Toruń ciemny "do odwołania"! Prezydent nie przywróci oświetlenia ulic i iluminacji zabytków

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Od ponad roku Toruń oszczędza na oświetleniu, bo ma budżet spustoszony przez pandemię. Na mrok najbardziej mieszkańcy narzekali zimą. Co będzie dalej? Prezydent Michał Zaleski nie daje nadziei: 1/3 latarni i iluminacja zabytków pozostają wyłączone "do odwołania". Miesięcznie daje to miastu ok. 200 tys. zł.

Zobacz wideo: Sprawdzamy, co w Polsce drożeje najszybciej:

Pandemia ustępuje, odmrożone zostały poszczególne branże gospodarki, kultura i sztuka. Żyjący z turystów Toruń liczy, że po pandemicznej zapaści odbije sobie latem straty. Niestety, ani przybywający do miasta goście ani sami torunianie nie mogą liczyć na to, że ulice i place znów będą normalnie oświetlone. Nikogo zachwycać nie będą też iluminacje zabytków...

Powód? Bieda. Miasto musi dalej oszczędzać

Decyzję o wyłączeniu 1/3 ulicznych latarni oraz iluminacji prawie wszystkich zabytków podjął 29 kwietnia 2020 roku prezydent miasta. Okoliczności były wówczas dramatyczne. Michał Zaleski tłumaczył, że nie ma wyboru: budżet jest i będzie pustoszony przez skutki pandemii. To straty z podatków, opłat, czynszów, malejących wpływów np. ze sprzedaży biletów MZK. Tak to ponad rok temu wyglądało. Podobne decyzje podejmowały też inne miasta w kraju.

Jednak jesienią i zimą 2020 roku inne miasta oświetlenie zaczęły przywracać. Niektóre, jak np. Kraków, uczyniły to jeszcze wcześniej (1 czerwca 2020 roku). Miejskie władze nie chciały ryzykować bezpieczeństwa pieszych, kierowców i zwykłych mieszkańców (mrok np. wybitnie sprzyja złodziejom choćby rowerów). Toruń, mimo apeli skarżących się ludzi i interpelacji reprezentujących ich radnych miejskich pełni światła nie przywrócił.

Co będzie dalej? Po ponad roku prezydent Michał Zaleski nie daje nadziei na rychły powrót do status quo sprzed pandemii. Niedawno pytał o to prezydenta radny Maciej Krużewski (KO), w kontekście doświetlenia Parku Glazja przy ul. Waryńskiego. Jego użytkownicy i sąsiedzi doczekali się włączenia tutaj części lamp (przez długie miesiące park był całkowicie ciemny), ale proszą o więcej. Tego "więcej" nie doczekają się teraz, identycznie jak mieszkańcy innych rejonów Torunia.

"Obowiązująca pozostaje decyzja z dnia 29.04.2020 r. o konieczności ograniczenia kosztów bieżących funkcjonowania miasta na skutek pandemii koronawirusa Covid-19 i wyłączeniu do odwołania: jednej trzeciej lamp oświetlenia ulicznego oraz iluminacji obiektów zabytkowych i terenów zieleni. Z tego powodu w Parku Glazja, podobnie jak w parku na Bydgoskim Przedmieściu, włączona pozostaje jedna trzecia punktów świetlnych" - tak odpowiedział prezydent radnemu Krużewskiemu.

Wiele skarg przez rok. Ulice grozy według torunian

Przez ponad rok ciemności Czytelnicy tylko naszej redakcji wskazywali wiele niebezpiecznych miejsc. Oto niektóre z nich. Na Bydgoskim Przedmieściu: park miejski, ulice Broniewskiego i Słowackiego (a przynajmniej ich odcinki), odcinki ul. Reja. Drugie często wskazywane okolice to Trasa Średnicowa. -Cała średnicówka to masakra. Ciemno tak, że nie widać ani pieszych, ani rowerzystów. Cud, że na skrzyżowaniu z ul. Batorego nie doszło jeszcze do nieszczęścia - zwraca uwagę pani Małgorzata.

Ciemności panują też za Motoareną, w okolicach ul. Gagarina, na ścieżce rowerowej wzdłuż Szosy Bydgoskiej (od Castoramy) oraz przy ul. Kołłątaja. Według zgłaszających, oświetlony jest tam porządnie tylko blok, w którym mieszka sam prezydent. Kolejne czarne miejsca to parking na placu św. Katarzyny i jego okolica, park Glazja przy ul. Waryńskiego oraz ul. Dobrzyńska. - Niby stoją przy niej "tylko koszary", ale codziennie licznie przemieszczają się nią piesi, rowerzyści i kierowcy. Jest totalnie czarno i niebezpiecznie - podkreśla pan Radosław.

Na egipskie ciemności torunianie wskazują też na skrzyżowaniu Szosy Okrężnej z ul. Polną oraz na lewobrzeżu. Tu szczególnie niebezpiecznie ma być w okolicach ul. Łódzkiej.

Oszczędności na oświetleniu dają Toruniowi ok. 200 tys. zł miesięcznie. Przez 13 miesięcy przyniosły już zatem około 2 mln 600 tys. zł.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Trzeba nie bylo dawac tyle gruntow Rydzykowi !! Po sprzedazy byloby na oswietlenie ulic !!

Q
Qu

torun ciemny od 2006 roku...po pierwszej kadencji nalezalo faceta spuscic...a tak ;]

G
Gość

Super!!!!jak dostaniesz w swój OWŁOSIONY łeb gilunie,to może włączysz myślenie-prezydĘcie WDJNS!

G
Gość

Muszę przyznać,że kontrolujesz już chyba wszystko...czarę goryczy przelały filmiki na YouTube,jak świetnie bawisz się na WYJĄTKOWYM koncercie parapapa...czytałem w brukowcu,że ty i reszta urzędu zrezygnowaliście z wejściówek na rzecz LUDZI Z TEGO MIASTA...a byłeś razem z wrednym taboretem-tak samo,jak wszędzie łysa ściero

K
KONSTYTUCJA głupcy !!!

Największe spustoszenie w toruńskim budżecie od lat czyni towarzysz Zaleszczenka może czas jego wyłączyć ?

G
Gość
18 czerwca, 21:59, Gość:

Ten propisowski prezydent osmiesza tylko torun w calym kraju.....

Jemu bliżej do Partii Oszustów do 1989 roku należał do polskojęzycznej sowieckiej zbrodniczej pzpr, a POtem "zakopał" swoją czerwoną książeczkę na dobre czasy ...

G
Gość

Ten propisowski prezydent osmiesza tylko torun w calym kraju.....

Dodaj ogłoszenie