Tak się świętowało

Anita Etter [email protected]
W XX wieku pochody z okazji Święta Pracy 1 maja organizowane były z wielką pompą. Dzisiaj lewica spotyka się na skromnych mitingach.

W XX wieku pochody z okazji Święta Pracy 1 maja organizowane były z wielką pompą. Dzisiaj lewica spotyka się na skromnych mitingach.

Odkąd pochody pierwszomajowe zniknęły z Grudziądza, miejscem spotkań ludzi pracy stał się plac przed budynkiem NOT. Na początku lat 90. ubiegłego wieku można tam było spotkać kilkuset dawnych działaczy PZPR i młodych aktywistów lewicy. Dzisiaj jest to już niewielka grupa osób związanych głównie z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. A jak grudziądzanie wspominają czasy pochodów, balonów, szturmówek i waty na patyku?

<!** reklama>- To było dla mnie duże przeżycie, nie mogłam doczekać się tego dnia - mówi Danuta Maliszewska-Duda. - Przez wiele lat byłam harcerką i w pochodzie szłam w mundurku z hufcem. W głowie wciąż mam te marsze, które od rana słychać było w radiu i telewizji. Potem były majówki, spacery nad Wisłę, na lody. Pamiętam, że już o godzinie 8 w telewizji była transmisja pochodu z Moskwy, w którym ZSRR prezentował potęgę militarną.

W Grudziądzu ostatni pochód, w którym jak zawsze obowiązkowo musieli wziąć udział m.in uczniowie i nauczyciele, odbył się w 1989 roku.

- Pierwsze pochody, które zapamiętałem jako mały chłopak, rozpoczynały się w Tarpnie na dawnym placu ćwiczebnym - mówi Bożesław Tafelski, sekretarz w starostwie, prezydent Grudziądza w latach 1982-1990 i 1998-2002. - Pochód szedł ówczesną ulicą Świerczewskiego (dzisiaj Legionów), na plac Miłośników Astronomii. Na zabawy najczęściej chodziło się do „małpiego gaju” przy ul. Wybickiego. Będąc już prezydentem tylko dwa razy stałem na trybunie, bo jakoś tak się składało, że byłem w rozjazdach. Oczywiście, machałem ręką do ludzi, oni też mi odmachiwali.

W tym roku Święto Pracy przypada w niedzielę. Tego dnia w Watykanie odbywać się będą uroczystości wyniesienia na ołtarze Jana Pawła II.

Dlatego nie będzie tradycyjnego spotkania grudziądzkiej lewicy pod Pomnikiem Dziesięciu Pomordowanych przy ul. Piłsudskiego.

- To odgórna decyzja naszych władz, by ten dzień był dniem zadumy i refleksji - mówi Łukasz Mizera, szef SLD w Grudziądzu i powiecie. - Nie chcielibyśmy, by ktoś posądzał nas, że odciągamy mieszkańców od udziału w tych uroczystościach, których transmisja telewizyjna rozpocznie się przed południem.

Grudziądzka lewica spotykać się będzie z mieszkańcami na ulicach podczas niedzielnego spaceru. Członkowie SLD zapowiadają rozdawanie słodyczy dzieciom.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie