Szukaj, aż cię poczują

Justyna Tota
Justyna Tota
Współczesne kobiety nie boją się eksperymentować, szukać najlepszego dla siebie zapachu i zmieniać perfumy jak sukienki.

Współczesne kobiety nie boją się eksperymentować, szukać najlepszego dla siebie zapachu i zmieniać perfumy jak sukienki.

-<!** Image 2 align=right alt="Image 165501" sub="Fot. Thinkstock"> W szafce zawsze mam kilka różnych perfum, których używam w zależności od tego, w jakim jestem nastroju - mówi buszująca wśród flakoników w perfumerii wysoka brunetka, dodając, że właśnie przyszła wypróbować na własnej skórze kilka nowości.

Jednak nie brak też entuzjastek legendarnych marek. Sprzedawcy perfum jednym chórem wymieniają Chanel, Diora, Chador, Yves Saint Laurenta, Hugo Bossa. Dla niektórych to zapachowa tradycja, inni te perfumy dopiero odkrywają.

- Dla mnie Chanel to zapach prawdziwej kobiety, który czuć, zanim ją widać i który unosi się w pomieszczeniu, gdy ta już wyjdzie, jakby ciągle tam była - zachwyca się Karolina, która na flakonik słynnego zapachu po raz pierwszy mogła sobie pozwolić pięć lat temu.

Na nieco zagubionego między regałami wygląda pan Michał, który postanowił sprawić niespodziankę żonie i przyszedł kupić jej ulubione perfumy.

- Tylko jak wyglądało to pudełko... - usiłuje sobie przypomnieć, przeszukując wzrokiem rzędy opakowań. - Jest, to na pewno to!

Pan Michał, jak się okazuje, nie jest jedynym wzrokowcem, robiącym zakupy w perfumerii.

<!** reklama>Woń dla wzrokowców

- Bardzo często przychodzą panowie, którzy chcą kupić dla partnerki jakiś ładny, zmysłowy zapach. Po prezentacji najbardziej interesujących perfum, taki klient i tak potrafi stwierdzić, że weźmie jednak zapach, którego flakonik najbardziej mu się spodobał - zdradza Lucyna Chęć, konsultantka sprzedawczyni w perfumerii „Douglas”. - Również niektóre panie kupują zapach dla fantazyjnego opakowania.

Współcześni mężczyźni, rzecz jasna, kupują perfumy nie tylko dla pań, ale również dla siebie, choć i w tym przypadku może się nie obejść bez kobiecej intuicji.

- Moim ulubionym jest „Light Blue” Dolce & Gabbana - mówi Marcin Kozioł. - Ten zapach dostałem kiedyś w prezencie od ukochanej i naprawdę go polubiłem, choć nie od razu byłem do niego przekonany.

Zapachowi „transwestyci”

- A ja na zmianę używam męskiego i damskiego „Opium” YSL. Interesują mnie wszelkie nowości, w tym także te dla pań. Można powiedzieć, że jestem zapachowym transwestytą, ale nie widzę w tym nic złego - mówi otwarcie nieco ekstrawagancko ubrany Arek, który jednak woli nie ujawniać swojego nazwiska.

Gusty Arka wcale nie dziwią Ani Kozłowskiej, która z kolei lubi męskie zapachy.

- Szybciej znajdę coś, co mi się spodoba na półce z męskimi kosmetykami. Niezmiennie uwielbiam „Fahrenheit” Diora, „Black Code” Armaniego, „Essential” Lacoste. Często podkradam ojcu lub bratu perfumy i nie przeszkadza mi, jeśli ktoś stwierdzi, że pachnę jak mężczyzna.

Dla osób, które nie wiedzą, czy się zdecydować na bardziej męskie czy też damskie wonie, tworzone są zapachy określane jako unisex.

- Nie wszystkim jednak one odpowiadają. Dla przykładu dość dużym zainteresowaniem cieszy w tej wersji zapach Calvina Kleina, ale po unisex Dolce&Gabbana zdecydowanie częściej sięgają panie niż panowie, być może dlatego, że zapach ten jest bardzo słodki - przyznaje Lucyna Chęć.

Po polsku

Coraz odważniej sięgamy po światowe marki perfum. A co z polskimi pachnidłami?

- Znam tylko dwie polskie marki, które w ostatnich latach wylansowały ekskluzywne perfumy. To kompozycja „Sin Skin” dr Ireny Eris i zapach Dermiki „Rosarium New Garden”. Jest jeszcze Synesis No 1 z zapachem „Złoty pieprz”, który jest naszym polskim „Chanel No 5” - wylicza Ania Kozłowska, pasjonatka perfum, która jednak przyznaje, że trudno te zapachy zdobyć w zwykłych drogeriach.

Może dlatego, że lepiej sprzedają się polskie produkty, które postawiły na komercję, jak wody toaletowe „Playboy” czy perfumy dla fanek Christiny Aguilery.

- Te jednak największym zainteresowaniem cieszą się wśród młodzieży - mówi konsultantka z „Douglasa”. - Natomiast panie, które szukają interesujących zapachów, a mają mniej zasobne portfele, sięgają po takie propozycje polskich producentów jak perfumy „Celine Dion” czy „Halle Berry”.

Współczesny rynek perfum jest tak bogaty, że nietrudno się pogubić, dlatego warto wiedzieć, który zapach jest odpowiedni ze względu na wiek, temperament czy styl życia. Również konsultanci pracujący w perfumeriach dzielą się swą wiedzą na ten temat.

- Staramy się pomóc w doborze zapachów. Z doświadczenia jednak wiem, że w tej kwestii nie obowiązują żelazne reguły - przyznaje konsultantka z sieci „Douglas”. - Niekiedy dojrzałe kobiety wybierają lekkie, wręcz młodzieńcze zapachy, a 20-latki kupują dla siebie „Chanel No 5” - zapach cięższy, odpowiedni na zimę, do futra albo na bal&

Na miarę

Ponoć z tego właśnie powodu, że część z nas nie potrafi dobrze dobrać zapachu do swojej osobowości, sieć „parfum barów”, z punktami między innymi w Bydgoszczy i Toruniu, proponuje klientom stworzenie indywidualnego zapachu. Jak? Wypełniamy elektronicznie ankietę, która ma sprecyzować nasz charakter, styl życia i oczekiwania. W odpowiedzi otrzymujemy próbki trzech zapachów stworzonych tylko dla nas, wybieramy jeden z nich i tak mamy perfum „skrojony na miarę”.

Niezależnie od tego, jak i gdzie poszukujemy zapachu dla siebie, warto pamiętać, że dane perfumy nie pachną non stop tak samo.

- Głowa zapachu, czyli coś, co czujemy w ciągu pierwszych kilku minut, ma zachęcić i oczarować. Serce zapachu utrzymuje się na skórze przez kilka godzin - stanowią je składniki o średniej lotności i to one tworzą charakter perfum. Bazę perfum tworzą składniki, odparowujące powoli, przytrzymujące pozostałe składniki - wyjaśnia Piotr Kempski, kreator zapachów, który zachęca wszystkich do testowania i skrapiania się woniami obficiej.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie