Takie schody to wielki wstyd przed pacjentami

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
Co nas może spotkać po wizycie u lekarza? Niefortunny upadek. A wszystko w budynku należącym do miasta, a dzierżawionym przez przychodnię.

Co nas może spotkać po wizycie u lekarza? Niefortunny upadek. A wszystko w budynku należącym do miasta, a dzierżawionym przez przychodnię.

<!** Image 2 align=none alt="Image 171976" sub="Niedawno część tych nieszczęsnych schodów osłonięto taśmą, na jak długo? Fot.Jacek Smarz">- Moja 78-letnia mama jest Polką z krwi i kości. Tak łatwo się nie załamuje, ale teraz to ją spotkało. Niestety, po niedawnej wizycie w swojej przychodni mama, mimo że trzymała się poręczy, tak przewróciła się na schodach, że jest cała posiniaczona na twarzy, ma guza na głowie, popękane żebra - nie kryje zdenerwowania Adam Podolak, syn kobiety. - Najgorsze jest to, że szefowie przychodni nie poczuwają się do winy twierdząc, że oni są tylko dzierżawcą. Właścicielem budynku jest Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Toruniu.

W wyglądającym na nowoczesny i przyjazny budynku przy ul. Szosa Chełmińska 254/258 część pomieszczeń zajmuje Przychodnia Lekarska „Wrzosy”, część Poradnia Rehabilitacyjna „Odnowa”, gdzie przyjeżdżają na usprawnianie pacjenci z całego Torunia. Wózkowicze mają do dyspozycji podjazd dla niepełnosprawnych z polbruku, który jest w dobrym stanie. Nie można tego powiedzieć o zewnętrznych schodach.

<!** reklama>Jak dodaje Adam Podolak, co z tego, że wewnątrz przychodni jest zamontowana winda, skoro, żeby do niej się dostać, trzeba pokonać te nieszczęsne schody. Dlaczego nieszczęsne? Bo zrobiły się na nich niebezpieczne koleiny. Płytki, którymi zostały wyłożone, całkowicie poodpadały bądź są popękane i dziurawe. Właśnie w taką szczelinę weszła jego mama i się potknęła. Kobieta nie może dojść do siebie. Będzie się starała nie tylko o odszkodowanie, ale i zadośćuczynienie. Kilka dni temu najbardziej zdewastowany fragment osłonięto taśmą.

- Dla mnie te schody to po prostu wstyd przed pacjentami - podkreśla Rafał Walkowski, kierownik Poradni Rehabilitacyjnej „Odnowa”. - Wielokrotnie pisaliśmy do ZGM-u, żeby je naprawili, bo w naszej gestii to nie leży. I tak część schodów na własny koszt popodklejaliśmy, ale z jakiej racji mamy to robić? Płacimy przecież czynsz. My wynajmujemy pomieszczenia, odpowiadamy za to, co jest w środku. Podobnie jak naprawy schodów nie możemy się doprosić zamalowania szpecącego elewację graffiti.

Karolina Wojciechowska, rzeczniczka ZGM przyznaje, że rzeczywiście budynek administracyjnie podlega ZGM-owi.

- W sprawie tych schodów toczyło się postępowanie. Schody zostaną całkowicie wymienione latem tego roku. Jeśli ta pani domaga się odszkodowania, może złożyć wniosek, najlepiej w ADM przy ul. Gołębiej. Zostanie on skierowany do ubezpieczyciela.

Jak dodaje Karolina Wojciechowska, w zeszłym roku ZGM miał sześć spraw o odszkodowania. W tym że względu na ostrą zimę, jest ich już dużo więcej.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie