"Świat i okolice" z Dominikiem Szmajdą. Północne opowieści

"Świat i okolice" z Dominikiem Szmajdą. Północne opowieści

Paulina Błaszkiewicz

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Dominik Szmajda - fotograf i podróżnik będzie gościem cyklu "Świat i okolice" w Dworze Artusa. Opowie torunianom o swojej podróży do północnej Rosji.
Dominik Szmajda pokaże publiczności zgromadzonej w Dworze Artusa, jak naprawdę wygląda tundra jamalska

Dominik Szmajda pokaże publiczności zgromadzonej w Dworze Artusa, jak naprawdę wygląda tundra jamalska ©n

Po wakacjach do Sali Wielkiej Dworu Artusa powraca popularny cykl spotkań pod hasłem „Świat i okolice”. Bohaterem pierwszego spotkania - 14 września, czyli w najbliższą środę o godzinie 18.30 będzie Dominik Szmajda - laureat nagród na festiwalach podróżniczych, autor wystaw fotograficznych. Jeden z liderów projektu Sztafeta Afryka Nowaka, współzałożyciel i prezes fundacji im. Kazimierza Nowaka.

Kierunek Ural



Podróżnik i fotograf w ostatnich latach odbył kilka wypraw rowerowych. Maroko, Sahara Zachodnia, Mauretania, Mali (2008/2009), Libia (2009/2010) i Czad i Kamerun (2011) to kierunki jego podróży.

Latem 2012 roku Dominik Szmajda wyjechał się do północnej Rosji, a dokładnie na Ural Polarny i tundrę jamalską.
Nigdy wcześniej nie podróżował w kierunku północnym, ale tym razam chciał przekonać się, czym tak naprawdę jest tundra i sprawdzić, czy da się tam jechać na rowerze. Z kolei Ural Polarny to góry zupełnie dzikie i nagie, bez drzew, jak na pustyni. Podróżnik połączył więc te dwa miejsca w swych planach globtroterskich.

Zobacz także


Zobacz galerię: Podróż na Popa Iwana, szczyt Czarnohory

- Wróciłem piekielnie zmęczony. Ale i szczęśliwy! Już wiem, że pchać się z rowerem w tundrę nie warto. Ale warto było spróbować. I warto było złapać stopa na gąsienicach, żeby dotrzeć nad jezioro Pimisieto i poznać żyjących tam koczowników Jamału - Chantów i Nieńców, zobaczyć ich renifery, a nawet poczuć na sobie niebotyczne ilości komarów. Warto było też przedzierać się rowerem przez dzikie góry, nie tylko żeby się zmęczyć jak nigdy dotąd, ale żeby spróbować surowego lipienia, spędzić noc w kopalni chromu, zobaczyć co promienie słońca wyczyniają z pejzażem i karmić zające ze strażnikiem rezerwatu. Warto było też targać ze sobą wielką dętkę od traktora, bo nie ma to jak na koniec rowerowej wyprawy zrobić sobie kilkudniowy spływ - opowiada Dominik Szmajda.


Więcej opowieści



Podczas spotkania w cyklu „Świat i okolice” w Dworze Artusa podróżnik zda relacje z tej niezwykłej i pełnej przygód wyprawy. Będzie można zobaczyć też piękne zdjęcia jego autorstwa.

Wstęp na spotkanie z Dominikiem Szmajdą pod hasłem „Rower góral i na Ural” kosztuje 2 złote. Studenci i uczniowie, emeryci i renciści, a także osoby niepełnosprawne mają wstęp wolny. To doskonała propozycja na spędzenie wolnego czasu dla miłośników niecodziennych podróży. Być może spotkanie z fotografem i podróżnikiem będzie dla kogoś inspiracją do własnej wyprawy?

Czytaj także: Podróż życia

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo