Szpital zakaźny: dla kogo premie za walkę z COVID-19? "Płynność finansowa szpitala może być zagrożona"

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Tak prezentuje się szpital zakaźny w Toruniu z drona. Błażej Antonowicz / focusart.com.pl
Personel szpitala zakaźnego w Toruniu narażony jest dziś jak nikt w mieście: ma u siebie pacjentów z koronawirusem, sam częściowo uległ zakażeniu (9 osób). Czy za pracę w ciężkich warunkach może liczyć na jakieś premie?
  • Osoby
    zainfekowane
    25 986
  • Ofiary
    śmiertelne
    1 153
  • Osoby
    hospitalizowane
    2 128
  • Osoby w
    kwarantannie
    81 820
  • Osoby
    wyzdrowiałe
    12 641

Zaktualizowano: 6 czerwca 2020 r., g. 17:45. Dane dla Polski. Źródło: Ministerstwo Zdrowia

O tym, jak trudna jest obecnie praca personelu Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego przy ul. Krasińskiego w Toruniu, mówi nie tylko on sam, ale i rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego (jego częścią jest zakaźny). Koronawirusa stwierdzono u 9 pracowników. W najcięższym stanie znalazła się pielęgniarka, która znajdowała się pod respiratorem w lecznicy w Grudziądzu.

Warto przeczytać

W środę (22.04) skierowaliśmy pytanie do dyrekcji lecznicy oraz marszałka województwa, za pośrednictwem ich rzeczników, o to, czy pracownicy oddziału mogą liczyć na premie za pracę w okresie pandemii.

- W chwili obecnej szpital nie posiada jednak dodatkowych środków, które mógłby przekazać na podwyżki, zwłaszcza że wobec wstrzymania planowych zabiegów i znacznego zmniejszenia wykonywanego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia płynność finansowa szpitala może być zagrożona. Wydaje się, że decyzje w tej sprawie powinny zapaść na wyższym szczeblu. Dyrekcja ze swej strony planuje jedynie wypłacenie dodatkowej premii dla pracowników, którzy ponoszą obecnie największy ciężar walki z pandemią - odpowiedział dr Janusz Mielcarek, rzecznik szpitala (bez precyzowania, o ilu i jakich pracowników chodzi).

Polecamy

Rzecznik lecznicy od razu zaznaczył też, że nie są prawdą zgłoszone nam przez medyków słowa o tym, że "zakaźnicy byli od lat najsłabiej wynagradzanymi specjalistami w szpitalu". Pensje personelu szpitala zakaźnego według słów rzecznika nie różniły się od wynagrodzeń pracowników innych części Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego. - Kontrakty zawierane z pracownikami nie zależą bowiem od miejsca wykonywania pracy - podkreśla dr Janusz Mielcarek.

Personel alarmuje, kierownictwo zaprzecza

Od kilku dni piszemy o sytuacji w szpitalu zakaźnym. Jego personel zdecydował się ujawnić, w jakich warunkach pracuje. Zrelacjonował między innymi: problemy kadrowe (odchodzący lekarze zakaźnicy), brak wsparcia (odmowy współpracy innych medyków w obawie przed zakażeniem), presję na oszczędzanie ochron osobistych, które i tak pochodzą głównie z darowizn, przemęczenie, stres, brak anestezjologa na oddziale, brak specjalistów do obsługi przygotowanych stanowisk respiratorowych, brak odzieży (tzw. mundurków) dla lekarzy, którzy pracują w prywatnych ubraniach, następnie zawożąc je do domów.

Warto przeczytać

Do tych alarmujących sygnałów odniosła się dr Joanna Petelska-Michorzewska, koordynator Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego. Zaprzecza temu, co zgłosił nam personel. Oto, co pisze:

"W szpitalu, który dysponuje 100 łóżkami na wszystkich oddziałach przebywa obecnie nie więcej niż 30 pacjentów. Personel lekarski stanowi obecnie ośmiu lekarzy pracujących w oddziałach zakaźnych i siedmiu pulmonologów.
Praca w obecnej sytuacji jest na pewno trudna i pełna wyzwań, ale nie jest prawdą, że czujemy się osamotnieni i że inni medycy nie chcą nam pomagać. W razie potrzeby zwracamy się o pomoc do personelu Oddziału Chorób Płuc, zgłosiły się także pielęgniarki z innych oddziałów szpitala wojewódzkiego oraz lekarze stażyści. Przy takiej ilości zgłaszających się i hospitalizowanych pacjentów jesteśmy w stanie sobie poradzić. Nieprawdą jest więc, że kadrowo sytuacja jest dramatyczna.
Na Oddziale Obserwacyjno-Zakaźnym, którym kieruję, przebywa zwykle około 6-10 pacjentów z powodu zakażenia koronawirusem. Wszystkie cięższe przypadki z chorobami towarzyszącymi i wymagające zastosowania respiratora są do chwili obecnej kierowane do szpitala w Grudziądzu. Jeśli zabraknie miejsc w Grudziądzu, będziemy leczyć takich pacjentów również u nas – ustaliliśmy z koordynatorami Oddziałów Intensywnej Terapii, że wyznaczą oni anestezjologów i pielęgniarki ze swoich oddziałów do dyżurów w szpitalu zakaźnym jeśli zajdzie taka konieczność.
Na początku pandemii rzeczywiście były problemy ze środkami ochrony osobistej, ale obecnie nie odczuwamy żadnych braków w tym zakresie. Środki te otrzymujemy z różnych źródeł: szpitala, rezerw wojewody lub darczyńców. Staramy się nimi gospodarować racjonalnie, ale absolutnie nie oszczędzamy ich kosztem zdrowia swojego czy pacjentów. W mojej opinii artykuł poprzez podawanie tego typu nieprawdziwych lub nieścisłych informacji zwiększa tylko niepokój społeczny, a tego powinniśmy wszyscy unikać. Jest to dla nas czas ciężkiej pracy, ale dziękujemy wszystkim za wsparcie i pomoc".

Do sytuacji w szpitalu zakaźnym będziemy wracali.

Przed nami rekordowa waloryzacja emerytur

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

RZECZNIK LECZNICY powinien dostać...kopa w dooopę!!!

n
niunias

Z jakiej racji ktoś z zakaźnego ma dostać premie za walkę z COVID-18 ?Przecież oni dostają za to pensje i walkę z wszelkimi chorobami mają w zakresach swoich obowiązków !!!!!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3