Stare wilki szukają pracy

Krystyna Słomkowska-Zielińska
Boją się utraty pracy lub jej szukają, gdyż „wypadli z rynku”. Przestają wierzyć w siebie, bo często mówi się im, że są za starzy, nie przystosują się. Śnią się im po nocach słowa „oddzwonimy”. Rząd szykuje dla nich koło ratunkowe.

Boją się utraty pracy lub jej szukają, gdyż „wypadli z rynku”. Przestają wierzyć w siebie, bo często mówi się im, że są za starzy, nie przystosują się. Śnią się im po nocach słowa „oddzwonimy”. Rząd szykuje dla nich koło ratunkowe.

<!** Image 2 align=right alt="Image 80527" >Bezrobocie spada, ale rośnie w grupie wiekowej 50+. W bydgoskim PUP zarejestrowane jest 1500 osób bezrobotnych, aktywnych zawodowo, w toruńskim - 1700, we włocławskim - 1996. Nasz telefoniczny dyżur pokazał, że pięćdziesięciolatkom (zwłaszcza tym 55+) trudno jest znaleźć pracę lub ją utrzymać. Pani Olga, lat 54, z dużej bydgoskiej firmy, twierdzi: - Mam doświadczenie, młode wilki przy biurkach obok korzystają z moich kontaktów, ale dla nich i moich szefów to się nie liczy, dają mi do zrozumienia, że powinnam odejść na emeryturę.

Jan, lat 57, nie może się nadziwić: - Pracowałem w toruńskim MPK, jeździłem bez stłuczek. Trochę pracowałem za granicą i jeździłem taksówką. Chciałbym wrócić do dawnej pracy, bo jestem zdrowy, mam kwalifikacje, a im brakuje ludzi. Kierownik powiedział, że szkolą młodych...

Ula, lat 54, wykształcenie średnie ekonomiczne: - Od 20 lat jestem za stara. Łapałam się pracy nawet za 2,60 zł na godzinę - już wiem, że obozy pracy są nawet w Bydgoszczy. Rząd powinien szkolić także pracodawców, bo często nie wiedzą, kto jest im potrzebny i upokarzają ludzi obietnicami.

Barbara, lat 54: - Pracowałam w księgowości, w dużych firmach. Wtedy były kartoteki, ale podstawy komputera znam, nowych programów nauczyłabym się po przeszkoleniu. Myślałam, że załapię się do firmy transportowej, chwalili mnie po 2-dniowym sprawdzianie, ale nic z tego.

J.P. z Torunia: - Mam wrażenie, że niektóre firmy wykorzystują ludzi pod płaszczykiem sprawdzania umiejętności. Moja żonę nacięto tak nieraz, ostatnio w firmie odzieżowej.

Urząd sypnie groszem

Bezrobotni narzekają, że oferuje się im szkolenia, bywa, nietrafione, po których i tak pracy nie ma. Urzędnicy ripostują, że oni miejsc pracy nie tworzą, są tylko pośrednikami, że szkolenia są ważne, gdyż kwalifikacje osób, które długo nie pracują, nie przystają do dzisiejszych realiów. Starsze osoby bez pracy są sfrustrowane, nie wierzą w siebie, nie umieją się „sprzedać”, a czasem wystarczyłoby odpowiednio wypunktować życiorys. Wokół znajomi: emeryci lub renciści, co też nie mobilizuje do szukania pracy. Ze strachu, że zostaną bez środków do życia, zadowalają się najskromniejszym świadczeniem.

<!** reklama>Barbara Grabowska, dyrektorka bydgoskiego PUP, dzieli osoby po pięćdziesiątce na 3 kategorie; tych, którzy szukają pracy, ale nie mogą jej znaleźć, tych, którzy chcą pracować, ale zdrowie im nie pozwala i tych zawieszonych pomiędzy PUP a ZUS (ubiegają się o świadczenie przedemerytalne, propozycja pracy oznacza dla nich jego brak lub procesują się o prawo do renty). Urząd skupia się na grupie pierwszej. Przedsiębiorcom oferuje się, m.in., pieniądze na doposażenie miejsc pracy (14 tys. zł), pod warunkiem, że zatrudnią bezrobotnego na minimum 2 lata, w pełnym wymiarze czasu, bo nie chodzi o „bujanie” się od umowy do umowy, lecz stabilizację.

Osoby, które chciałyby np. lepiej poznać komputer, mogą otrzymać 6 -miesięczne stypendium (zamiast umowy o pracę), po tym okresie liczyć mogą na minimum 7-miesięczne zatrudnienie. Bezrobotni w wieku 50+, uczestniczący w 3-tygodniowych, aktywizujących zajęciach klubu pracy, otrzymują dodatek szkoleniowy. Niewiele, około 70 zł, ale wystarczy, żeby chciało się wyjść z domu.

