Toruń biegunem zimna

Justyna Wojciechowska-Narloch
Kwitnące krzaczki truskawek oraz drzewa wczesnych odmian czereśni i wiśni raczej nie wydadzą obfitych plonów. Wszystko przez niskie temperatury, które nawiedziły Toruń i okolice w nocy z 3 na 4 maja.

Kwitnące krzaczki truskawek oraz drzewa wczesnych odmian czereśni i wiśni raczej nie wydadzą obfitych plonów. Wszystko przez niskie temperatury, które nawiedziły Toruń i okolice w nocy z 3 na 4 maja.

Pomiary wykonane przez meteorologów nie pozostawiają złudzeń. Nad ranem z wtorku na środę odnotowano w mieście minus 7,2 stopnia Celsjusza. To najniższa majowa temperatura stwierdzona w Polsce. Wcześniejszy rekord minus 6,3 stopnia Celsjusza pochodził z Lęborka z 1953 roku.

<!** reklama>- To prawdziwa katastrofa - przyznaje Kazimierz Krupiński z Czernikowa, który na dzierżawionych polach w gminie ma ponad 30 arów truskawek. - Tak się cieszyłem, że te najwcześniejsze już zakwitły, miały tyle kwiatu na owoc. Kiedy w środę rano przyjechałem na pole, to okazało się, że kwiaty są nadmarznięte, miejscami poczerniałe. Nic z nich już nie będzie. Jedyna nadzieja w tych krzaczkach, które jeszcze nie zdążyły obsypać się kwiatami. Te może przetrwały.

Majowe chłody dały się też we znaki kwitnącym drzewom owocowym: mirabelkom, wiśniom i czereśniom. Ze zmarzniętych kwiatów raczej nie zawiążą się owoce. Nie wiadomo też, jak dotkliwe jak na tę porę roku mrozy przetrwały porzeczki oraz krzewy agrestu.

Wanda Czarnomska, która ma swoją działkę na toruńskim Rudaku z niedowierzaniem oglądała w środę swoje rośliny.

- Zmarzła mi cała lawenda, którą miałam posadzoną przy furtce. Zmarzły też młode listki georginii, które dopiero co wyszły z ziemi. Nie wiem, co z bobem, który jest co prawda dość wytrzymały, ale czy na aż tak niskie temperatury - zastanawia się kobieta. - Z całą pewnością mogę tylko powiedzieć, że nic nie stało się bratkom. Ich kwiaty są odporne nawet do minus ośmiu stopni.

Prognozy na najbliższe dni nie są, niestety, optymistyczne. Wciąż będzie zimno, a synoptycy zapowiadają opady deszczu. Temperatura w nocy w naszym regionie ponownie będzie spadać poniżej zera. Na termometrach nad ranem w czwartek i piątek możemy zobaczyć nawet minus 5 stopni Celsjusza. Aura ma się zacząć poprawiać dopiero od przyszłego tygodnia. Wtedy prognozowane są naprawdę wiosenne temperatury - w okolicach 20 stopni na plusie.

Warto przypomnieć, że przed nami tzw. zimni ogrodnicy oraz „zimna Zośka”. Chodzi o kolejne trzy dni maja: 12, 13 i 14. To imieniny świętych kościoła katolickiego Pankracego, Serwacego i Bonifacego. W tym czasie prawdopodobieństwo przymrozków rośnie o prawie 40 proc. 15 maja przypada natomiast tzw. zimna Zośka. Zwyczajowo uznaje się, że po imieninach Zofii temperatura przy gruncie nadal może być niska, ale chłody nie powinny już zaszkodzić roślinom.

Warto wiedzieć

Nad ranem z wtorku na środę odnotowano w Toruniu minus 7,2 stopnia Celsjusza. To najniższa majowa temperatura stwierdzona w Polsce. Wcześniejszy rekord minus 6,3 stopnia Celsjusza pochodził z Lęborka z 1953 roku.

12, 13 i 14 maja to tzw. zimni ogrodnicy, czyli imieniny świętych kościoła katolickiego Pankracego, Serwacego i Bonifacego. W tym czasie prawdopodobieństwo przymrozków rośnie o prawie 40 proc. 15 maja przypada natomiast tzw. zimna Zośka.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie