Tomik na jubileusz

Małgorzata Chojnicka
Pierwsze spojrzenie na nowy tomik
Pierwsze spojrzenie na nowy tomik Małgorzata Chojnicka
Lipnowska Grupa Literacka świętuje w tym roku 25-lecie. Była to okazja do wydania zbiorowej publikacji

Niedawno ukazał się tomik poetycki pt. „Wiersze LGL”, w którym znalazły się utwory członków Lipnowskiej Grupy Literackiej. Ta formacja, skupiająca ludzi pióra, w grudniu będzie obchodzić swój srebrny jubileusz.
Od momentu powstania przewodziła literatom Jadwiga Jałowiec, znana poetka i regionalistka, której, niestety, nie ma już wśród nas. Po jej śmierci funkcję tę sprawowała Grażyna Ryska, a obecnie Sławomir Ciesielski.

Piątkowe spotkania

Grupa w latach poprzednich wydała trzy almanachy poetyckie: „Do skutku”, „Trzydzieści i trzy” oraz „Słowem obecni”. Literaci spotykają się w pierwsze piątki miesiąca w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lipnie, przy której funkcjonują od samego początku. Jak sami mówią, są to bardzo twórcze rozmowy, podczas których dyskutuje się i wyraża opinie o utworach kolegów. Nie ma tam ani żadnego „wazeliniarstwa”, ani złośliwości - są tylko konstruktywne rozmowy na temat.
- Uważam, że każdy z nas napisał wiersze na miarę swoich możliwości - stwierdza Sławomir Ciesielski, przewodniczący Lipnowskiej Grupy Literackiej. - Podczas spotkań poddajemy nasze wiersze weryfikacji. Grupa skupia ludzi, którzy zamiast zajmować się innymi sprawami, tworzą poezję. Jest to rewelacyjne. Wykonujemy różne zawody, a pisanie jest dla nas oderwaniem się od codziennej rutyny. Nie jestem układaczem wierszy. Czekam aż sam on ze mnie „wyjdzie”. Chodzę sobie i myślę. Tworzę coś z niczego. Piszę o miłości i życiu, a inspiruje mnie otaczający świat, którego bogactwo nie każdy dostrzega.
- Nie mamy się czego wstydzić - dodaje Dariusz Chrobak. - Reprezentujemy różne sposoby obrazowania, stąd w tomiku wiersze sentymentalne, ironiczne, baśniowe.

Na tropie twórczych poszukiwań

„Wiersze LGL” są taką „pigułką”, dzięki której możemy poznać twórcze poszukiwania lokalnych poetów. Poezję odbieramy w bardzo osobisty sposób, bo każdy inaczej zinterpretuje wiersz. Wpływa na to bagaż życiowych doświadczeń, nastrój, samopoczucie. Różnimy się od siebie i inaczej patrzymy na świat. W Lipnowskiej Grupie Literackiej są zarówno emeryci, jak i ludzie aktywni zawodowo, a nawet uczennica szkoły średniej.

Merytoryczna krytyka pomaga

- Gdy zostałam emerytką, natychmiast zapisałam się do Lipnowskiej Grupy Literackiej - opowiada Anna Orenkiewicz. - Piszę pod wpływem chwili. Mam na swoim koncie wiersze religijne, bo jestem osobą głęboko wierzącą, ale też patriotyczne, wspomnieniowe i okolicznościowe. Potrafię wstać w nocy, aby coś zapisać, bo w przeciwnym wypadku myśl może mi umknąć. Nasze spotkania polegają nie tylko na publicznym czytaniu wierszy, ale też na dyskutowaniu. Ktoś z boku czasami więcej widzi, a merytoryczna krytyka bardzo pomaga.
- Piszę od szkoły podstawowej - mówi Ewa Rozen. - Wtedy były to oczywiście pierwsze próby literackie, w dużej mierze pod wpływem poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. W liceum przyszła fascynacja romantyzmem. W tej chwili staram się wzorować na wierszach Paula Celana, niemieckiego poety żydowskiego pochodzenia. Podobają mi się jego skróty myślowe. Pisanie wierszy jest dla mnie oderwaniem się od rzeczywistości i taką okazją do pobycia z samą sobą. Inspiracje przynosi mi życie, natura, religia. Piszę o własnych przeżyciach, relacjach międzyludzkich, miłości i o górach, gdyż jestem zakochana w naszych Tatrach.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie