Szpital maltański też miał być

Ewelina Piotrowska
- Co z elektrownią gazowo-parową? - pyta Łukasz Zbonikowski, poseł PiS. Jego zdaniem, obietnica powstania w mieście inwestycji za 2,5 miliarda złotych była tylko kiełbasą wyborczą.

- Co z elektrownią gazowo-parową? - pyta Łukasz Zbonikowski, poseł PiS. Jego zdaniem, obietnica powstania w mieście inwestycji za 2,5 miliarda złotych była tylko kiełbasą wyborczą.

W ubiegłej kadencji Andrzeja Pałuckiego w drodze przetargu Grupa GDF Suez (będąca światowym liderem energetyki i największą handlującą gazem ziemnym firmą w Europie) kupiła od miasta 11 hektarów gruntu pod budowę elektrowni gazowo-parowej o wartości 2,5 miliarda złotych (teren we Włocławskiej Strefie Rozwoju Gospodarczego - Parku Przemysłowo-Technologiczny, miasto sprzedało za około 10 milionów złotych). Elektrownia ma mieć dwa bloki energetyczne o mocy po 466 megawatów każdy. Dzięki inwestycji w mieście miałoby powstać ponad 200 nowych miejsc pracy (w elektrowni pracę znajdzie ok. 200 osób wysoko wykwalifikowanej kadry technicznej, do tego należy doliczyć kolejne miejsca dla obsługi). Pod koniec września ubiegłego roku w ratuszu odbyło się spotkanie Jacka Kuźniewicza, zastępcy prezydenta miasta, z Mirosławem Jabłońskim, kierownikiem projektu GDF SUEZ Energia Polska, który potwierdził, że inwestycja jest w fazie technicznego przygotowania. Mimo to opozycja powątpiewa w realne szanse na powstanie elektrowni we Włocławku.

<!** reklama>Opozycja nie wierzy w obietnice

- Tak trąbiono o elektrowni w trakcie kampanii, a gdy opadł wyborczy kurz, wyłoniło się puste pole - komentuje Łukasz Zbonikowski, poseł PiS. - Rozsiewając informacje o tej inwestycji, prezydent przebił Władysława Skrzypka, który obiecywał szpital maltański. To było do przewidzenia, że wybudowanie u nas elektrowni jest niemożliwe, tym bardziej że firma wykupiła kilkanaście lokalizacji w całym kraju, spośród których może wybierać. Akurat Włocławek nigdy nie należał do najbardziej trafnych lokalizacji.

Niestety, pomimo licznych prób, nie udało nam się potwierdzić tych informacji u przedstawicieli Grupy Suez. Natomiast ratusz zapewnia, że przygotowania do inwestycji trwają. Potwierdzeniem na to ma być decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia, którą niedawno uzyskała firma. Zdaniem włodarzy miasta, Włocławek jest dobrym i wiarygodnym partnerem dla koncernu, inwestor miał zwrócić też uwagę na fakt, że będzie miał łatwy dostęp do Wisły, która będzie stanowić doskonały szlak komunikacyjny.

Jest decyzja, są rozmowy

- Inwestor od samego początku informował, że budowa fizycznie zacznie się najwcześniej w 2013 roku - mówi Jacek Kuźniewicz. - Dlatego panu Zbonikowskiemu gratuluję jasnowidztwa. Wygłaszanie takich poglądów jest wyłącznie działaniem na szkodę miasta. Obecnie, po uzyskaniu przez koncern decyzji środkowiskowej, kolejnym etapem jest sporządzenie dokumentacji. W tej chwili prowadzone są rozmowy na temat sposobu doprowadzenia energii do głównego punktu zasilającego przy ulicy Toruńskiej, co ma wpływ na projektowanie, które wciąż trwa.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie