Sztuka była jego pasją

Zefiryn Jędrzyński
Było go pełno wszędzie, zwłaszcza tam, gdzie chodziło o prawdziwą sztukę i ratowanie zabytków.

Było go pełno wszędzie, zwłaszcza tam, gdzie chodziło o prawdziwą sztukę i ratowanie zabytków.

<!** Image 2 align=right alt="Image 173272" sub="Jerzy Frycz był człowiekiem pracowitym i bardzo życzliwym / Fot. Z archiwum UMK K-37N/17">Dociekliwy, wymagający wobec siebie, wiecznie zajęty badaniami naukowymi, dydaktyką, szeroką działalnością społeczną, był jednak człowiekiem ciągle pogodnym, uśmiechniętym i życzliwym oraz niezawodnym przyjacielem, kolegą. Jego uśmiechniętą twarz i życzliwość dla innych zapamiętałem na zawsze. Namawiałem go do pisania ciągłych recenzji z wystaw plastycznych, wtedy, gdy kierowałem „Nowościami”, a także „Gazetą Pomorską”. Odmówił ze względu na wiele obowiązków, ale przede wszystkim dlatego, że nie umiał ludziom sprawiać przykrości.

- Słuchaj - tłumaczył - mógłbym pisać wyłącznie o tej twórczości, która mi się podoba, bo nie chcę urażać ludzi, którzy grzeszą wobec sztuki. A wybiórcze pisanie nie daje się pogodzić z obowiązkiem recenzowania wszystkiego. Uważam, że o sztuce, jak o nieboszczyku, należy pisać dobrze albo wcale.

Przez Kraków do Torunia

W ukochanym później Toruniu znalazł się dopiero na studiach. Urodził się 28 grudnia 1927 r. w Lublinie, jako syn nauczycieli gimnazjalnych Kazimierza i Marii z domu Frycz (tak!). Po wczesnej (1936 r.) śmierci ojca mieszkał z matką w Lubartowie, dokąd przeniosły ją służbowo władze szkolne jeszcze przed wojną. W czasie okupacji uzyskał tam małą maturę na tajnych kompletach, gdzie uczyła również jego matka i pracował w l. 1943/1944 w młynie. Po wyzwoleniu ukończył 1 kl. liceum w Lublinie, potem przeniósł się do krewnych matki, do Bytowa, gdzie w 1946 r. zdał maturę.

<!** reklama>Studia podjął w Krakowie, gdzie jego stryj Karol Frycz był profesorem scenografii w Akademii Sztuk Pięknych. Zapisał się na studia spółdzielcze UJ. Nie interesowały go one. Podjął więc studia konserwacji zabytków w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych. Po dwóch latach zdołał zdobyć jedynie tzw. półdyplom, bo kierunek ten zlikwidowano. Wtedy, także, aby być bliżej matki, która znalazła schronienie w Pelplinie, podjął w r. 1949 studia zabytkoznawstwa i konserwacji na Wydziale Sztuk Pięknych UMK, gdzie na seminarium prof. J. Remera uzyskał w 1952 r. magisterium.

Badania konserwatorskie

W l. 1952-1954 był Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Bydgoszczy, następnie do 1956 konsultantem naukowym w Pracowni Konserwacji Zabytków w Toruniu, co stwarzało mu teoretyczne i praktyczne możliwości studiowania konserwacji zabytków i pisanie o tym (m.in. „Nowo odkryte dekoracje malarskie w spichrzu przy ul. Szczytnej 15 w Toruniu”). Wykonał szereg dokumentacji historyczno-konserwatorskich pokochanego miasta; koordynował prace m.in. nad rekonstrukcją Domu Kopernika i badaniami zamku krzyżackiego. Miał swój istotny udział w pracach konserwatorskich prowadzonych przez PKZ w Quedlinburgu, Poczdamie, Tallinie i Rydze.

Zdobywaną wiedzą konserwatorską o zabytkach dzielił się w publikacjach naukowych. W końcu rozbudzone ambicje naukowe skłoniły go do podjęcia pracy na UMK; w 1956 r. był st. asyst., a w l. 1957-1967 adiunktem w prowadzonej przez prof. J. Remera Katedrze Zabytkoznawstwa i Konserwatorstwa. Zabiegał o to, aby zabytki były nie tylko pomnikami kultury, ale też ośrodkami współczesnego życia. To skłoniło go do podjęcia w l. 1967-1970 stanowiska starszego projektanta w Zakładzie Zagospodarowania Turystycznego Gł. Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki. Opracował m.in. projekt koncepcyjny Kaszubskiego Parku Etnograficznego (muzeum budownictwa ludowego) we Wdzydzach Kiszewskich, plan przystosowania obiektów zabytkowych dla potrzeb ruchu turystycznego.

Kariera naukowa

Wrócił do dydaktyki akademickiej i w l. 1970-1973 był wykładowcą historii sztuki w PWSSP w Gdańsku. W 1973 r. uzyskał na UAM w Poznaniu doktorat na podstawie pisanej pod kierunkiem G. Chmarzyńskiego rozprawy „Restauracja i konserwacja zabytków architektury w Polsce w latach 1795-1918”. Po doktoracie wrócił do dydaktyki i działalności naukowej na UMK, był adiunktem w Zakładzie Konserwatorstwa i Muzealnictwa, gdzie w 1977 r. otrzymał nominację na docenta. Pracował na UMK aż do swojej przedwczesnej śmierci, pełniąc m.in. funkcję prodziekana (1979-1981).

Ogłosił ponad 80 publikacji dotyczących zwłaszcza historii i teorii ochrony oraz konserwacji zabytków architektury, a ponadto historii sztuki regionu Polski Północnej i malarstwa witrażowego. Był cenionym regionalistą.

Z uznaniem nauki nie tylko polskiej spotkały się jego badania zamków krzyżackich.

Interesował się też sztuką witrażową. Opublikował „Odrodzenie sztuki witrażowej w XIX i XX w.” i z utalentowanym artystą witraży Edwardem Kwiatkowskim napisał rozprawy: „Witraże” oraz „Średniowieczne witraże warsztatów toruńskich”.

Społecznik i popularyzator

Napisał wiele wstępów do katalogów wystaw, m.in.: grafiki Teresy Jakubowskiej i „Grupy Toruńskiej”. Aktywnie działał w ZPAP w Toruniu, przewodniczył Okręgowej Komisji Opieki nad Zabytkami PTTK, w l. 1965-1979 był prezesem oddziału w Toruniu Stowarzyszenia Historyków Sztuki, organizował w jego ramach liczne sesje w Toruniu, Olsztynie i Malborku.

Był członkiem wielu towarzystw, instytucji i organizacji naukowych.

Pracowity i chętnie słuchany wykładowca i popularyzator sztuki, ciągle spieszył się. Tylko z rezultatami swych badań zwlekał, doskonaląc i uzupełniając je bez końca. Wiecznie brakowało mu czasu. „Ostatnio prześladował mnie nie tylko brak czasu, ale także choroby /.../. Chętnie bym się z Tobą zobaczył i porozmawiał. Mam też pewne pożyteczne propozycje” - napisał do mnie rok przed śmiercią. Rozmawialiśmy, opracował m.in. projekt kształcenia konserwatorów wojewódzkich, często nieporadnych w nowo utworzonych organach władzy. Obiecałem wsparcie gazety.

Miał wiele planów badawczych i realizacji konserwatorskich. Przedwczesna śmierć przerwała jego twórcze pasje, dotknęła go w wieku zaledwie 58 lat!

Zmarł 18 listopada 1985 r. i został pochowany w Toruniu na cmentarzu św. Jerzego.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie