Toruń. Olbrzymie zainteresowanie wystawą prac Edwarda Dwurnika w CSW. Będzie kolejny rekord?

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Wystawa prac Edwarda Dwurnika w toruńskim CSW
Wystawa prac Edwarda Dwurnika w toruńskim CSW Jacek Smarz
- Na pewno można już mówić o sukcesie. Widzimy to i po frekwencji, i po wpisach w mediach społecznościowych. Bardzo wiele osób dzieli się w internecie relacjami z naszej wystawy. Te relacje pozwalają nam również zauważyć, że wystawa prac Edwarda Dwurnika należy do tych, na które do Torunia przyjeżdżają widzowie z całego kraju - mówi rzeczniczka prasowa Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” Paulina Tchurzewska.

[b]ZOBACZ WIDEO: Na jakie owady latem musimy uważać?[/b

Obrazy Dwurnika w CSW Toruń. „Absolutnie znakomita wystawa”

„Byłam. Niepokojąco i ciekawie”, „absolutnie znakomita wystawa”, „świetna, tyle obrazów, trzeba iść jeszcze raz” - takich wpisów na Facebooku pod informacją o otwarciu w toruńskim CSW wystawy obrazów Edwarda Dwurnika jest dużo. Oczywiście nie ma sztuki, która podobałaby się wszystkim. Wpis o tym, że malarz to „przereklamowany tandeciarz i marketingowy produkt galerników”, też się znalazł…

Za to fachowcy chwalą. Wprawdzie Dwurnik rzeczywiście „zabiegał o wizerunek celebryty, uciekając się niekiedy maniery i szpanu”, ale „dziś skupiamy się na niekwestionowanych malarskich walorach jego prac - napisała recenzentka „Rzeczpospolitej”. - I doceniamy, że był znakomitym obserwatorem życia społecznego w czasach PRL-u, w stanie wojennym i po transformacji, co odmalowywał z pasją, zabarwioną ostrą krytyką i szyderstwem”.

Polecamy

Recenzent „Polityki” dał toruńskiej wystawie 5 punktów na 6 możliwych, pisząc, że „najwięcej jest tu dzieł przypominających Dwurnika mistrza, przenikliwego, a często złośliwego obserwatora może nie tyle tytułowej Polski, co Polaków.”

Tysiące widzów na wystawie w CSW

- W pierwszym miesiącu wystawy obejrzało ją prawie 2,5 tysiąca osób. To już stawia ją na czele najpopularniejszych wystaw CSW ostatnich lat, nie licząc wydarzeń specjalnych, takich jak wystawa prac Mariny Abramović czy wystawy pokazywane w ramach festiwalu filmowego EnergaCAMERIMAGE - mówi Paulina Tchurzewska. - A jeśli weźmiemy pod uwagę też wystawy organizowane wspólnie z Fundacją Tumult, to Dwurnik już ma lepszy wynik po pierwszym miesiącu niż np. wystawa Petera Greenawaya i Saskii Boddeke (w 2019 roku). Frekwencyjnie wypada podobnie jak wystawa kolekcji Michaela Haasa „Malarstwo wciąż żywe", którą pokazywaliśmy w ramach festiwalu EnergaCAMERIMAGE w 2018 roku.

Nie przeocz

Kim był Edward Dwurnik?

Zmarły w 2018 roku Edward Dwurnik był jednym z najbardziej znanych i cenionych malarzy polskich XX i XXI wieku. Pozostawił po sobie ponad 5 tysięcy prac. Inspirował się (i cytował) m.in. dziełami Matejki, Nikifora, Jacksona Pollocka, ale stworzył własny, rozpoznawalny styl. Swoją twórczością reagował też na sytuację społeczną i polityczną. Jego twórczość z czasem zmieniała się, i tematycznie, i formalnie.

Edward Dwurnik "Ja chcę do Sejmu!"

Polska na obrazach Dwurnika. 450 prac znanego malarza do ogl...

Retrospektywa twórczości Edwarda Dwurnika w toruńskim CSW to największa prezentacja dzieł artysty do tej pory i jednocześnie największa czasowa wystawa malarstwa współczesnego w tym sezonie w Polsce. 450 prac z różnych okresów twórczości artysty rozmieszczono na ponad 3 tysiącach metrów kwadratowych dwóch pięter CSW. Prace pochodzą z 16 muzeów i 12 kolekcji prywatnych (obrazy Dwurnika należą do najwyżej cenionych i najczęściej kupowanych przez kolekcjonerów).

Kuratorem wystawy „Edward Dwurnik. Polska” jest dyrektor CSW Krzysztof Stanisławski. Wystawę można oglądać do 19 września.

Zobacz także

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cultureman
7 sierpnia, 11:00, PiotrL:

Swoją drogą jeśli już Dwurnik, to polecam wystawę ""Korowód. Edward Dwurnik i widma historii", która jest aktualnie prezentowana w Pałacu Herbsta w Łodzi. Mniej kiczu, bardziej kameralnie, ale za to interesująca praca kuratorska przy zestawieniu prac Dwurnika z treścią XIX-wiecznego polskiego malarstwa historycznego. Zdecydowanie polecam. Toruńska wystawa to bardziej pasuje na bazar. Kompletnie bez pomysłu. Byle dużo pokazać, nieważne co. Megalomania kuratora/dyrektora. :-)

Byłem. Widziałem. Arcyciekawa. Do Torunia może się wybiorę, ale nie wiem, czy jest sens. Swoją drogą, czy instytucje kultury nie mogą w jakiś sposób koordynować takich działań? I nie robić wernisaży tego samego artysty w tym samym czasie? Takie to trochę mało profesjonalne.

G
Gość
Jednym słowem z artykułu wynika, że poza wystawą Dwurnika jedyne udane frekwencyjnie wystawy robił w CSW festiwal Camerimage i jego dyrektor Marek Żydowicz. A dlaczego pani redaktor nie porównała frekwencji Dwurnika / populisty z innymi wystawami zorganizowanymi za czasów aktualnej dyrekcji CSW? Jak tam frekwencja Linkego, Grupy 61, Ambroziaka czy tego Sacrum? Newtona do tego nie liczę, bo to też wystawa Camerimage. Sukces frekwencyjny czy kompletna klapa? Nie musi pani redaktor odpowiadać ... Tylko na Newtonie byli ludzie. A dlaczego pani z CSW nie porównała Dwurnika do np. wystawy Lyncha? Poza różnicą klas, bo nie ma czego porównywać. Jak w odniesieniu do każdej wystawy festiwalu. Ech. Czegoś brak nowej dyrekcji CSW. Czekam co zaproponuje w tym roku wystawienniczo Camerimage. I na sam festiwal. Niech już będzie ten listopad. I oby bez Delty.
P
PiotrL
Swoją drogą jeśli już Dwurnik, to polecam wystawę ""Korowód. Edward Dwurnik i widma historii", która jest aktualnie prezentowana w Pałacu Herbsta w Łodzi. Mniej kiczu, bardziej kameralnie, ale za to interesująca praca kuratorska przy zestawieniu prac Dwurnika z treścią XIX-wiecznego polskiego malarstwa historycznego. Zdecydowanie polecam. Toruńska wystawa to bardziej pasuje na bazar. Kompletnie bez pomysłu. Byle dużo pokazać, nieważne co. Megalomania kuratora/dyrektora. :-)
P
PiotrL
Zdjęcia z wernisażu, a w tygodniu już chyba szału nie było, prawda? Czy mnie się wydaje, czy poznaję na zdjęciach pracowników CSW? A rzetelnie o tym wydarzeniu napisać się nie udało? Przepraszam, ale na Helmucie Newtonie widziałem więcej oglądających. Zarówno na wernisażu jak i w trakcie tej krótko otwartej wystawy.
A
AL1985
Ten artykuł powinien być podpisany jako sponsorowany ... Dużo złota musiało to kosztować CSW. Byłam już na tej wystawie i tłumów nie widziałam. A ten recenzent z Polityki to w ogóle na tej wystawie był? Naprawdę to pianie z zachwytu nad wystawą prowincjonalnego malarza, który produkował swoje "dzieła" masowo jak "chińska" fabryka pamiątek dla turystów jest zadziwiające. Czy ktoś jego prace kiedykolwiek wystawiał jako indywidualne wystawy w jakimkolwiek z prestiżowych centrów sztuki na świecie? Jak się pojawiał, to jako dopełnienie ściany przy prawdziwych artystach. Taki "pean" można napisać o Sasnalu, ale Dwurnik? Pani redaktor, niech Pani sobie odpuści pisanie o kulturze.
Dodaj ogłoszenie