Toruń. Chcesz zjeść w restauracji? Zostań testerem jedzenia! Sprawdziliśmy jak to wygląda! [reporter w akcji]

Sara Watrak
Sara Watrak
Testowanie potraw w jednej z toruńskich restauracji
Testowanie potraw w jednej z toruńskich restauracji Sara Watrak
- Dzień dobry, chciałabym umówić się do państwa na testowanie – tak rozpoczęła się rozmowa telefoniczna naszej reporterki z jedną z restauracji w Toruniu. Mimo obowiązujących obostrzeń kilka lokali gastronomicznych w naszym mieście działa, skutecznie omijając restrykcje. Jedne wynajmują przestrzeń biurową, inne zatrudniają pracowników, którzy oceniają nowe menu. Jak wygląda testowanie potraw w toruńskich restauracjach? Sprawdziliśmy!

Zobacz wideo. Jak uchronić się przed przejedzeniem? Oto wskazówki!

Nietypowa praca: tester jedzenia

Do większości lokali gastronomicznych, które działają w czasie pandemii, nie wejdziemy z marszu. Aby zjeść obiad przy stoliku w niektórych restauracjach, trzeba… przyjść do pracy. Stanowisko? Tester jedzenia. Jak zapewnia jedna z restauracji, „testerem może zostać każda osoba, która od razu zostaje zaproszona na szkolenie. W celu omówienia daty i godziny szkolenia, prosimy o kontakt telefoniczny”.

Polecamy: Gdzie dobrze zjeść w Toruniu i okolicach? Sprawdź >> TUTAJ <<

Nasza reporterka postanowiła sprawdzić, jak to jest być testerem jedzenia. Zadzwoniła na podany numer. Miła pani zapytała, jaka godzina ją interesuje, a następnie poprosiła o imię, nazwisko oraz telefon kontaktowy.

- Od tej chwili zostają państwo naszymi testerami. Płatność tylko gotówką – usłyszała.

Kilka godzin później w obowiązkowej maseczce pojawiła się przed lokalem, by choć na chwilę wrócić do normalności i zapomnieć o obiadach z kartonowych pudełek. Okna restauracji były zasłonięte, do końca nie wiadomo było, co dzieje się wewnątrz. Dopiero po wejściu do środka okazało się, że lokal jest pełen… testerów. Zajętych było kilka stolików – tu siedziała para, tam kilkuosobowa rodzinka.

Polecamy

Po podaniu nazwiska nasza reporterka w towarzystwie kelnerki udała się do wyznaczonego stolika. A tam – niespodzianka! Oprócz menu i płynu do dezynfekcji na stole pojawiła się… umowa o dzieło. W niej do uzupełnienia m.in. takie pola jak imię i nazwisko, data czy PESEL. Po drugiej stronie kartki znajdowała się tabelka z potrawami do oceny. Testerzy mogli przyznać punkty od 1 do 10 w takich kategoriach jak „smak”, „cena” czy „wygląd”.

Konieczność podpisania takiego dokumentu może niektórych przerazić. Nie ma jednak potrzeby się martwić. Umowa o dzieło jest konieczna, by lokal mógł przyjmować testerów legalnie. Dokument może się przydać w razie ewentualnej kontroli.

Polecamy

Poza niespodzianką w postaci umowy pozostała część wizyty przebiegała dość podobnie do tego, co pamiętamy sprzed lockdownu. Nasza reporterka wybrała potrawy z menu i otrzymała je po dość krótkim czasie oczekiwania. Po zjedzeniu posiłku poprosiła o rachunek. Można go było zapłacić wyłącznie gotówką.

Warto dodać, że choć w restauracji było sporo gości, to lokal działał zgodnie z reżimem sanitarnym 7 metrów kwadratowych na osobę. Klientów, a raczej testerów, obsługiwały kelnerki w maseczkach. Do środka również można wejść wyłącznie z zasłoniętymi ustami i nosem, tylko po wcześniejszym uzgodnieniu daty oraz godziny testowania. Maseczkę ściągamy dopiero po zajęciu wyznaczonego miejsca. Zachowane są więc wszelkie zasady bezpieczeństwa.

Polecamy: Gdzie dobrze zjeść w Toruniu i okolicach? Sprawdź >> TUTAJ <<

Które restauracje w Toruniu są otwarte?

Testerów jedzenia zatrudnia kilka toruńskich lokali. Niektóre decydują się na wynajęcie powierzchni biurowej. W praktyce oznacza to rezerwację restauracyjnego stolika, do którego dostarczany jest catering. Są jednak i takie lokale, które do swoich progów nie zapraszają pracowników, lecz po prostu gości. Zachęcają jedynie do wcześniej rezerwacji stolika.

Przypomnijmy, że jako pierwsza w Toruniu otwarła się restauracja Smaki Indii. W ślad za nią poszły m.in. takie lokale jak Artystyczna Bistro, Restauracja Momento, Restauracja Piernicova, Bistro ze smakiem „Pyra", Osteria di Bitondo czy List z Kaukazu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie