Statystyki są optymistyczne

Artur Olewiński
Artur Olewiński
Przedstawiciele Prokuratury Okręgowej, straży miejskiej i policji zgodnie twierdzą – bezpieczeństwo we wschodnim Toruniu nie odbiega od normy. Jak jest naprawdę?

Przedstawiciele Prokuratury Okręgowej, straży miejskiej i policji zgodnie twierdzą – bezpieczeństwo we wschodnim Toruniu nie odbiega od normy. Jak jest naprawdę?

<!** Image 2 align=none alt="Image 174511" sub="W tej okolicy Rubinkowa doszło niedawno do głośnego napadu na policjantów. Po zapadnięciu zmroku bywa tam niebezpiecznie / Fot. Grzegorz Olkowski">Nie ma miesiąca bez informacji o przestępstwach popełnionych na Rubinkowie i osiedlu Na Skarpie. Pobicia, kradzieże i drobne rozboje to, wydawać by się mogło, codzienność we wschodnich dzielnicach miasta.

Czy to czarny punkt na mapie przestępczości w Toruniu? Rzecznik policji, Artur Rzepka zapewnia jednak, że funkcjonariusze najczęściej interweniują w związku z zakłóceniem ciszy nocnej, gromadzeniem się młodzieży pod blokami i interwencjami domowymi.

<!** reklama>Z kolei według straży miejskiej większość spraw dotyczy niszczenia zieleni i zanieczyszczania miejsc publicznych. Najwięcej interwencji podejmowanych jest wobec wykroczeń popełnianych na parkingach.

- Wylegitymowano prawie 500 sprawców naruszeń przepisów prawa ruchu drogowego, niestosujących się do znaku „strefa zamieszkania” - mówi Jarosław Paralusz, rzecznik straży miejskiej. - Oprócz tego wylegitymowano 183 osoby, których zachowanie mogło prowadzić do naruszeń prawa.

- Trudno twierdzić, by był to „czarny punkt” przestępczości - ocenia rzecznik Prokuratury Okręgowej, Artur Krause. - Skala i rodzaj spraw popełnianych na tym terenie nie odbiegają od innych rejonów miasta. Pamiętać też należy, że jest to rejon najbardziej zaludniony.

Właśnie mija rok, jak nieznani dotąd sprawcy napadali na agencje bankowe przy ulicach Mossakowskiego, Jamontta i Łyskowskiego. Wszystkie śledztwa umorzono z powodu niewykrycia sprawców.

W tym okresie notowano większą liczbę tego typu napadów na małe agencje bankowe w całym województwie - mówi Artur Krause, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu. - Część sprawców zdołano ustalić i oskarżyć. Nie dotyczyło to jednak napadów na Rubinkowie.

Z kolei w trwającym nadal śledztwie zatrzymano podejrzanych o głośny napad na policjantów w okolicach Rubina na Rubinkowie. Potem dwóch napastników pobiło trzy osoby. Według relacji świadków, napastników miało być więcej, a policja nie dopełniła swoich obowiązków.

- Badamy, czy w związku z wydarzeniem można mówić o zaniedbaniach - zapewnia Artur Krause.

Sami mieszkańcy dostrzegają problem, ale opinie są podzielone. - Codziennie dochodzi do jakichś historii. Chłopaki popiją i szukają wrażeń - mówi kierownik sklepu przy Łyskowskiego. Kradzieże zdarzają się równie często, jak gdzie indziej.

– Powybijane szyby na parkingu, zniszczona mała architektura, drobne rozboje - wylicza Paweł Bubacz ze Skarpy. - Jeśli policja nie złapie nikogo na gorącym uczynku, sprawy kończą się na umorzeniu. Powstaje zatem pytanie, czy statystyki i optymizm organów ścigania idą w parze z ich skutecznością. To, że większość spraw dotyczy źle zaparkowanych samochodów, nie zapewni bezpieczeństwa mieszkańcom Torunia.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
morys
Młodzi policjanci nie zawsze wiedzą jak zachować się w trudnych sytuacjach, więc i o ich skuteczności nie może być mowy. Doświadczeni policjanci odeszli na emerytury, bo "młode wilki" chciały władzy, więc ją mają i to wszystko.
Propaganda sukcesu głoszona ustami rzecznika nic nie da, więc obywatelu ratuj się sam.
Dodaj ogłoszenie