Testy w... krematorium

PAP, Fa
Włoch Davide Rebellin z grupy Gerolsteiner wygrał 66. edycję wyścigu Paryż - Nicea. Na ostatnim, siódmym etapie, wokół Nicei, triumfował Hiszpan Leon Sanchez (Caisse d’Epargne).

Włoch Davide Rebellin z grupy Gerolsteiner wygrał 66. edycję wyścigu Paryż - Nicea. Na ostatnim, siódmym etapie, wokół Nicei, triumfował Hiszpan Leon Sanchez (Caisse d’Epargne).

Rebellin wyprzedził w klasyfikacji generalnej rodaka Rinaldo Nocentiniego zaledwie o trzy sekundy, co jest najmniejszą różnicą w historii imprezy.

Włoch cztery razy stawał na podium w Nicei, ale w niedzielę po raz pierwszy na jego najwyższym stopniu. Przed rokiem długo był liderem, a stracił niemal pewne zwycięstwo na ostatnim etapie.

<!** reklama>Niedzielny etap rozpoczął się z opóźnieniem z powodu protestu kolarzy przeciwko skandalicznemu zachowaniu inspektorów antydopingowych.

W belgijskiej miejscowości Lochristi zmusili oni Kevina van Impe z ekipy Quick Step do poddania się testom w miejscowym... krematorium.

Belgijski kolarz przygotowywał się do pogrzebu swego dziecka, które przyszło na świat martwe.

- Prawdopodobnie przekroczono granice. Startując dwie, trzy minuty później chcemy wyrazić solidarność z Kevinem van Impe - powiedział do mikrofonu jego rodak Philippe Gilbert.(PAP, Fa)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie