Szkoły już sobie nabrały

Justyna Wojciechowska-Narloch
Bez przerwy odświeżana strona internetowego naboru bądź nerwowe oczekiwanie na SMS z informacją o wynikach rekrutacji - tak środę spędzili kandydaci do liceów.

Bez przerwy odświeżana strona internetowego naboru bądź nerwowe oczekiwanie na SMS z informacją o wynikach rekrutacji - tak środę spędzili kandydaci do liceów.

<!** Image 2 align=none alt="Image 174622" sub="W skład zespołu pracującego nad podaniami gimnazjalistów w I LO w Toruniu wchodzą: Dorota Masłowska, Zofia Erdman, Aleksandra Winiarska, Małgorzata Bogucka-Pabian oraz wicedyrektor Elżbieta Słomińska / Fot. Grzegorz Olkowski">Był wśród nich Michał Urbański, który dawno temu wymarzył sobie X LO. Szkołę tę wcześniej ukończyła jego starsza siostra i kuzyn z Lubicza. Oboje są dziś już na studiach, a o swoim ogólniaku mówią, że był „po prostu super”.

<!** reklama>- Wiedziałem, że wyniki naboru będą dopiero po południu, ale mimo to od rana nie mogłem sobie znaleźć miejsca. Próbowałem się skupić na czymś innym, ale nawet na spacerze z psem myślałem, czy mnie przyjmą - opowiada Michał. - Jako szkołę drugiego wyboru podałem „ósemkę”, a trzeciego - „dziewiątkę”. Na szczęście zostałem przyjęty tam, gdzie najbardziej mi zależało. Za kilka dni będę mógł wreszcie spokojnie pojechać na wakacje.

System elektronicznego naboru pozwala kandydatom poznać listy przyjętych praktycznie bez wychodzenia z domu. Wyniki rekrutacji po zalogowaniu można sprawdzić w sieci bądź otrzymać je SMS-em.

- Znałam login córki, więc sama skorzystałam z komputera w pracy i sprawdziłam wyniki kwalifikacji. Niestety, córka nie dostała się do klasy biologiczno-chemicznej w „piątce”. Miała 120 punktów i przegrała z lepszymi. Zakwalifikowano ją do ogólniaka drugiego wyboru, czyli do „trójki”, do klasy z niemieckim. Nie wiem jeszcze, czy złożymy odwołanie, czy nie - mówi Małgorzata, mama 16-letniej Kingi.

To właśnie klasy biologiczno-chemiczne i matematyczno-informatyczne należały w tym roku do najbardziej obleganych. Dlaczego? Dyrektorzy ogólniaków mówią, że ich ukończenie to szansa na miejsce na wielu dobrych kierunkach studiów.

Przy rekrutacji zgromadzić można było maksymalnie 200 punktów - po połowie za świadectwo i wyniki egzaminu gimnazjalnego. Najlepsze szkoły postawiły uczniom poprzeczkę na poziomie 115 punktów, co oznacza, że kandydaci z ich mniejszą liczbą w ogóle nie byli brani pod uwagę. Nie ukrywano jednak, że są klasy, gdzie nawet 130-140 punktów nie gwarantowało przyjęcia.

Teraz młodzież musi potwierdzić chęć nauki w placówce, do której przydzielił ją komputer. W tym celu należy dostarczyć do sekretariatu oryginał świadectwa oraz zaświadczenia o wynikach testu gimnazjalnego. Dopiero po weryfikacji tych wszystkich dokumentów wiadomo będzie, gdzie jeszcze pozostały wolne miejsca. Ich szczegółowa lista opublikowana zostanie na stronach internetowych w piątek.


Popularne ogólniaki

I LO - ponad tysiąc chętnych

X LO - prawie 900 kandydatów

V LO - ponad 800 chętnych

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stach
I wciąż te same byki. Do I LO było 724 chętnych osób, niektórzy z nich składali podania do kilku klas, ale to nie znaczy, że nalezy ich liczyć za kilka osób. Do X LO było 763 chętnych, do V - ponad 500. Jakie to szczęście, że szkoły rezygnują z kształcenia stada humanistów, którzy nawet czytać ze zrozumieniem czegoś takiego jak Kseon nie potrafią.
O
Olo
Widzę, że szkoły automatycznie dostosowały się do preferencji kandydatów i tak np. X LO zrezygnowało z klasy sportowej na rzecz łączonej klasy mat-inf/przyrodniczej, a z kolei IV LO miało tylu świetnych chętnych do biol-chemu, że utworzyło dwie klasy kosztem humanistów. I bardzo dobrze.
Dodaj ogłoszenie