Toruń. Ilu nauczycieli rezygnuje ze szczepienia przeciw COVID-19?

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Szczepienia nauczycieli w szpitalu na Bielanach Grzegorz Olkowski
Do kilkunastu procent pedagogów, zarejestrowanych na szczepienie przeciw COVID-19 w dwóch toruńskich szpitalach, nie stawiło się na zastrzyk. Seniorzy i medycy rezygnują dużo rzadziej.

Toruń. Trwają szczepienie przeciw COVID-19. Ile osób rezygnuje?

W Specjalistycznym Szpitalu Miejskim przy ul. Batorego kończy się szczepienie nauczycieli pierwszą dawką i zaczyna podawanie drugiej dawki tzw. grupie zero, czyli medykom.

- Jeśli chodzi o szczepionych powtórnie pracowników służby zdrowia, stawiają się prawie wszyscy. Rezygnacje są sporadyczne, wyłącznie z powodów zdrowotnych. Natomiast z grupy nauczycieli około 10 procent zarejestrowanych nie skorzystało ze szczepienia - przyznaje rzeczniczka prasowa Szpitala Miejskiego Kamila Chyzińska.

Toruń. Szczepienia nauczycieli w asyście policji. Szpital: "...

Szczepionki jednak, jak zapewnia rzeczniczka, nie zmarnowały się. - W miejsce tych, którzy się nie stawili, zapraszaliśmy innych. Codziennie przygotowywaliśmy listę rezerwową, złożoną z zarejestrowanych na późniejszy termin. Gdy pojawiało się „okienko”, dzwoniliśmy do osób z listy rezerwowej. Jeśli mogły zjawić się u nas w pół godziny, otrzymywały szczepionkę - wyjaśnia Kamila Chyzińska. - Podawany nauczycielom preparat „AstraZeneca” ma długi okres ważności. Teoretycznie więc można było niewykorzystane fiolki zachować na drugi etap szczepień. Z tej opcji jednak nie musieliśmy korzystać.

Poza tym pewna część pedagogów, którzy zrezygnowali... wróciła do kolejki. Jak przypuszcza rzeczniczka szpitala, ma to związek z decyzją Narodowego Funduszu Zdrowia, który postanowił do 7 marca zakończyć szczepienia zgłoszonych nauczycieli. Teraz albo w nieokreślonej przyszłości - taka alternatywa mogła zmobilizować niektórych pedagogów do poddania się szczepieniom.

Trwa głosowanie...

Czy koronawirus nadal stanowi zagrożenie?

Toruń. Szczepienia nauczycieli w asyście policji? Tłumów w poczekalni już nie ma

W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w trzecim tygodniu szczepień nauczycieli pojawiły się tłumy i trzeba było interwencji policji, by zapewnić wymagany antyepidemicznymi przepisami dystans społeczny. Tłoku już nie ma, w utrzymaniu porządku pomagają żołnierze WOT.

- Warto podkreślić, że wcześniejsze szczepienia nauczycieli przebiegały dość sprawnie. Po prostu jednorazowo doszło do takiej sytuacji, która na szczęście już się nie powtórzyła – zaznacza rzecznik prasowy lecznicy na Bielanach dr Janusz Mielcarek.

Polecamy

Szczepienia nauczycieli pierwszą z dwóch dawek preparatu firmy „AstraZeneca” w Szpitalu Wojewódzkim wciąż trwają. W tym tygodniu rozpocznie się również podawanie drugich dawek szczepionki „Pfizer BionTech” seniorom i pracownikom służby zdrowia.

- Rzeczywiście kilkanaście procent spośród zarejestrowanych nauczycieli nie stawiło się w umówionych terminach. Dzięki temu, że zapraszaliśmy zwykle nieco więcej osób, udawało się wykorzystać szczepionki z rozpakowanych fiolek. Nie zmarnowały się - zapewnia dr Mielcarek. - Na szczęście preparat firmy „AstraZeneca”, który otrzymują nauczyciele, jest łatwiejszy do przechowania niż wyrób „Pfizera”.

Łatwiejszy do przechowania, ale bardziej krytykowany. Nie przez specjalistów, lecz przez internautów, którzy opisują ciężkie objawy poszczepienne, pojawiające się ponoć po podaniu „AstraZeneki”. W dodatku gdy szczepionka ta wchodziła na rynek, pisano, że jest dużo mniej skuteczna od pozostałych.

Polecamy

Czy to czarny PR wokół brytyjskiej szczepionki powoduje, że tylu pedagogów rezygnuje z jej przyjęcia? O to, jak mówią rzecznicy toruńskich szpitali, trzeba zapytać samych nauczycieli.

Szczepienia przeciw koronawirusowi. "Moderna" nie odstrasza

Takich dylematów nie mają korzystający z innych szczepionek. Miejska Przychodnia Specjalistyczna przy ul. Uniwersyteckiej w Toruniu szczepi preparatem firmy „Moderna”. Na razie seniorów.

- Ze szczepienia rezygnuje bardzo niewielu zarejestrowanych, zwykle z przyczyn obiektywnych: choroby lub spraw rodzinnych – mówi dyrektorka MPS Lidia Jaskulska-Grzechowiak.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
covidowa Tresura

uwaga...uwaga..- .....mamy stan "epidemii"..........-.....Media gadzinowe pokroju m.in. wyborczej oraz politycy rozsiewają "wirusa" covidowej paniki i strachu.......Wyłącz Telewizor ....włącz samo-myślenie.....Zdejmij kaganiec.....wyjdź na świeże powietrze - jesteś wolnym człowiekiem, a nie mumią , kukłą do kagańcowania.......i "wyszczepia nią niczym Bydło i króliki doświadczalne

E
Eksperyment Medyczny

uwaga...uwaga..- .....mamy stan "epidemii"..........-.....Media gadzinowe pokroju m.in. wyborczej oraz politycy rozsiewają "wirusa" covidowej paniki i strachu.......Wyłącz Telewizor ....włącz samo-myślenie.....Zdejmij kaganiec.....wyjdź na świeże powietrze - jesteś wolnym człowiekiem, a nie mumią , kukłą do kagańcowania.......i "wyszczepia nią niczym Bydło i króliki doświadczalne

Dodaj ogłoszenie