Szczepienia na Covid-19 będą płatne! Rząd planuje nowe obostrzenia na IV falę! Tyle będzie trzeba zapłacić, by nie zarazić się koronawirusem

redakcja
To, o czym słyszeliśmy od miesięcy okazuje się prawdą. Wkrótce szczepienia na koronawirusa będą płatne. Ile będzie trzeba zapłacić za szczepionkę, aby być zdrowym i ustrzec się przed Covid-19? Sprawdźcie!WIĘCEJ NA KOLEJNYCH STRONACH>>>
To, o czym słyszeliśmy od miesięcy okazuje się prawdą. Wkrótce szczepienia na koronawirusa będą płatne. Ile będzie trzeba zapłacić za szczepionkę, aby być zdrowym i ustrzec się przed Covid-19? Sprawdźcie!WIĘCEJ NA KOLEJNYCH STRONACH>>>brak
To, o czym słyszeliśmy od miesięcy okazuje się prawdą. Wkrótce szczepienia na koronawirusa będą płatne. Ile będzie trzeba zapłacić za szczepionkę, aby być zdrowym i ustrzec się przed Covid-19? Sprawdź!

Zobacz wideo: Czy po zakażeniu covid-19 zyskujemy odporność?

Szczepienia na Covid-19 będą płatne. Jaki koszt?

– Rozważaliśmy i cały czas rozważamy, by szczepienia na pewnym etapie były już płatne, natomiast na ten moment, do końca września deklarowaliśmy, że będą bezpłatne. Myślę, że dłużej będą bezpłatne, ale w pewnym momencie mogą pojawić się w kalendarzu szczepień jako odpłatne – powiedział Mueller w Radiu Zet, rzecznik prasowy rządu.

Czy odpłatność szczepień miałaby zostać wprowadzona od przyszłego roku?

– Od przyszłego roku albo może trochę wcześniej, ale wszystko zależy od tego, jak będzie wyglądała epidemia. Podkreślił, że jeżeli "negatywnie miałoby to wpłynąć na skalę szczepień, to wariant, który należy zważyć" -stwierdził minister.

Przypomnijmy, że cały czas prowadzone są dyskusje i analizy w sprawie ewentualnej odpłatności za szczepienie. Sama usługa szczepienia kosztuje 60 zł - tyle NFZ refunduje przychodniom za jego wykonanie.

Koronawirus w Polsce. Co z regionalizacją obostrzeń?

W przypadku wprowadzania ewentualnych ograniczeń w czwartej fali pandemii pod uwagę będzie brana także liczba hospitalizacji, a nie tylko liczba zachorowań. Obostrzenia miałyby być wprowadzane na poziomie regionalnym.

– Rozważamy regionalnie, bo sytuacja będzie zdecydowanie różna w różnych regionach kraju, będzie o tym (wprowadzaniu ograniczeń) decydował m.in. poziom zaszczepienia de facto. Ale też mamy doświadczenie z zeszłego roku, że epidemia miała ogniska w różnych częściach kraju, więc nie ma sensu zamykać zupełnie odległych regionów kraju, po to by wygasić gdzieś ognisko epidemii w innym miejscu – powiedział Muller.

Z jego wypowiedzi wynika, że nie ma planów wprowadzania całkowitego lockdownu. – To jest wariant, który jest bardzo mało prawdopodobny. […] Raczej mówimy o sektorowych ograniczeniach. Chyba, że mielibyśmy do czynienia z jakąś nową odmianą koronawirusa, odporną na szczepienia – podkreślił.

Limity osób nie dotkną zaszczepionych

Zapowiedział, że przy wprowadzaniu limitów wejścia m.in. do kin czy restauracji stosowana ma być metoda tzw. suwaka.

– Jeżeli będziemy wprowadzać ograniczenia, to będziemy stosować metodę suwaka, czyli jeżeli będziemy obniżali limity osób, np. do kina czy do jakiegoś (innego) miejsca, to tymi limitami nie będą objęte osoby zaszczepione. W związku z tym siłą rzeczy, jeżeli by doszło do wzrostu zachorowań, to osoby niezaszczepione będą miały dużo trudniej, bo np. limit osób do wejścia do kina czy do innego miejsca będzie na tyle niski, że część osób nie będzie mogła wejść, bo w tym limicie się nie zmieści – zaznaczył.

Natomiast osoby zaszczepione nie będą wliczane do limitu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie