Sprowadzanie do parteru

Katarzyna Bogucka, Fot. Dariusz Bloch, Tymon Markowski
Już kilka metrów przed wejściem do sali gimnastycznej słychać skrzypienie parkietu. Nic dziwnego - uwija się na nim co najmniej sześćdziesiąt stóp i tyle samo... rąk.

Już kilka metrów przed wejściem do sali gimnastycznej słychać skrzypienie parkietu. Nic dziwnego - uwija się na nim co najmniej sześćdziesiąt stóp i tyle samo... rąk.

Tancerze. Wiek: powyżej 13 lat. Cel: taniec. Same dziewczyny? Nie, jest jeden chłopak. „Rodzynek” ambitnie zapisał się na wszystkie warsztaty tegorocznego Międzynarodowego Dnia Tańca zorganizowanego przez Pałac Młodzieży w Bydgoszczy. Akcją dowodzili kierowniczka kilku grup tanecznych Beata Rewolińska i jej współpracownicy. Pani choreograf, trzeba przyznać, zaprzęgła młodzież do ciężkiej harówy. Warsztaty poprowadzili najlepsi polscy tancerze i choreografowie. Najlepsi i wymagający. Nazwiska mistrzów przyciągały jak magnes: Marta Zawadzka, Piotr Jagielski, Agnieszka Doberska, Jacek Owczarek. Listy chętnych po jednym dniu były pełne, a zainteresowani wciąż się dobijali.

Na zajęciach u Jacka Owczarka spory nadkomplet. Jego trening z tańca nowoczesnego i kontaktu-improwizacji wybrało prawie 40 osób, w tym ów jedyny chłopak.

<!** reklama>- Studiuje - mówi o młodym tancerzu Beata Rewolińska. - Szuka swojej życiowej drogi i chce sprawdzić, czy może będzie nią taniec.

Ciężki to sprawdzian, trzy godziny intensywnego ruchu. Na ławeczkach w sali gimnastycznej porzucone butelki wody mineralnej i batony - wszystkie zbożowe, dietetyczne& Tancerze trenują w skarpetkach albo w baletkach.

- Ćwiczymy w skarpetkach, ale tańczymy boso. Nowoczesny taniec wykonuje się bez obuwia - mówią uczestniczki kursu.

Jacek Owczarek pokazuje, reszta posłusznie powtarza.

- Stop! Nie róbcie tak! - krzyczy nauczyciel i udaje orangutana, który z opuszczoną głową kiwa się na boki i płasko siada. Sala w śmiech. - Wiem, że grawitacja ciągnie nas w dół, ale kręgosłup i głowa muszą pamiętać o górze! Walczcie!

Muzyka.

- Łączcie wszystkie elementy! Przecież za chwilę powtórzymy je w sto razy szybszym tempie - mistrz przekrzykuje sprzęt audio. - Osuwamy się, ale płynnie!

Opadanie, kulanie się, wygięcia. Powstań, padnij, obrót, skok. Wygląda to tak, jakby ruch nie wymagał żadnego wysiłku.

- Musi tak wyglądać, pracujemy nad tym - śmieje się Beata Rewolińska.

Parkiet strasznie trzeszczy.

- W nowoczesnym tańcu często schodzi się do parteru - wyjaśnia Beata Rewolińska.

Wiele ćwiczących dziewcząt jest jej uczennicami. O osiągnięciach pałacowych tancerek głośno jest w całej Polsce.

- Zapraszano nas do programów telewizyjnych „You Can Dance”, „Mam talent”, ale nas nie interesuje telewizyjne show... - twierdzi pani kierowniczka.

Tegoroczne warsztaty też nie są po to, by łowić młode talenty. Tu zresztą wszyscy są utalentowani. I wszystkim chodzi o nowe, cenne doświadczenie.

Na „doświadczonych” czeka nagroda. Na finał Międzynarodowego Dnia Tańca zaplanowano występ toruńskiego Teatru Tańca „Soma” ze spektaklem „1023kJ”. Ciało, ruch, energia - tak reklamowali swoje przedstawienie tancerze Marty Zawadzkiej.

Głównym bohaterem spektaklu było ciało uwikłane w kontakty z innymi ciałami, w środku rozmaitych życiowych sytuacji. Prosty przekaz bez narzucania interpretacji.

W zespole tańczą profesjonaliści i amatorzy, studenci i ludzie pracujący. Pasjonaci aż do bólu ciała i& parkietu. Wiek: bez ograniczenia. Cel: zawsze taniec.

Zobacz galerię: Sprowadzanie do parteru

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie