Toruń. Rodzinna tragedia na Skarpie. Jak zginęli matka i syn?

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Toruń. Rodzinna tragedia na Skarpie. Jak zginęli matka i syn?
Toruń. Rodzinna tragedia na Skarpie. Jak zginęli matka i syn? Fot. Osiedle Na Skarpie - widok z drona/Błażej Antonowicz
Zwłoki 72-letniej kobiety i jej 48-letniego syna odkryto w mieszkaniu na Skarpie w Toruniu w sobotę (21.08). Prokuratura potwierdza, że miały ślady ran. Nieoficjalnie mowa jest o walce na noże, którą oboje mieli stoczyć, a następnie wykrwawić się na śmierć.

Zobacz wideo: 116 rocznica urodzin Mariana Rejewskiego

Jedno jest pewno - za tą sprawą kryje się olbrzymia rodzinna tragedia. Policjanci w sobotnie popołudnie (21.08) przybyli do mieszkania przy ul. Konstytucji 3 Maja na osiedlu Na Skarpie w Toruniu po zgłoszeniu krewnego. Ten zaniepokojony był brakiem kontaktu z Ewą L i jej synem Maciejem. Na miejscu dokonano wstrząsającego odkrycia: oboje nie żyli.

Według nieoficjalnych doniesień, matka i syn mieli stoczyć walkę na noże, a potem wykrwawić się na śmierć. Sprawę badają kryminalni pod nadzorem prokuratury. -Dziś (23.08) przeprowadzona została sekcja zwłok. Czekamy na jej wyniki. Biegła w trakcie oględzin ujawniła rany u obojga zmarłych - mówi prokurator Jarosław Kilkowski z Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

Śledczy wstępnie prowadzą postępowanie w dwóch kierunkach: zabójstwa oraz spowodowania ciężkich uszkodzeń ciała, które skutkowały zgonem. Kiedy dokładnie nastąpił zgon 72-latki i jej syna? Z jakich przyczyn? Co legło u podłoża tej tragedii? Na te pytania w przyszłości powinno odpowiedzieć śledztwo Prokuratury Rejonowej Toruń Wschód.

Warto przeczytać

Toruń: Matka i syn wrócili niedawno z zagranicy. Co spowodowało dramat?

Tragicznego odkrycia zwłok 72-letniej Ewy L. oraz jej 48-letniego syna Macieja dokonano w sobotę po południu. Policję wezwał szwagier, około godziny 13.30 - do takich informacji dotarli reporterzy "Super Expressu". Policja i prokuratura mówią oficjalnie o krewnym.

Matka i syn niedawno mieli wrócić z zagranicy. Wspomniany szwagier posiadał klucz do mieszkania przy ul. Konstytucji 2 Maja, w którym zamieszkali. Zaniepokoił go brak kontaktu z panią Ewą i jej synem. W miniona sobotę postanowił sprawdzić, co się dzieje. Do lokalu jednak wejść nie mógł - dostępu blokował klucz w zamku, od środka.

Mężczyzna miał zaangażować do pomocy sąsiada i przy pomocy wiertarki rozwiercić zamek. Gdy wszedł do mieszkania, odkrył niewyobrażalny dramat. Nie wiadomo jeszcze, jak długo 72-latka i jej syn tutaj leżeli. Nieoficjalne doniesienia mówią o tym, że ciała nosiły ślady prawdziwej walki na śmierć i życie, stoczonej na noże. Zgon mógł nastąpić z wykrwawienia.

Zadanie dla kryminalnych i prokuratury

Prokuratura Okręgowa w Toruniu potwierdziła nam, że faktycznie zwłoki obojga zmarłych miały ślady ran. To odnotowała biegła w trakcie oględzin. Dziś (23.08) przeprowadzono sekcję zwłok. Jej wyniki znane będą we wtorek lub środę. Powinny dać odpowiedzieć o przybliżonym terminie zgonu oraz przyczynach.

Postępowanie w sprawie tej rodzinnej tragedii na razie jest na bardzo wstępnym etapie. Trwają czynności sprawdzające, które standardowo poprzedzają wszczęcie formalnego śledztwa. Poprowadzi je Prokuratura Rejonowa Toruń Wschód. Jak przekazuje prokurator Jarosław Kilkowski, wstępnie przyjęte kierunki to: zabójstwo oraz spowodowanie ciężkich uszkodzeń ciała, skutkujących zgonem.

W ramach naszego cyklu prezentujemy kolejną porcję zdjęć z drona. Tym razem z lotu ptaka możemy podziwiać jedno z największych toruńskich osiedli - Na Skarpie. Przypomnijmy jej granice: od Północy jest to Szosa Lubicka, od Południa i Zachodu ulica Przy Skarpie, a od Wschodu granice miasta (Lubicz Dolny).Zobacz też:JAR z lotu ptakaStarówka z drona - unikalne nocne zdjęcia

"To jest Skarpa!". Tak wygląda największe osiedle Torunia z ...

To oznacza, że na początku badania sprawy śledczy pod uwagę biorą dwa scenariusze: zamiaru celowego zabójstwa ze strony jednego ze zmarłych, ale i możliwej walki w afekcie, która skończyła się ciężkimi obrażeniami u obojga i śmiercią. Tło całego dramatu powinno wyjaśnić śledztwo. Na razie wiadomo o tym naprawdę niewiele.

W Toruniu zwłoki matki syna ujawniono też w roku 2018

Niezwykle rzadko, ale podobne rodzinne tragedie się zdarzają. W listopadzie 2018 roku zwłoki matki (68 lat) i jej syna (49 lat) odkryto w domku na działkach św. Józefa w Toruniu. W tym przypadku jednak nie było podejrzeń walki, zabójstwa, uszkodzeń ciała. Sprawa była tajemnicza.

- Ostatecznie sekcja zwłok wykluczyła, aby ktoś ich zabił – przekazywał nam wówczas Andrzej Kukawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu. - Ich śmierci nie spowodował również czad, ponieważ nie ma w tym domu takich urządzeń, które mogłyby go wywołać.

Biegły ustalił, iż śmierć obu osób nastąpiła w wyniku niewydolności krążeniowo-oddechowej. Innymi słowami były to zgony naturalne, ponieważ ich przyczyny znajdowały się w organizmach tych ludzi. Oczywiście mogły nimi być na przykład zatrucie, osłabienie lub po prostu choroba.

Tragedie w kraju

W czerwcu ubiegłego roku zwłoki matki (44 lata) i jej syna (10 lat) odkryto w Wolsztynie pod Poznaniem. Policjanci pojawili się w mieszkaniu kobiety, bo od ponad doby nie można było nawiązać z nią kontaktu. Nie było wątpliwości, co do tego, że kobieta popełniła samobójstwo. Niejasne jednak pozostawały powody śmierci jej dziecka.

Po kilku dniach Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu poinformował, że po sekcji zwłok chłopca można powiedzieć, iż doszło do rozszerzonego samobójstwa. Kobieta pozostawiła list pożegnalny. Wszystko wskazuje na to, że targnęła się na życie swoje i syna z powodu problemów finansowych.

Inną przyczynę miała natomiast tragedia, której skutki ujawniono 8 marca 2018 roku we wsi Modliborzyce (powiat opatowski). Na terenie jednej z posesji znaleziono tutaj zwłoki matki (blisko 90-letniej) i jej syna (50 lat). Jak przekazywał mediom Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach, w obu przypadkach do śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie. W przypadku 50-letniego mężczyzny stwierdzono uraz głowy, do którego doszło po upadku. Około 90-letnia kobieta zmarła z przyczyn naturalnych. Zwłoki obojga odkryto po kilku dniach, gdy brakiem kontaktu zaniepokoili się krewni. W tym przypadku można mówić o niezwykle tragicznym zbiegu okoliczności.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie