Toruń. Ewelina z Wrzosów nie chciała zabić męża! "Zadała cios, ale wzywała 112"

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Zadała mężowi cios nożem, ale potem sama wzywała "112" i awanturowała się, że karetka za wolno jedzie. Oskarżonej o próbę zabójstwa męża Ewelinie Ł. z toruńskich Wrzosów groziło nawet dożywocie. W sądzie na jaw wyszły jednak okoliczności, dzięki którym wobec 33-latki zastosowywano nadzwyczajne złagodzenie kary.

Zobacz wideo: Jak zmieniły się tendencje zakupowe w czasie pandemii?

Ewelina Ł. oskarżona została o usiłowanie zabójstwa męża. Zadała mu cios w klatkę piersiową nożem, podczas rodzinnej kłótni w domu przy ul. Warzywnej w Toruniu. Wojciech przeżył, bo na czas przyjechało pogotowie. 33-latce groziło nawet dożywocie. Ostatecznie jednak Sąd Okręgowy w Toruniu skazał kobietę za lżejsze przestępstwo - spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 157 par. 2 kk), a do tego zastosował nazwyczajone złagodzenie kary. Wyrok? 1 rok i 6 miesięcy bezwzględnego więzienia oraz obowiązek leczenia alkoholizmu.

Co się wydarzyło na Wrzosach? Prokurator: "Liczyła się z tym, że zabije"

Tego jesiennego wieczoru 2019 roku mieszkańcy spokojnej ulicy Warzywnej na Wrzosach w Toruniu długo nie zapomną. Najpierw ciszę przerwały krzyki, potem sygnał karetki pogotowia. Potem w okolicy "zrobiło się niebiesko" od policyjnych mundurów. Wszystko za sprawą dramatu, który rozegrał się w domku zamieszkałym przez Ewelinę i Wojciecha Ł.

Co dokładnie wydarzyło się przy ul. Warzywnej 25 września 2019 roku? Jak ustaliła Prokuratura Okręgowa w Toruniu, między małżonkami doszło do kłótni. Poszło o to, że 32-letnia Ewelina znów piła alkohol. Badanie po dramacie wykazało, że miała we krewi blisko 2,5 promila alkoholu.

Polecamy

Z piciem kobieta problem miała od dawna. To z tego powodu właśnie odebrano jej troje dzieci i umieszczono w rodzinach zastępczych. Tamtego wrześniowego wieczoru, około godziny 22.00, spór na tym tle między nią a mężem - o trzy lata starszym Wojciechem Ł. - rozgorzał po raz kolejny. Nagle kobieta chwyciła za kuchenny nóż...

Ewelina zadała mężowi jeden cios w lewą część klatki piersiowej. Szczęśliwie, ostrze nie trafiło w serce, ani tętnicę. Rana o długości 10 cm i szerokości 2 cm była jednak groźna - doprowadziła do odmy płuc i krwawienia do opłucnej. Tylko dzięki szybkiemu przyjazdu pogotowia i skutecznej pomocy medycznej, 36-latek przeżył.

Biegły medyk ocenił, że mężczyzna odniósł obrażenia wymagające leczenia "poniżej dni 7". Mimo tego szczęśliwie nie najgroźniejszego skutku ataku Ewelina Ł. oskarżona została o usiłowanie zabójstwa.

- To działanie z zamiarem ewentualnym. Przyjęliśmy, że godząc męża w newralgiczną okolicę ciała, kobieta liczyła się z możliwym skutkiem śmiertelnym swojego działania - tłumaczył prokurator Jarosław Kilkowski, naczelnik Wydziału I Śledczego Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

W sądzie: "szereg okoliczności łagodzących"

Ewelina była tymczasowo aresztowana prawie przez rok (bez 7 dni). Wyszła na wolność we wrześniu 2020 roku, przy okazji drugiej rozprawy w procesie, który ruszył w sierpniu. Na sali sądowej, dzięki zeznaniom świadków (m.in. męża i sąsiadów) wyszedł na jaw szereg okoliczności łagodzących dla kobiety.

-Do zadania jednego ciosu nożem doszło pod wpływem wzburzenia i alkoholu, w trakcie kłótni z mężem. Cios nie wywołał w skutku zagrożenia życia. Moja klientka sama wzywała pomoc. Dwukrotnie dzwoniła na pogotowie. Awanturowała się wręcz, że karetka za wolno jedzie. Szukała pomocy też u sąsiadów. W trakcie procesu wyraziła czynny żal. Małżonkowie pojednali się. Wszystkie to okoliczności sąd wziął pod uwagę, stąd zmiana kwalifikacji czynu oraz zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary - mówi adwokat Jacek Krężelewski, obrońca Eweliny Ł. z urzędu.

Polecamy

Prawomocnym od niedawna wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu kobieta skazana została na 1,5 roku więzienia i zobowiązana do leczenia alkoholizmu. Obecnie Ewelina Ł. leczy się i przebywa na wolności. Jej obrońca złożył wniosek do sądu o to, by pozostałe jej do "odsiadki" 6 miesięcy i 7 dni więzienia zamienić na dozór elektroniczny lub tez zastosować warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia kary. Decyzji jeszcze nie ma.

Jak potoczą się dalej losy tej rodziny? Ewelina Ł. w przeszłości wchodziła już w konflikty z prawem. Nigdy dotąd jednak nie odbywała kary więzienia. Wyrokami Sądu Rejonowego w Toruniu, w latach 2014, 2015 i 2017, skazywana była za udział w pobiciu, kradzież dokumentów oraz zniszczenie mienia. Orzekane za te przestępstwa kary miały jednak charakter wolnościowy. Obecnie Ewelina i Wojciech Ł. zgodnie starają się o to, by z rodziny zastępczej wróciła pod ich skrzydła córeczka.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie