Tajemnice kręcą niemal cały świat

Tadeusz Oszubski
Analizy naukowców dowodzą, że obecnie zjawiska określane jako PSI, badanie nawiedzonych domów, poszukiwanie śladów yeti czy UFO przyciągają uwagę ponad dwóch trzecich ludności świata.

Analizy naukowców dowodzą, że obecnie zjawiska określane jako PSI, badanie nawiedzonych domów, poszukiwanie śladów yeti czy UFO przyciągają uwagę ponad dwóch trzecich ludności świata.

<!** Image 2 align=right alt="Image 167351" sub="Uczeni z Baylor University osobiście odwiedzali wróżki, domy uznawane za nawiedzone i brali udział w wyprawie śladami yeti.
Z ich badań wynika, że fenomen UFO interesuje najczęściej białych mężczyzn stanu wolnego.">Wydawać się może, że zjawiska paranormalne, ufologia czy kryptozoologia to obrzeża popkultury początków XXI wieku. Nic bardziej mylnego. Dowodzą tego opublikowane pod koniec października 2010 roku w naukowym serwisie informacyjnym „Discovery News” wyniki badań amerykańskich socjologów, dr. Christophera D. Badera i dr. Carsona Menckena z Baylor University w Waco w Teksasie.

Jak w czasach dzieciństwa

Bader i Mencken przebadali zachowania dobranych losowo ponad 3 tys. Amerykanów obojga płci, w różnym wieku i o rozmaitym wykształceniu. Założono, że grupa ta ma być faktycznie reprezentatywna dla mieszkańców USA. Celem badania było ustalenie, kto i z jakich powodów interesuje się szeroko pojętą sferą zjawisk paranormalnych. Wyniki były zaskakujące, także dla Badera i Menckena. Okazało się, że ponad 70 proc. Amerykanów uznaje zjawiska paranormalne za coś realnego.

<!** reklama>Socjolodzy skupili uwagę na zachowaniach badanych ludzi. Nie starali się udowodnić lub obalić realności paranormalnych zdarzeń, o których im opowiadano. Poza tym dr Bader i dr Mencken, by poznać atmosferę panującą w środowiskach osób uznających zjawiska paranormalne za normę, wybrali się na targi ezoteryczne, odwiedzili wróżki, spędzili noc w domu uznawanym za nawiedzony przez duchy, a nawet wzięli udział w wyprawie badawczej poszukiwaczy śladów bigfoota, amerykańskiej odmiany yeti.

Z ustaleń Badera i Menckena wynika, że wiara w zjawiska paranormalne jest bardziej powszechna niż się przyjmuje, a do tego nie ma jednego typu ludzi akceptujących zjawiska paranormalne, bo taki pogląd reprezentują zarówno osoby niewyedukowane o niskich dochodach, jak też dobrze wykształceni właściciele wielkich przedsiębiorstw.

Dlaczego zjawiskami PSI interesują się zarówno bezdomni, jak i neurochirurdzy? Według socjologów z Baylor University, dla niektórych badanych zjawiska paranormalne są odmiennym sposobem objaśniania świata. Inną jeszcze grupę tworzą osoby pragnące odkryć tajemnice tego rodzaju zjawisk. Są też tacy, którzy dzięki paranormalnym zajściom doświadczają emocji, oraz grupa osób marzących o osiągnięciu statusu gwiazdy w wyniku znalezienia przez nie dowodów na realność jakiegoś zjawiska.

- Wielu dorosłym osobom zjawiska wymykające się wiedzy naukowej pozwalają, jak w czasach dzieciństwa, realizować potrzebę przygody i eksploracji - wyjaśnia dr Christopher D. Bader. - Zwyczajni ludzie siedzą w domu i oglądają film w telewizorze, a takie osoby spędzają noc w nawiedzonym domu, gdzie roi się od demonów. Inni wędrują przez lasy szukając śladów bigfoota, co jest współczesnym odpowiednikiem ścigania mitycznych potworów. Upraszczając te postawy, ludziom chodzi o to, że wyjeżdżając na weekend nie wiedzą, co może im się przytrafić. Czeka ich przygoda.

Jak ustalili naukowcy, w zjawiska paranormalne wierzą głównie ludzie, którzy są umiarkowanie religijni. Zdaniem badaczy, może to wynikać z tego, że takie osoby są na tyle otwarte, by wierzyć w nieznane, ale nie tak usztywnione w przekonaniach religijnych, by odrzucić tajemnicze doświadczenia niewpisujące się w ramy religijnych dogmatów. Analizy uczonych wykazały również powiązanie określonych sfer paranormalnych z czynnikami demograficznymi. Na przykład kobiety częściej niż mężczyźni uważają, że mieszkają w nawiedzonych domach. Z kolei osoby o wyższym wykształceniu mają częściej doświadczenia z „wychodzeniem poza ciało”. Zjawisko określane jako UFO najczęściej akceptują biali mężczyźni stanu wolnego, a najbardziej zróżnicowana co do płci, wieku i statusu społecznego okazała się grupa tropicieli bigfootów.

Tendencja w mediach

Jak ustalili Bader i Mencken, nie ma jednego typu osób wierzących w zachodzenie zjawisk paranormalnych, które ci uczeni ogólnikowo zdefiniowali jako przekonania i doświadczenia, które nie są w pełni akceptowane przez naukę i religię. Socjolodzy wskazują jednak, że nawet w mediach widoczna jest wzrostowa tendencja zainteresowania tajemniczymi zjawiskami. Jeszcze w latach 70. i 80. XX w. stacje telewizyjne w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Australii emitowały jeden lub dwa programy o tematyce paranormalnej. Obecnie produkuje się dziesiątki tego rodzaju cyklicznych programów.

Jak na razie tego rodzaju badań nie przeprowadzono w Polsce, specjalizują się w nich uczeni z krajów anglosaskich. Wiele jednak wskazuje na to, że akceptacja zjawisk paranormalnych stała się w XXI wieku normą w krajach z kręgu kultury Zachodu.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie