To już dwie dekady

Anita Etter
Rozmowa z LUCJANEM ZUBRZYCKIM, wiceprezesem Spółdzielni Mieszkaniowej w Grudziądzu, o początkach telewizji kablowej, programie „Pytania i komentarze” i obchodach dwudziestolecia telewizji kablowej.

Rozmowa z LUCJANEM ZUBRZYCKIM, wiceprezesem Spółdzielni Mieszkaniowej w Grudziądzu, o początkach telewizji kablowej, programie „Pytania i komentarze” i obchodach dwudziestolecia telewizji kablowej.

<!** Image 2 align=none alt="Image 172176" sub="Lucjan Zubrzycki od początku tworzył grudziądzką „kablówkę” Fot. Anita Etter">2011 jest rokiem jubileuszowym dla Spółdzielni Mieszkaniowej, która od dwóch dekad jest operatorem sieci telewizyjnej. Jakie były początki popularnej „kablówki”?

Na początku lat 90. zapanowała moda na telewizję satelitarną. Zaczęły powstawać osiedlowe stowarzyszenia, zakładające telewizję dla kilku bloków. Potem pojawiali się przedsiębiorcy, którzy chcieli zakładać to na dużo szerszą skalę. Często byli to ludzie, który podpatrzyli, jak taka telewizja osiedlowa działa w innych krajach. Wokół spółdzielni kręciło się kilka firm, oferujących założenie instalacji. Zawarliśmy umową z Video Sat z Dzierżoniowa. Oni nawet mieli u nas swoją siedzibę. Zaczęli podpisywać umowy z mieszkańcami, pobierali pieniądze. Okazało się, że nie wywiązują się z ani z terminami, ani z umowami. Zrobił się szum, a firma zniknęła z pieniędzmi. Jesienią 1991 roku mieszkańcy przyszli do nas z prośbą, by rozwiązać problem telewizji kablowej. Pojawiła się firma Petrus z Chojnic, która zaczęła instalować sieć, wykorzystując instalacje AZART-u. Pierwsze budynki zaczęły odbierać telewizję kablową z naszej stacji czołowej na Kalinkowej 24. Przyjmujemy, że początki grudziądzkiej telewizji to listopad 1991. Następnie był Strzemięcin. Musieliśmy uruchomić jeszcze dwie stacje czołowe w Mniszku i w Tarpnie. W kolejnych latach wszystko udało się połączyć i dziś program przekazywany jest z ulicy Kalinkowej na całe miasto.

<!** reklama>Po stworzeniu sieci kablowej pojawiło się studio telewizyjne i pierwsi dziennikarze.

Nie mieliśmy zielonego pojęcia, jak robi się telewizję kablową. Pytaliśmy firmę Petrus, która miała doświadczenie. Pojechaliśmy do Chojnic. Zobaczyliśmy, jak robi się tam telegazetę i robiliśmy ją wówczas na mikrokomputerze commodore. Mówiono nam, że telewizja kablowa ma dużą oglądalność, zachęcano do tworzenia programów. Nasz pracownik miał własną kamerę. Powiedział, że nam coś nakręci. Mowa o Macieju Wrzesińskim, który jest z nami do dzisiaj i tak się zaczęło. Okazało się, że kamerę miało także Centrum Kultury Teatr. Wtedy wicedyrektorem teatru był obecny kierownik telewizji kablowej Zdzisław Stapel i rozpoczęła się współpraca, która trwa do dzisiaj. Kilka osób pojawiało się na wizji, ale pierwsze dziennikarki - Anna Napierska i Alina Grzeca - przyszły do nas w lutym 1996. Dzisiaj mamy siedzibę na Piotra Skargi, warunki pracy i przygotowywania programów są dobre, ale to nie jest szczyt naszych marzeń, ani profesjonalizmu. Takie są jednak nasze możliwości.

Telewizja kablowa codziennie emituje Grudziądzki Serwis Informacyjny z napisem „na żywo”. Czy rzeczywiście jest to emisja bezpośrednia.

Program jest emitowany „na żywo”, jak Fakty czy Wiadomości. To widać po wpadkach, które się czasami zdarzają. Oczywiście, poza materiałami, które są przygotowywane wcześniej do serwisu. Nie jestem zwolennikiem nadawania „na żywo” bo uważam, że nagranie pół godziny wcześniej mogłoby poprawić pewne rzeczy, ale są też zwolennicy takiego nadawania. Materiał jest powtarzany o 20 ze znaczkiem „na żywo” ponieważ jest to nagranie wcześniejszej audycji „na żywo”. Wyjątkiem był program „Pytania i komentarze”. Nie był emitowany bezpośrednio, ale nagrywany „na żywo”, bez montażu.

Wspomniany popularny program „Pytania i komentarze” zniknął z anteny, ale pojawiały się zapowiedzi, że powróci.

Chcemy wrócić do tej formy programu natomiast czy to się będzie nazywało „Pytania i komentarze” tego nie wiem. Uważam, że programy mówiące czasem ostrzej między innymi o gminnym samorządzie są potrzebne i widzowie tego od nas oczekują.

Jak telewizja kablowa świętuje swoje dwudziestolecie?

Mamy rozpisane konkursy dla widzów na cały rok. Chcemy zakończyć obchody na jesieni uroczystym spotkaniem osób, które tworzyły telewizję kablową, nadawców. Będą też Drzwi Otwarte dla naszych widzów.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
ArKoKo

"Nie mieliśmy zielonego pojęcia, jak robi się telewizję kablową."
I niestety, Panie Vice, tak wam zostało do dnia dzisiejszego ... Wybór kanałów TV jak cię mogę, lecz program informacyjny GSI do kitu. To tak delikatnie rzecz ujmując. W GSI brak jakich kolwiek zmian, program jest po prostu czerstwy. Wmawia pan wszystkim abonentom, że takie są wasze możliwości. Pytam zatem grzecznie na co idą nie małe pieniądze z abonamentu za TVSM ?? Dziennikarze TVSM powinni być widoczni w mieście, powiecie i gminie każdego dnia, powinni być na tzw. "gwizdek" ze sprzętem w miejscach, gdzie dzieje się cokolwiek interesującego mieszkańców. No chyba,że w Grudziądzu nie dzieje się nic ...

Dodaj ogłoszenie