Stromymi schodami do kasy

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
Poręcz tylko z jednej strony i to nie do końca. Strome, wąskie schody. Zejście to wśród klientów PZU „Życie” budzi trwogę. Może lepiej z części usytuowanej w piwnicy zrezygnować?

Poręcz tylko z jednej strony i to nie do końca. Strome, wąskie schody. Zejście to wśród klientów PZU „Życie” budzi trwogę. Może lepiej z części usytuowanej w piwnicy zrezygnować?

<!** Image 2 align=none alt="Image 166563" sub="Schody do piwnicy, gdzie znajdują się kasy PZU „Życie”, są bardzo strome i wąskie. Dwie osoby obok siebie nie przejdą / Fot. Adam Zakzrewski">- Ubezpieczeni w PZU „Życie” muszą tam co jakiś czas zejść, żeby ubezpieczenie było ważne. Trzeba wpłacić pieniądze. Żeby to zrobić, trzeba zejść po piekielnych schodach, co jest sprzeczne z wszelkimi wymogami bezpieczeństwa - narzeka Tadeusz Ząbkowski, toruński emeryt. - Schody, nie dość że strome, to jeszcze są bardzo wąskie. Dwie osoby jednocześnie nie przejdą. Poręcz jest zamontowana tylko z jednej strony. To cud, że jeszcze nie doszło tam do jakiegoś nieszczęścia.

<!** reklama>Odrestaurowany budynek siedziby PZU „Życie” przy ul Żeglarskiej w Toruniu, gdzie mieści się „Punkt obsługi klienta”, składa się z dwóch części. Do górnej, gdzie załatwia się formalności związane z ubezpieczeniem, prowadzą stare kamienne schody z balustradami. Po prawej stronie na ścianie wisi tabliczka - „Obiekt roku 1994. Nagroda Prezydenta Miasta Torunia”. W środku w poniedziałek o godz. 12.30 tłum ludzi. Część z nich najpierw idzie do góry, potem schodzi na dół, do piwnicy. Strome schody są rzeczywiście bardzo wąskie. Po lewej stronie można się przytrzymać metalowej poręczy, ale tylko do połowy długości, bo na tym odcinku poręcz się kończy.

- Na kasy u góry nie ma miejsca. Inkasentów musieliśmy umieścić na dole. Rzeczywiście, jeśli ktoś nie ma blankietu, musi najpierw iść do góry, potem na dół - przyznaje Sławomir Markowski, dyrektor oddziału PZU „Życie” w Toruniu. - Winda jest, ale tylko na górę. Narzekania na zejście do piwnicy ciągną się od lat. Niestety, nic nie można zrobić, chyba że zlikwidować te kasy. Budynek jest stary i obowiązują wymogi konserwatora zabytków. Jedyne, co mogę doradzić klientom, to opłacanie składek w innym miejscu, np. w naszej siedzibie przy Szosie Lubickiej 26. Opłat można też dokonywać w punktach w sklepach, na poczcie, ale wtedy są dodatkowe opłaty. Coraz więcej osób decyduje się na takie rozwiązanie, bo na 120 tysięcy ubezpieczonych na Żeglarską przychodzi ok. 20 procent osób.

WARTO WIEDZIEĆ

  • Punkt przy PZU „Życie” w piwnicy przy ul. Żeglarskiej został stworzony w 2002 roku

  • Do windy dla niepełnosprawnych prowadzi wejście bezpośrednio z chodnika

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie