Szybka kolej z postojem

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Niektóre pociągi Arrivy nie docierają do toruńskiego Dworca Głównego. Pasażerowie mogą się przesiąść, na drugi pociąg muszą jednak czekać, co wypacza nieco sens szybkiej kolei BiT City.

Niektóre pociągi Arrivy nie docierają do toruńskiego Dworca Głównego. Pasażerowie mogą się przesiąść, na drugi pociąg muszą jednak czekać, co wypacza nieco sens szybkiej kolei BiT City.

<!** Image 2 align=none alt="Image 174621" sub="Czasami, aby dojechać na toruński Dworzec Główny, trzeba się nieco nagimnastykować. Niektóre pociągi tu nie docierają / Fot. Jacek Smarz">- Gdzie jest ta nasza wspaniała kolej, jaka miała połączyć nie tylko dwa najważniejsze miasta metropolii, ale również różne części Torunia - pyta nasz Czytelnik i zarazem stały klient Arrivy, niemal codziennie dojeżdżający do pracy pociągami z Grudziądza. - Proszę spojrzeć w rozkład jazdy, cztery pierwsze „grudziądzkie” pociągi Arrivy, które przyjeżdżają do Torunia, nie docierają do Dworca Głównego, kończą swój kurs na Wschodnim albo Miejskim. Pierwszy bezpośredni pociąg z Grudziądza na największej toruńskiej stacji pojawia się dopiero o godzinie 8.57.

<!** reklama>Kłopoty z kolejowym dojazdem na lewą stronę Wisły mają również pasażerowie podróżujący od strony Sierpca, choć tu skala problemu jest niewielka, na tej trasie i w tym kierunku jeżdżą tylko dwa pociągi dziennie. Na Wschodnim kończy swoją podróż ten poranny.

Podróżni, którzy muszą dotrzeć na Główny, mimo że ich pociąg tak daleko nie dociera, nie są pozostawieni bez pomocy. Mogą się przesiąść na skomunikowany z szynobusem Arrivy pociąg Przewozów Regionalnych. Problem jednak w tym, że za każdym razem na przesiadkę trzeba jakieś 10 minut poczekać. Może to i nie jest dużo, Urząd Marszałkowski miał przecież jednak plany, by kolej pomogła choć trochę odkorkować zapchane toruńskie ulice. Pociągi miały przede wszystkim pomóc szybko i sprawnie przedostać się z jednego brzegu Wisły na drugi. Jak to mają zrobić, skoro dojeżdżają tylko do Dworca Wschodniego? Jeśli ma to być szybki transport, to po co te przesiadki i czekanie?

- Już o tym rozmawialiśmy z Arrivą - mówi Bartosz Nowacki, dyrektor Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego. - Z jednej strony ograniczeniem jest mniejsza przepustowość torów. Poza tym pamiętać trzeba, że rozkłady jazdy pociągów tworzone są według pewnej hierarchii. Najpierw są pociągi międzynarodowe, później Inter City, a dopiero za nimi regionalne, w naszym wypadku są to Arriva i Przewozy Regionalne. Wszystko musi być tak poukładane, by pasażer mógł się przesiąść i chyba lepiej jest przy tym poczekać 10 minut niż stać gdzieś w szczerym polu.

Toruński fragment szybkiej kolei ma przed sobą jeszcze dość daleką drogę do komunikacyjnego ideału. Czemu tu się jednak dziwić, jeśli kręgosłup linii BiT City, czyli linia Toruń - Solec Kujawski - Bydgoszcz, teoretycznie pozwala pociągom mknąć 100 kilometrów na godzinę, faktycznie jednak zmusza je go tego, by toczyły się raptem „trzydziestką”. Na poprawę stanu infrastruktury i organizacji połączeń jest jeszcze czas, budowa naszej szybkiej kolei ma się zakończyć w 2014 roku.

- Przeprowadziliśmy już symulację, po wyremontowanych torach między Toruniem i Bydgoszczą będzie można pędzić nawet 120 na godzinę - mówi Marek Prawda, wicedyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Bydgoszczy. - Tę prędkość będzie trzeba ograniczyć tylko w rejonie Solca, no i na uszkadzanym ciągle od dołu wiadukcie w Toruniu.

Polskie Linie Kolejowe obiecują, że zdążą z przebudową torów. Czy resztę również uda się zgrać na czas?


Warto wiedzieć

Kolejowi przewoźnicy regionalni otrzymują z Urzędu Marszałkowskiego dofinansowanie. Arriva, która na 10 lat objęła we władanie szlaki niezelektryfikowane, za każdy kilometr dostaje 17,99 zł.

Przewozy Regionalne, kursujące na liniach zelektryfikowanych, otrzymują 15,36 zł. Umowę podpisały na rok.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tere
Przecież most jest pusty Mieszczą sie wszystkie pociągi. jakie stanie w szczerym polu. co te urzedasy gadają. Jakis zwiazkowiec na TVTRWAM mowi ze taki mają tabor Arriva ze jej nie wpuszczają na Tor Gł. Jeżeli to nie prawda to niech go Arriva poda do sądu. REWIDENT nie wpuszcza pociągów Arrivy na dworzec Główny tak mówi
r
regionalny
Przecież to totalna bzdura z metropolią bydg-tor. Durne POmysły które jedynie szkodzą regionowi.Metropolia może być jednie BYDGOSKA
Dodaj ogłoszenie