Nowy bydgoski Samorządowy Klub Pracy nie ogranicza działalności do konsultacji indywidualnych i grupowych czy aktywizującego szkolenia. W ramach programu wolontaryjnego „Wspólna sprawa” oferuje, m.in., naukę języków obcych i podstaw obsługi komputera. Zainteresowanie dokształcaniem jest duże.

W toruńskim PUP podkreślają, że nie ma dyskryminacji wiekowej. Piećdziesięciolatki korzystać mogą z wszystkich ofert, niemniej grupa w wieku 50+ znajduje się pod szczególnym nadzorem: - Doradztwo indywidualne i grupowe to ważna część naszej działalności, mobilizująca do wejścia na rynek pracy - podkreśla Bożenna Pszczółkowska-Rudnicka, zastępczyni dyrektora. - Ale mieliśmy też oferty pracy przy lutowaniu, dla szwaczek, sprzedawców. Szkoliliśmy, m.in., w zakresie pozyskiwania funduszy unijnych, specjalistów ds. kadr i płac, nowoczesnych operatorów sprzętu budowlanego, spawaczy, magazynierów.

Bożena Stępniewska, szefowa włocławskiego PUP: - Osobom powyżej 50 lat proponujemy to, co pozostałym. Jest wystarczająco dużo pieniędzy na szkolenia, ale brakuje ofert pracy. Czekamy na rządowy projekt aktywizacji zawodowej ludzi po pięćdziesiątce.

Na swoje?

Jeden z naszych Czytelnik stwierdził: - Jeśli masz pięćdziesiatkę na karku, nie licz na innych, stwórz sobie sam miejsce pracy. Chyba że chcesz zostać ochroniarzem.

Niemało w tym prawdy. Urzędy pracy oferują pieniądze na uruchomienie własnej działalności gospodarczej (14 tys. zł, dla niepełnosprawnych nawet do 40 tys. zł) i szkolenie z biznesowego „abc”, żeby nie potknąć się już na starcie. Ewa Ślusarek z toruńskiego PUP twierdzi, że zainteresowanie jest niemałe. - Są osoby, które z powodu choroby musiały zmienić całe swoje życie, np. marynarz dzięki naszej pożyczce otworzył warsztat uszlachetniania stali białej i czarnej. Zainteresowaniem cieszą się usługi handlowe, informatyczne.

Ewa Błażejewska dzięki dotacji z PUP otworzyła 2 lata temu w Toruniu Klub dla Kobiet „Melissa i Jazz”, który zajmuje się promocją zdrowia i kultury. Choroba sprawiła, że wybrała profil działania taki a nie inny. - Założyć klub było łatwo, teraz walczę o przetrwanie, ale decyzji nie żałuję. Użyczam artystom pomieszczeń na warsztaty, wernisaże, wystawy - mówi pani Ewa.

Uczmy się od innych

Dziś tylko 28 proc. Polaków w wieku 55+ pracuje zawodowo, mimo że mamy wzrost gospodarczy i malejące bezrobocie. W Finlandii, dzięki specjalnemu programowi, wprowadzonemu 12 lat temu, pracuje co druga osoba w tym wieku. Polski rząd opracowuje podobny program, korzystając z fińskich i brytyjskich doświadczeń, bo zegar bije - w 2030 r. 2 mln osób będą miały ponad 80 lat. Dziś trzeba pomyśleć, co zrobić, żeby ci ludzie pracowali dłużej i mieli na koncie oszczędności, pozwalające godnie żyć i nakręcać popyt w gospodarce.

Pracodawcy oficjalnie deklarują, że wiek kandydata do pracy nie ma dla nich znaczenia, ale niewiele firm ma oferty dla osób w wieku 50+. Pokutuje pogląd, że starsza osoba się nie przystosuje do nowym warunków. Zygmunt Jaczkowski, prezes toruńskiej Izby Przemysłowo-Handlowej (i kilku spółek) twierdzi, że problem nie jest jednoznaczny: - Jeśli pracownik chce doskonalić się w programach komputerowych, to stwarzamy mu takie możliwości. Nie wszyscy jednak chcą z nich skorzystać, starsi boją się ośmieszenia. A nam nie jest potrzebny świetny kreślarz przy desce, liczący „na piechotę”, ale ten szybki przy komputerze, bo proces inwestycyjny kosztuje.

Zdaniem Jerzego Górzyńskiego, dyrektora biura Kujawsko-Pomorskiej Izby Przedsiębiorców i członka Naczelnej Rady Zatrudnienia, sytuacja wymaga zmian systemowych: - Takich, które zachęcą do zatrudniania starszych osób, związanych, m.in., z wypłatami chorobowego i badaniami lekarskimi. Projekt ministra Boniego, który jako pierwszy w Polsce poważnie zajął się grupą pracowniczą w wieku 50+, napawa optymizmem.

Zdaniem fachowców z urzędów pracy, jeśli rząd zrobi swoje, a doradcy zawodowi opracują indywidualny plan działania dla osoby powyżej pięćdziesiatki, część osób uda się przywrócić do pracy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie