Toruń. Gospoda pod Modrym Fartuchem walczy! "Bijemy się z myślami, czy się nie otworzyć"

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Historia karczmy w pigułce"W rogu Rynku Nowomiejskiego przy ul. Ślusarskiej stoi barokowa kamienica mieszcząca najstarszą do dziś czynną toruńską gospodę. Według tradycji została ona założona w 1489 r. przez rodzinę Szalitów. Niektórzy mówią jednak, że wybudowano ją pięć lat wcześniej, bo miał być w niej właśnie sam król Kazimierz Jagiellończyk, a on w Toruniu był ostatni raz w 1485 r. Bywał tu wraz z synami, późniejszymi królami polskimi Janem Olbrachtem i Aleksandrem. W roku 1807 gospodę ponoć odwiedził również cesarz Napoleon Bonaparte. Gospoda słynęła z dobrych miodów, węgrzyna i piwa" - czytamy na portalu Toruńskiego Serwisu Turystycznego. NAC
Najstarsza karczma w kraju - Gospoda pod Modrym Fartuchem w Toruniu - rozpaczliwie walczy o byt. Publiczna zrzutka skończyła się zebraniem 22 z potrzebnych 60 tys. zł. "Bijemy się z myślami, czy nie otworzyć się dla was w marcu" - ogłosili restauratorzy. Są nadal pod ścianą, a nadziei na rychłe odmrożenie gastronomii brak...

Zobacz wideo: Największe hity sezonu żużlowego na Pomorzu i Kujawach

Toruń. Gospoda pod Modrym Fartuchem walczy!

Pensje pracowników i ZUS, czynsz i opłaty za media, zaległe faktury, raty leasingowe, kredyt, pożyczka wzięta w pandemii na podtrzymanie płynności finansowej - to zobowiązania, których ciężar dobija najstarsza karczmę w Polsce. Restauratorzy z Rynku Nowomiejskiego 8 już zimą byli załamani. Ogłosili wtedy koniec działalności.

Warto przeczytać

Odzew torunian, mieszkańców innych miast a także zagranicznych gości był jednak olbrzymi. "To się nie może tak skończyć!" - powtarzano. I na rzecz ratowania działającej od 1498 roku Gospody pod Modrym Fartuchem ruszyła publiczna zrzutka.

POLECAMY:Gdzie dobrze zjeść w Toruniu? Sprawdźcie

Udało się uzbierać 1/3 potrzebnej sumy

"Ratujmy najstarszą gastronomię w Polsce! Wesprzyj Gospodę pod Modrym Fartuchem i Krajinę Piva!" - zbiórka pieniędzy pod tym hasłem w styczniu ruszyła na portalu Zrzutka.pl. Celem było uzbieranie do końca lutego kwoty 60 tysięcy zł. Restauratorzy z Rynku Nowomiejskiego 8 wyjaśnili, że chcą ją przeznaczyć na pensje pracowników i składki ZUS ("Niestety, nie umorzono ich nam, gdyż tarcza 6.0 jest dziurawa" - piszą), czynsz i media, spłacenie zaległych faktur oraz spłacenie pożyczek, które wzięli, by przetrwać pierwszy i drugi lockdown. Jednym słowem: na ratowanie restauracji.

Wystarczyło zaledwie kilkanaście godzin, by zbiórkę wsparło ponad 160 osób z całego kraju! Wydawało się, że przy takim tempie cel zostanie osiągnięty. Niestety, z ostatnim dniem lutego zbiórka została zakończona kwotą 22 tys. 109 zł. To piękny wynik, na który złożyły się wpłaty aż 391 osób. Niestety, wynik niewystraczający...

Gospoda dołączy do buntu i otworzy drzwi? Czytajcie o tym więcej w poniższej galerii:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie