Tak od środka wygląda Komenda Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu. Co robią strażacy w oczekiwaniu na akcję? Mamy zdjęcia

Adam Mroczek
Adam Mroczek
Tak od środka wygląda Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu przy ul. Legionów. Więcej zdjęć na kolejnych stronach.
Tak od środka wygląda Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu przy ul. Legionów. Więcej zdjęć na kolejnych stronach. Jacek Smarz/Polska Press
Jak wygląda praca oraz życie zawodowego strażaka od kuchni w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu? Po odpowiedź na te i inne pytania udaliśmy się do remizy przy ulicy Legionów.

Zobacz wideo: Sprawdzamy, co w Polsce drożeje najszybciej:

- Straż Pożarna od lat cieszy się największym zaufaniem wśród społeczeństwa, ponieważ niesie pomoc, a nie jest organem ścigania czy też represji - podkreśla kpt. Przemysław Baniecki, zastępca naczelnika Wydziału Operacyjno-Szkoleniowego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.

Aby przybliżyć naszym czytelnikom codzienną pracę zawodowego strażaka oraz związane z nią rozmaite ciekawostki, udaliśmy się z wizytą do strażackiej siedziby w Toruniu przy ulicy Legionów. W role przewodników wcieli się kpt. Przemysław Baniecki oraz mł. kpt. Patryk Mańko.

Z dnia strażaka

- Mamy u nas trzy 13-osobowe grupy zmianowe, a dyżur każdej z nich trwa 24 godziny - opowiadają nasi przewodnicy. - Przychodzimy na konkretną godzinę, np. na 7.30, jest pół godziny na przebranie się i o 8.00 następuje przejęcie zmiany. Wymiana informacji, sprawdzenie sprzętu, a dopiero potem można zasiąść do śniadania. Oczywiście podczas posiłku może zdarzyć się wyjazd (bywały już takie sytuacje), więc cały czas trzeba zachować pełną gotowość. Na każdy dzień przygotowany jest harmonogram i zazwyczaj po śniadaniu przystępujemy do zadań szkoleniowych. Najpierw jest jakaś teoria, zaś później przechodzimy do zajęć praktycznych. Dbamy również o swoją formę i kondycję, dlatego też ćwiczymy na siłowni bądź sali gimnastycznej. Po południu bywa różnie, znowu pojawia się jakaś praktyka, są rzecz jasna wyjazdy, ale to wszystko zależy od dnia. Od 22:00 jest tzw. cisza nocna, każdy z nas ma swój kąt, w którym może spać. Gdy zdarzy się alarm nocny, to mamy 2 minuty na ogarnięcie się, natomiast w ciągu dnia jest to minuta. Poniedziałek jest dniem gospodarczym, kiedy sprzątamy garaże, wozy i przepalamy sprzęt, w czwartki sprzątamy na zewnątrz, zaś w soboty rejony socjalne.

Służba w straży pożarnej to nie tylko domena mężczyzn. Zobaczcie najładniejsze dziewczyny, które biorą udział w akcjach pożarniczych. Wybrane fotografie pochodzą z fanpage'a "Strażaczki z Polski" na Facebooku.

Oto najładniejsze strażaczki w Polsce. Zobaczcie ich zdjęcia

Jaki sprzęt znajduje się w remizie?

- Przede wszystkim wozy: wyjazdowe, ciężkie, techniczne, z drabiną oraz mniejsze pojazdy osobowe. Ponadto dysponujemy łodzią, dwiema pompami czy też quadami. Dodatkowo, w fazie testów są nowe mundury. Piaskowe, które w ciągu 12 lat zastąpią dotychczasowe czarne. Część z nas posiada już te nowe, zaś ci, którzy mają jeszcze czarne, zmienią je, gdy stare się zniszczą. Zaletą nowych mundurów jest przewiewność oraz duży komfort i wygoda.

Czy na służbie zdarzają się chwile wolnego?

- Rzadko zdarza się, żebyśmy znaleźli wolny czas podczas służby, gdyż jest bardzo dużo wyjazdów lub prac gospodarczych do wykonania tu w remizie. Jeśli jednak nastąpi taka okazja, to bardzo chętnie korzystamy z naszej siłowni, gramy w piłkę halową, a czasem nawet obejrzymy wspólnie jakiś film.

Pomagają, gaszą pożary, ratują życie... i gotują

- Posiłki spożywamy w naszej stołówce i tam też przyrządzamy obiady. Aczkolwiek wszystko zależy od podejścia danej zmiany. Teraz dużo więcej czasu spędzamy w kuchni, gdzie integrujemy się poprzez planowanie zakupów, gotowanie oraz wspólne konsumowanie. Z cateringu czy też kucharza z zewnątrz nie korzystamy. Zawsze jest to ktoś od nas, dziś rola kucharza przypadła akurat mnie (czyli Patrykowi Mańko - przyp. red.). Rzucam jakiś pomysł, potem składamy się na zakupy, a na końcu przyrządzam zaplanowany posiłek.

TAK OD ŚRODKA PREZENTUJE SIĘ KOMENDA MIEJSKA PSP W TORUNIU:

Zawód ryzykowny i niedoceniany

- Strażacy codziennie narażają swoje zdrowie i życie, niosąc pomoc społeczeństwu. Cena, jaką ponoszą za swoją pracę, jest nieproporcjonalna do ich zarobków. Stawki są najniższe spośród wszystkich służb mundurowych, o co najmniej 15 proc. mniejsze niż w policji. W porównaniu z policją, w straży jest bardzo mało kobiet. Oczywiście testy sprawnościowe są bardzo wymagające i zapewne to panie zniechęca. W 2019 roku mieliśmy jedną strażaczkę, ale po półtora roku odeszła do Komendy Wojewódzkiej, gdzie zajmuje się psychologią. Natomiast w administracji mamy całkiem sporo kobiet.

Polecamy

Pamiętne akcje KM PSP w Toruniu

- Najtrudniejszą akcją był dla mnie ostatni wybuch gazu w domu przy ulicy Wybickiego, gdzie skala zniszczeń była ogromna. Zaangażowano bardzo dużo ludzi, którzy zabezpieczali i przeczesywali teren w poszukiwaniu poszkodowanych. Na całe szczęście ofiar nie było, ale to była naprawdę ciężka akcja - wspomina Patryk Mańko.

- Ja mam trochę dłuższy staż niż kolega, więc wspomnę też pożar w Zakładach Mięsnych "Drosed", gdzie zadysponowano ponad 30 jednostek z całego województwa. Musieliśmy szybko zapanować nad ogniem, tak aby nie spowodował on zapłonu i wybuchu zbiornika z amoniakiem - dodaje Przemysław Baniecki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie