Te zwierzęta maltretowano i głodzono w Toruniu i okolicach. W tych przypadkach interweniowali obrońcy praw zwierząt

Paulina Błaszkiewicz
Paulina Błaszkiewicz
Psy trzymane na łańcuchu nadal niestety nie są w Polsce rzadkością
Psy trzymane na łańcuchu nadal niestety nie są w Polsce rzadkością TTOPZ
Historia Bobika znalezionego w minionym tygodniu w mieszkaniu na Rubinkowie poruszyła mnóstwo osób. Dla Toruńskiego Towarzystwa Ochrony Praw Zwierząt to kolejna historia pokazująca, że nie każdy, kto ma zwierzę, wie, że trzeba być za nie odpowiedzialnym do końca jego życia. Wiele interwencji kończy się pozytywnie, ale czasem na ratunek może być za późno.

Zobacz wideo: Grypa ptaków

Toruń. Wycieńczony pies w mieszkaniu na Rubinkowie

Jak można doprowadzić zwierzę do takiego stanu? - pytali internauci, których poruszyły zdjęcia odebranego przez Toruńskie Towarzystwo Ochrony Praw Zwierząt Bobika. Pies rasy shar pei ważył zaledwie 7 kilogramów. Powinien ważyć 25-30 kilogramów. Pies był wycieńczony. Piotr Korpal, prezes TTOPZ w rozmowie z "Nowościami" powołuje się na ustawę o ochronie zwierząt. Artykuł 25 mówi, że nieleczenie zwierzęcia jest formą znęcania się.

- Bobik był w strasznym stanie. Gdy wszedłem do pokoju, leżał na kanapie w kałuży własnego moczu - opowiadał Korpal.

Czytaj więcej

Widzisz zaniedbane zwierzę? Towarzystwo Ochrony Praw Zwierząt czeka na zgłoszenia

Towarzystwo Ochrony Praw Zwierząt podjęło interwencję po tym, jak otrzymało zawiadomienie na maila w sprawie Bobika wraz ze zdjęciami i dokumentacją medyczną. Każdy z nas może zgłosić to, że zwierzętom dzieje się krzywda lub coś budzi nasze podejrzenia. Można to zrobić pisząc na adres: [email protected] lub skontaktować się za pomocą Facebooka.

Kotek Filemon pił mleczko, więc nasz Mruczek też może! Otóż niekoniecznie.  Wiele kotów cierpi na nietolerancję laktozy – miseczka mleka może poskutkować niestrawnością, bólami brzucha, biegunką lub wymiotami. Domowe leniwce, które mają mało ruchu, nie powinny jeść mleka nawet jeśli dobrze je trawią. Jest to pokarm wysokokaloryczny, dlatego większość kotów powinna go unikać. Mleko krowie nie ma żadnych wartości odżywczych, które domowy Puszek mógłby przyswoić.

Chcesz pomóc, a zaszkodzisz. Jak nieświadomie krzywdzimy zwierzęta?

Każde zgłoszenie jest sprawdzane przez toruńską organizację. Jak mówi Piotr Korpal, zazwyczaj jest to rozmowa z właścicielem zwierzęcia, ale gdy zwierzę jest skrajnie zaniedbane to należy je zabrać i powiadomić o możliwości popełnienia przestępstwa.

Dandi i inne zwierzęta

Piotr Korpal zapytany o to, czy często zdarzają się interwencje jak w przypadku Bobika odpowiada, że to rzadkość.

- Tak wychudzone psy odbieramy dwa, trzy razy w roku. Bobika nie udało się uratować, ale trzy lata temu od właściciela odebraliśmy skrajnie wychudzonego Dandiego. Pies znalazł nowy dom, żyje i ma się dobrze - opowiada prezes TTOPZ.

Polecamy

Przypomnijmy, że właścicielami psa byli mieszkańcy gminy Zławieś Wielka.

"Zwykli ludzie, którzy zrobili krzywdę Dandiemu nie ze złego serca, lecz z nieporadności. Pytani przez inspektorów, zapewniali, że pies był karmiony, a na łańcuch trafił, bo biegał i stwarzał zagrożenie dla dzieci. Najważniejsze w całej tej historii jest jednak to, że obrońcy praw zwierząt zdążyli przyjść z pomocą na czas. Stało się tak dlatego, że ktoś zadzwonił i powiedział, co widział przypadkiem. Taka postawa jest godna pochwały, ale niestety, wciąż niezbyt częsta. Nadal wielu z nas woli odwracać oczy od nieszczęścia, udając, że to nie ich problem, że zareaguje ktoś inny" - pisaliśmy na łamach Nowości.

Psy trzymane na łańcuchu i karmione w nieodpowiedni sposób to sytuacje, które wciąż się w naszym kraju zdarzają. Tymczasem jak mówi Piotr Korpal to jest forma znęcania się.

Polecamy

- Nie wolno trzymać zwierząt na łańcuchu i karmić ich wodą z chlebem. Złe odżywianie przyczynia się do tego, że pies żyje krócej - dodaje Korpal.

W wielu przypadkach, w których interweniuje Toruńskie Towarzystwo Ochrony Praw Zwierząt nie ma osób, które z premedytacją krzywdzą zwierzęta. Zmienia się ich sytuacja życiowa. Posiadaczom zwierzęcia rodzi się dziecko, ludzie chcą pojechać na wakacje bez psa albo nowa dziewczyna nie akceptuje psa swojego chłopaka. Tymczasem posiadanie zwierząt wiąże się z odpowiedzialnością, która jak pokazują różne historie nie zawsze jest czymś trwałym.

Pod Warszawą trwa obława na wielkiego pytona tygrysiego. W środę w Bydgoszczy udało się złapać boa dusiciela, który niemal dwa tygodnie temu uciekł z terrarium na jednym z bydgoskich osiedli. Dwa lata w Toruniu strażnicy miejscy złapali pod jednym z centrów handlowych kangura, a przed pierwszą wojną światową w okolicach miasta zaginął... krokodyl. Jakie jeszcze uciekające stworzenia poszukiwano w Kujawsko_Pomorskiem? PRZECZYTAJCIE >>>>>Zobacz wideo: Trwają poszukiwania pytona tygrysiego

Słynne ucieczki zwierząt w Kujawsko-Pomorskiem!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie