Suche rury na Parkowej

Anita Etter
Prawie miesiąc bez bieżącej wody żyją mieszkańcy bloku przy ul. Parkowej 50. Być może gehenna ponad dwudziestu rodzin skończy się w tym tygodniu.

Prawie miesiąc bez bieżącej wody żyją mieszkańcy bloku przy ul. Parkowej 50. Być może gehenna ponad dwudziestu rodzin skończy się w tym tygodniu.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169351" sub="Tak wygląda smutna, codzienna rzeczywistość. Wodę do picia dostarczają wodociągi beczkowozem Fot. Anita Etter
">Sprawa braku wody w dwuklatkowym bloku, który został wybudowany dla pracowników nieistniejącej już firmy budowlanej GPB, jest skomplikowana. Fakt ten jednak nie interesuje mieszkańców. Za obecny stan winią właścicieli budynku, a szczególnie administratorkę.

- To był piątek, 4 marca, jak właściciel ujęcia wody ją zakręcił. Podobno pękła rura - mówi Maria Gąsior, mieszkanka Parkowej 50. - Administracja wiedziała o tym fakcie i pozostawiła nas na cały weekend bez wody. Dopiero w poniedziałek przyjechał beczkowóz z wodociągów i tak jest do dzisiaj. Raz dziennie od godziny 10 do 11 kto żyw bierze wiadra i butle, ale są też osoby starsze, które nie dają rady dźwigać tylu kilogramów po schodach.

Trzech właścicieli budynku nie ma podpisanej umowy z wodociągami. Wodę dotychczas pobierano z sąsiadującej z budynkiem firmy Mir-Bet. To właśnie tam miesiąc temu pękła rura i właściciel zakręcił kurek. Mieszkańcy mieli wodę w kranach tylko w godzinach pracy firmy, gdy szła produkcja.

<!** reklama>- Jestem po wylewie, a mąż też nie ma siły nosić wody. O kąpaniu codziennym nie ma mowy - mówi Jadwiga Wojtasz. - Woda w kranie do południa niby jest, ale raz jest czysta, raz brudna. Napuszczam do toalety, ale do picia boję się ją brać.

Delegacja mieszkańców była w administracji z brudną wodą w butelkach. Usłyszeli, że jak się nie podoba, to mogą się wyprowadzić. Nam także nie udało się porozmawiać z właścicielem domu, a administratorka dała się poznać jako osoba co najmniej niemiła.

- Wszystkie środki zmierzają do celu - usłyszeliśmy odpowiedź na pytanie kiedy będzie woda, Joanny Limai z administracji „Twojego Domu”, zarządzającego wspomnianą nieruchomością.

Jak się okazuje, właściciele domu od wielu lat korzystają z uprzejmości firmy Mir-Bet, z której ciągną wodę do budynku. Trzy lata temu też była awaria wodociągowa i już wówczas były sugestie, by pociągnąć rurę do bloku i zawrzeć umowę z wodociągami. - Do dzisiaj się nie odłączyli od mojej firmy i takie są tego skutki - mówi Mirosław Herduś, właściciel Mir-Betu. - Trzy lata temu też pękła rura, ale wodę wybiło do góry i było wiadomo, gdzie jest dziura. Teraz poszło wszystko do starego kanału ciepłowniczego. Chociaż moja firma stała w styczniu i w lutym, to za wodę musiałem zapłacić 3 tysiące złotych. Dlatego zamykam wodę po robocie, bo nie chcę mieć większych strat.

Jak zapewnia Mirosław Herduś, jeszcze w tym tygodniu mieszkańcy powinni mieć wodę w kranach.

- Szukaliśmy przecieku po omacku, a mam na swoim terenie tysiąc metrów wodociągu - mówi. - W końcu udało się i jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli, w czwartek zakończymy naprawę.

Wracając do sprawy administrowania nieruchomością, już na pierwszy rzut oka widać, że właściciele budynku przy ul. Parkowej 50 nastawieni są głównie na zysk w postaci czynszu, który jest wyjątkowo wysoki jak na tamtejsze warunki mieszkaniowe. Przy wejściu nie ma domofonów, przed domem jest zniszczony plac zabaw, brakuje miejsc parkingowych. Nie potrafiono nawet wymienić skrzynek na listy, które wciąż są własnością Poczty Polskiej.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie