5 tys. zł zadośćuczynienia za szkody moralne wynikłe z dyskryminacji z uwagi na światopogląd. Sprawę wygrał, wyrok uprawomocnił się już prawie miesiąc temu. Wspomniane 5 tys. zł to kwota równa przeciętnemu czesnemu na studiach podyplomowych. Uczelnia zwlekała z jej przelaniem, ale ostatecznie to zrobiła. Marek Jopp zapowiedział, że pieniądze przeznaczy na inne studia w WSKSiM - tym razem dziennikarskie. Złożył też skargę na nierówne traktowanie kandydatów przez uczelnię do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Sprawa wyroku przyznającego zadośćuczynienie ma jednak ciąg dalszy w polskim wymiarze sprawiedliwości. Do Sądu Okręgowego w Toruniu, który podtrzymał werdykt Sądu Rejonowego, wpłynęła skarga nadzwyczajna Prokuratora Generalnego. To może być podstawą do wzruszenia wyroku.

Prokuratura Krajowa swoje stanowisko przedstawiła portalowi Onet.pl. Jej zdaniem wyrok toruńskiego sądu "narusza zasady i wolności określone w Konstytucji RP, a także przepisy tzw. ustawy antydyskryminacyjnej poprzez jej błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie". Zdziwienia tą sytuacją nie ukrywa Marek Jopp. Wskazuje, że skarga nadzwyczajna, wprowadzona do polskiego systemu prawnego trzy lata temu, ma działać na korzyść pokrzywdzonych, np. wskutek nadużyć, niesprawiedliwości czy błędów sędziego, a w tej sprawie to on jest pokrzywdzony.

Procedurze dotyczącej skargi bieg nada teraz Sąd Okręgowy w Toruniu. Rozpatrzy ją zaś Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Prowokator
a po jakiego komuch SLD pcha się do Szkoły "Rydzyka" ? (prowokator)
Dodaj ogłoszenie