Tam, gdzie zabija ebola

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Thinkstock
Pracownicy z Torunia i Olsztyna są na kontrakcie w Liberii. Jak wydostaną się z tego piekła?

W Liberii oraz w sąsiednich Gwinei i Sierra Leone wirus ebola zabił już blisko 700 osób. Przebywają tam Polacy, między innymi z Torunia. Ich sytuacja jest bardzo trudna. Wylot z tego rejonu jest wyzwaniem.
[break]

- W Liberii budujemy linie energetyczne średniego napięcia. Niepokoimy się los o naszych kolegów na kontrakcie. Współczujemy stresu ich rodzinom - mówią pracownicy firmy Eltel Networks.

Proszą o anonimowość, bo w koncernie sytuacja jest napięta i oficjalne wypowiedzi zarezerwowane są wyłącznie dla zarządu. „Nowości” dowiedziały się, że w Liberii (dokładnie w stołecznej Monrovii) przebywa przynajmniej jeden pracownik oddziału firmy z Torunia i grupa z Olsztyna.

Eltel Networks to koncern o zasięgu światowym. Działa w sektorze elektroenergetycznym oraz telekomunikacyjnym. W Polsce główna siedzibę ma w Warszawie, a oddziały m.in. w Toruniu na ulicy Wschodniej, w Olsztynie, w Krakowie i w Luboniu.
- Dla nas, Polaków, Liberia jest kierunkiem nowym i egzotycznym, ale Szwedzi z Eltel Networks pracują tam od dawna. Polacy są tam pod ich opieką. Koncern ma wypracowane procedury postępowania w przypadku sytuacji kryzysowych w Afryce, ale taki scenariusz trudny był do przewidzenia - mówią nam pracownicy Eltela.

Sytuacja w Liberii jest dramatyczna. Wirus ebola zabił już w tym państwie setki ludzi. Szpitale są przepełnione, szkoły zamknięte. Rząd wysłał wszystkich pracowników instytucji państwowych, których obecność nie jest niezbędna, na przymusowy 30-dniowy urlop.

- To jest sytuacja alarmowa dla zdrowia publicznego. Potrzebujemy teraz, bardziej niż kiedykolwiek, wsparcia społeczności międzynarodowej. Desperacko potrzebujemy wszelkiej pomocy, jaką możemy uzyskać - powiedział minister informacji Liberii Lewis Brown.
Problemem staje się powrót Europejczyków i Amerykanów z tego rejonu ze względu na zawieszanie kursów przez kolejne linie lotnicze. Amerykański Korpus Pokoju wycofał 340 swoich ochotników z Liberii, Gwinei i Sierra Leone.

A jak będzie z pracownikami Eletela? „Nowości” pytania zadały zarządowi firmy w Olsztynie, który koordynuje projekt liberyjski. Czekamy na odpowiedź.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
eli

A co ty gej jesteś, że tak czekasz???

r
rafał

mareczku wrucisz do domu koledzy z pracy czekają

Dodaj ogłoszenie