Strzelać (nie) każdy może

Maciej Mroczyński
Coraz więcej włocławian występuje o pozwolenie na broń palną. Czy to oznacza, że czujemy się zagrożeni?

Coraz więcej włocławian występuje o pozwolenie na broń palną. Czy to oznacza, że czujemy się zagrożeni?

<!** Image 2 align=none alt="Image 173219" sub="Strzelania można się nauczyć pod okiem instruktora. Na zdjęciu Karolina Klimecka-Łaptuta, kierownik strzelnicy sportowej „Colt” we Włocłaku / Fot. Jarosław Czerwiński">Ponad trzysta wniosków o pozwolenie na broń wpłynęło w ubiegłym roku do Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. W tym samym czasie przywilej jej posiadania straciło 730 osób. Przepisy są bowiem takie, że łatwiej go stracić niż uzyskać.

Tylko dla wybranych?

Włocławianin Marek mieszka w niebezpiecznym Śródmieściu. Ten fakt, nie wystarczył jednak do pozytywnego rozpatrzenia jego wniosku przez komendanta KWP.

- Nie wiem w takim razie, dla kogo jest ten przywilej - mówi mieszkaniec miasta, który ostatecznie zaopatrzył się w wiatrówkę.

Zdaniem socjologów, dążenie do posiadania broni wynikają z faktu, że daje ona złudne poczucie bezpieczeństwa.

<!** reklama>Czy przepisy dotyczące posiadania broni palnej powinny być zliberalizowane? Sami właściciele nie są do tego przekonani.

- To złożony problem - mówi Roman Gawłowski, biznesmen i zapalony myśliwy, który posiada sześć sztuk broni. - Z jednej strony, żeby uzyskać pozwolenie, trzeba pokonać biurokratyczne bariery, z drugiej - nie byłoby dobrze, gdyby broń dostała się w niepowołane ręce.

„Niepowołanych rąk” brakuje. Każdego roku więcej osób jest pozbawianych prawa do posiadania. Najczęściej jest to brak aktualnych badań psychologicznych, ale nie tylko. Wielu traci je z powodu chodzenia z bronią w stanie nietrzeźwym.

Strzelanie dla każdego

Większość mieszkańców miasta nie potrafi obchodzić z bronią palną. Na strzelnicy sportowej „Colt” dominują bywalcy, którzy z bronią mają do czynienia po raz pierwszy. Tłumów nie ma, chociaż rośnie liczba chętnych do strzelania. Zdaniem prowadzących, wiele osób nie korzysta z ich usług, ponieważ uważa, że broń ma elitarny charakter.

- Dominuje pogląd, że to drogi sport, tymczasem obowiązujące u nas ceny sprawiają, że strzelanie jest dostępne praktycznie dla każdego - mówi Karolina Klimecka-Łaptuta, kierownik „Colta”. - Nie trzeba również posiadać żadnych umiejętności ani pozwoleń, wszystko pokazuje instruktor, ale o tym również wiele osób nie wie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie