Szpiedzy i pięta Achillesa

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Niedawno rozpoczął się remont ruin toruńskiego zamku krzyżackiego. Gdy się zakończy, jedną z głównych atrakcji tego miejsca będą widowiska światła i dźwięku. Realizatorzy będą mieli spore pole do popisu, ruiny zamku obrosły wieloma legendami, ale w jego prawdziwych dziejach również nie brakuje sensacji. Opowiada o tym dr Michał Targowski, historyk z UMK.

Niedawno rozpoczął się remont ruin toruńskiego zamku krzyżackiego. Gdy się zakończy, jedną z głównych atrakcji tego miejsca będą widowiska światła i dźwięku. Realizatorzy będą mieli spore pole do popisu, ruiny zamku obrosły wieloma legendami, ale w jego prawdziwych dziejach również nie brakuje sensacji. Opowiada o tym dr Michał Targowski, historyk z UMK.

O Toruniu mówi się, że jest bramą Pomorza. Czyli w czasach krzyżackich toruński zamek był więc jej bardzo ważnym strażnikiem?

Zgadza się, zamek pełnił bardzo istotną rolę, ponieważ był położony przy samej granicy, a poza tym nad spławną rzeką. Toruńscy komturzy zbierali więc informacje szpiegowskie, a ich meldunki kierowane do Malborka do dziś zresztą można znaleźć w archiwach.

Kim byli toruńscy protoplaści Maty Hari?

Przede wszystkim kupcami. Jedni byli informatorami nieświadomymi, inni szpiegowali z premedytacją, dzięki temu mogli liczyć np. na wartościowe kontrakty oferowane przez władze państwa zakonnego.

Więcej - we wtorkowych "Nowościach".

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie