Szczury lubią zakamarki

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
Mieszkańcy wieżowca przy ul. Sczanieckiego w Toruniu są zniecierpliwieni. Kiedy wreszcie zniknie problem szczurów? Wróciły po 6 latach. Po części dlatego, że jest zsyp - tłumaczą w spółdzielni.

Mieszkańcy wieżowca przy ul. Sczanieckiego w Toruniu są zniecierpliwieni. Kiedy wreszcie zniknie problem szczurów? Wróciły po 6 latach. Po części dlatego, że jest zsyp - tłumaczą w spółdzielni.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169736" sub="Do wieżowca przy ul. Sczanieckiego szczury wróciły po 6 latach, walka z nimi nie jest prosta, szczególnie gdy jest zsyp / Fot. Grzegorz Olkowski">- Po naszej klatce biegają szczury, które są realnym zagrożeniem dla zdrowia naszych najmłodszych lokatorów i nie tylko - alarmują mieszkańcy ul. Sczanieckiego 22-24 w Toruniu. - Czujemy się zagrożeni i skazani na życie w ohydnym zapachu, pośród plagi gryzoni. Sześć lat temu była podobna sytuacja. Złapano wtedy ponad 150 szczurów. Zsyp został zreperowany.

<!** reklama>Lokatorzy skierowali w tej sprawie pismo (podpisane przez kilkudziesięciu mieszkańców) do zarządu SM „Kopernik”. I tym razem został powiadomiony sanepid.

- Wróciły po sześciu latach. Wtedy udało się szczury wyplenić. I teraz też się uda - zapewnia Czesław Degórski, wiceprezes SM „Kopernik”. - Od kilku tygodni zajmuje się tymi gryzoniami wynajmowana przez nas specjalistyczna firma. To musi jednak trochę potrwać. Mieszkańcy są zniecierpliwieni i przestraszeni, bo ktoś zauważył przebiegającego szczura. Gryzoń najprawdopodobniej wszedł na windę z dołu, pojechał na samą górę i potem sobie biegał.

Jak dodaje wiceprezes Degórski, najważniejsze jest ustalenie dróg, jakimi poruszają się szczury. Jedną z nich są zsypy na śmieci.

- Dwa razy w roku pytamy lokatorów, czy zgadzają się na likwidację zsypów - zaznacza wiceprezes. - Akurat przy Sczanieckiego do tej pory nie chcieli. Na pewno poprawiłoby to sytuację. Prawdopodobnie szczury tym razem miały swoje siedlisko pod zsypem. Zostało zrobione oznaczenie i w środę okaże się, czy coś zostało. Jeśli szczury są nadal, to dowód na to, że przemieszczają się kanalizacją.

Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Torunia październik i kwiecień to miesiące walki ze szczurami, czyli deratyzacji, co polega na wyłożeniu trutki na szczury wszędzie, bez względu na to, czy gryzonie są, czy ich nie ma.

- Każdy właściciel ma obowiązek przeprowadzić taką akcję w swoich domach - tłumaczy Joanna Biowska, rzecznik Powiatowego Inspektora sanitarnego w Toruniu. - Może to przeprowadzić we własnym zakresie albo wynająć firmę. Ważne, żeby pozbyć się gryzoni. Jeśli ktoś się nie zastosuje, straż miejska ma prawo ukarać. Gdy problem ze szczurami pojawia się kiedy indziej, to oczywiście należy działać. O przypadku wieżowca przy Sczanieckiego, sanepid został powiadomiony wcześniej i przeprowadził kontrolę.

- Okazało się, że w budynku akcja deratyzacji i to nieograniczająca się do wyłożenia trutek, trwa. Zrobiono wszystko, co trzeba - dodaje rzecznik Biowska. - Oczywiście, tam, gdzie są zsypy, jest trudniej ze szczurami walczyć, bo one lubią wszelkie zakamarki, kanały wentylacyjne.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie