Stare, śmierdzące czasy przemijają z wiatrem

szs
Własne szambo, a do tego własne ujęcie wody. Jaka wielka oszczędność! I jakie duże ryzyko, bo przecież prywatne ujęcie może być zagrożone, jeśli nie przez szambo własne, to sąsiedzkie.

Własne szambo, a do tego własne ujęcie wody. Jaka wielka oszczędność! I jakie duże ryzyko, bo przecież prywatne ujęcie może być zagrożone, jeśli nie przez szambo własne, to sąsiedzkie.

- Kilka lat temu przeprowadziłem się do domku na Wrzosach. Spokojna okolica, ogródek i... szambo, z którym zetknąłem się w zasadzie pierwszy raz w życiu - opowiada pan Andrzej. - Wizyta ekipy asenizacyjnej spowodowała, że moja podmiejska idylla przestała być już taka miła. Zresztą wystarczyło, że wiatr wiał mocniej, a czuć było, że szambelan, jak nazywaliśmy samochody opróżniające szamba, zatrzymał się u sąsiadów na drugim końcu ulicy. Nie to jednak było najgorsze. Nasz domek nie był podłączony ani do kanalizacji, ani do wodociągów, wodę czerpaliśmy z własnego ujęcia. Zdziwiłem się, że ma ona dość specyficzny zapach, pić już nie próbowałem, do garnków trafiała woda przywieziona ze „źródełek”. A ten zapach przy kranie? Cóż, może to taka specyfika Wrzosów, pomyślałem sobie. No i poniekąd miałem rację, bo kiedyś rozmawiałem na temat szamba z jednym ze swoich sąsiadów. Okazało się, że miał szambo trzy razy mniejsze od mojego, ale opróżniał je znacznie rzadziej. „Wie pan, trochę dziurawe jest”. Przestałem się więc dziwić zapachowi wody.

<!** reklama>Nasz Czytelnik mógł przekazać dane swojego sąsiada straży miejskiej czy sanepidowi. Nie wiadomo jednak, czy problem by się dzięki temu udało rozwiązać, bo skąd choćby wiadomo, że w dziurach w szambie oszczędności nie szukali i inni. Na pewno mógł się narazić na wojnę z sąsiadem. Teoretycznie przecieki powinny zostać wykryte, straż miejska nie sprawdza jednak wszystkich, poza tym jej możliwości są dość ograniczone.

- Sprawdzamy umowy, rachunki - mówi Jarosław Paralusz, rzecznik Straży Miejskiej w Toruniu. - W razie czego nieprawidłowości można wykryć, porównując ilość wywiezionych nieczystości z pochodzącymi z wodociągów danymi o zużyciu wody.

Cóż jednak począć, gdy gospodarstwo jest od wodociągów całkowicie niezależne? Wodę pobiera z własnego ujęcia, a ścieki, jeśli właściciel nie jest uczciwy, może odprowadzać nawet raz na pół roku. - Rzadko bywam w domu, panie władzo... Strach jednak mieszkać na takim osiedlu, dobrze więc, że szamba wraz z morderczymi woniami, jakie ciągnęły się za pojazdami asenizacyjnymi, przemijają już w Toruniu z wiatrem.(szs)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie